Jak nadawano nazwiska ?

1. Co sądzisz o poszukiwaniach genealogicznych własnych "korzeni" ?
2. Czy ww. temat jest dla Ciebie interesujący?
3. Co chciałbyś wiedzieć, lub może masz ciekawe informacje?
JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Jak nadawano nazwiska ?

Postautor: JanuszStankiewicz » pn kwie 11, 2005 18:32

.
Penetrując net oraz troszkę literatury historyczno-etymologicznej nie znalazłem odpowiedzi na jedno z najważniejszych pytań, przed którym stanąłem badając dzieje przodków.
Otóż w zasadzie nazwiska, które pojawiały się na przestrzeni dziejów, zmieniały bardzo często swoje brzmienie lub ulegały nawet daleko idącym przekształceniom. Wydaje się jedynie, że wśród szlachty nazwiska, od momenty powstania, nie ulegały zasadniczym zmianom (z nielicznymi wyjątkami). Śledząc dzieje własnej rodziny stwierdziłem, że moje nazwisko (Stankiewicz) zachowywało swój niezmieniony kształt na przestrzeni bez mała 200 lat i już wtedy – na początku XIX w – (najstarszy zapis nazwiska dotyczącego moich przodków) brzmiało tak jak brzmi w chwili obecnej.
(Nadmieniam, że jeszcze nie poznałem zapisów w księgach ziemskich i grodzkich tamtych rejