Sens poszukiwań

1. Co sądzisz o poszukiwaniach genealogicznych własnych "korzeni" ?
2. Czy ww. temat jest dla Ciebie interesujący?
3. Co chciałbyś wiedzieć, lub może masz ciekawe informacje?
Awatar użytkownika
albiseiger
AKTYWNY UŻYTKOWNIK
AKTYWNY UŻYTKOWNIK
Posty: 10
Rejestracja: sob kwie 26, 2008 09:51
Lokalizacja: Poznań-Kalisz

Sens poszukiwań

Postautor: albiseiger » sob kwie 26, 2008 20:30

Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
Sam dołączyłem w ubiegłym roku do grona poszukiwaczy własnych korzeni i z żalem stwierdzam, iż zrobiłem to o conajmniej 30 lat za późno. Teraz gdy moi dziadkowie jak i rodzice juz dawno nie żyją nie mam możliwości zadania im nurtujących mnie pytań na temat przeszłości i przodków.
Z uporem jednak rzuciłem się w wir poszukiwań i mogę z "satysfakcją ???" spojrzeć na moje drzewo sięgające roku 1885. Mam dużą szansę pójść dalej wstecz dzięki archiwum parafii kościoła w Herne(Niemcy), której członkowie wydatnie mi pomagają. Sadzę, że każdy z szukających nie powinien się poddawać gdyz zawsze istnieje szansa na pogłębienie własnej wiedzy w tym zakresie.
pozdrawiam raz jeszcze
Zdzisław Włodarczak

Awatar użytkownika
ZEFIR454
WYSOKO - ZAAWANSOWANY UŻYTKOWNIK
WYSOKO - ZAAWANSOWANY UŻYTKOWNIK
Posty: 91
Rejestracja: sob lis 18, 2006 23:37
Lokalizacja: WOJ.LUBUSKIE

Re.

Postautor: ZEFIR454 » pn kwie 28, 2008 20:50

Witam!
I bardzo dobrze, że cieszysz się z tego, co już osiągnąłeś. Znam jednak takich, którzy biorą udział w wyścigu o jak najstarszego przodka! Wiadomo jednak, że nie o to tutaj chodzi. Musisz wiedzieć, że ja też ze smutkiem skonstatowałem, że za późno zacząłem szukać moich przodków. Nie wiem, może przychodzi w życiu człowieka taki moment, że zaczyna się zastanawiać skąd pochodzi, kim byli jego przodkowie itd. Ale to dobrze, że czerpiemy radość i satysfakcję z tego, czym się zajmujemy i oby tak dalej. To właśnie ten optymizm i chęć poznawania kolejnych przodków pcha nas do działania. Pozdrawiam i życzę wielu jeszcze sukcesów!
Józek

Awatar użytkownika
albiseiger
AKTYWNY UŻYTKOWNIK
AKTYWNY UŻYTKOWNIK
Posty: 10
Rejestracja: sob kwie 26, 2008 09:51
Lokalizacja: Poznań-Kalisz

Postautor: albiseiger » pn kwie 28, 2008 21:23

Witam serdecznie.
Dziekuję Tobie za miłe słowa. Masz absolutna rację, że niektórzy prowadzą swoisty wyścig o ilość. To oczywiste,że
chciałoby się odnaleźć jak najwięcej przodków ale nie ważna jest ilość tylko wiedza jaką się zdobyło o każdej osobie.
Do tej pory nic nie wiedziałem o rodzeństwie mego dziadka a teraz dzięki FORGEN odnalazłem dwoje młodych poległych w I wojnie chłopaków, którzy prawdopodobnie byli jego braćmi.
Jestem przekonany że się nie mylę gdyż są pochowani na cmentarzu w miejscowości w której urodził się mój dziadek.
Jestem strasznie tym faktem podekscytowany i zaiste dziwnie miłe to uczucie.Rozmawiałem telefonicznie z sołtysem tej miejscowości i podobno nikt o moim nazwisku już tam nie mieszka ale niebawem jadę do Leszna poszperać w archiwum państwowym.
Teraz wiem, że tym którzy byli przede mną jestem winien to żeby pamięć o nich przetrwała następne pokolenie.
pozdrawiam Zdzisław

Tomek
UŻYTKOWNIK
UŻYTKOWNIK
Posty: 5
Rejestracja: sob mar 01, 2008 15:47

Postautor: Tomek » pn kwie 28, 2008 21:45

Ja szukam dowodów zamordowania mojej prababci podczas 2 wojny światowej. Chodzi tu o listę ofiar na której by się pojawiła. Moja babcia (jej córka) dzisiaj osiemdziesięcioletnia kobieta bardzo by chciała zobaczyć że jednak w histori zapisano że jej mama zginęła za ojcyznę. Osobiście jestem trochę podirytowany brakiem jakiegokolwiek zainteresowania tą sprawą przez moich rodzców, ale cóż może mi się uda. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
albiseiger
AKTYWNY UŻYTKOWNIK
AKTYWNY UŻYTKOWNIK
Posty: 10
Rejestracja: sob kwie 26, 2008 09:51
Lokalizacja: Poznań-Kalisz

Postautor: albiseiger » pn kwie 28, 2008 22:16

Witaj,
podaj jeżeli wiesz kiedy i gdzie została zamordowana,
w trakcie przeglądania różnych publikacji można się przez przypadek natknąć na interesujące Cię informacje i dać Tobie znać
pozdrawiam

JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: JanuszStankiewicz » wt kwie 29, 2008 08:08

.
Już troszkę pisałem na FORGEN o mojej filozofii w poszukiwaniach przodków, jako swoistego rodzaju „pozycjonowania” się w otaczającym mnie dzisiaj świecie.
Historia naszych przodków miała bowiem niebagatalny, żeby nie powiedzieć zasadniczy wpływ, na to kim dzisiaj jesteśmy i co robimy...
Nie wspomnę już o genetyce, odruchach, nabytach umiejętnościach itp. , które to”idą” z naszymi genami przez wieki – mnóstwo książek już naukowcy o tym napisali, a jednocześnie wywiad wielopokoleniowy wstecz jest już prawie regułą w ocenie chorób lub możliwości ich wystąpienia..

My genealodzy czujemy potrzebę odnajdywania przodków, aby jak najlepiej, najprecyzyjniej określić „skąd jesteśmy” i co robili w swoim życiu nasi wstępni...
Odkrywamy tym samym nie tylko historię ogółu społeczeństwa, ale najważniejszą dla nas – historię naszej rodziny i ich postaw w tamtych czasach.
Ten proces jest niezwykle ważny, pouczający i ... sprawiający ogromną radość. – i nich tak pozostanie..

:lol: Janusz Stankiewicz

Awatar użytkownika
Żanetta
ŚREDNIO - ZAAWANSOWANY UŻYTKOWNIK
ŚREDNIO - ZAAWANSOWANY UŻYTKOWNIK
Posty: 19
Rejestracja: pn lis 24, 2008 13:52
Lokalizacja: Kujawy

Postautor: Żanetta » pn lis 24, 2008 14:25

Widzę że jestem tu stosunkowo młodym poszukiwaczem ale mam nadzieje ze niektorzy juz doswiadczeni genealodzy podziela sie cennymi wskazowkami :=) Aktualnie moje poszukiwania zatrzymały się na koncu XIX w.
Każde nowe osiagniecie jest dla mnie satysfakcjonujace , chocby te najmniejsze ktore przynosi mi tyle radosci ;) Z samych poszukiwan mozna czerpac wiele przyjemnosci .Może nie idzie to lekka reką ale te utrudnienie daje jeszcze wiekszych checi
Pozdrawiam gorąco


Wróć do „GENEALOGIA i TY”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

cron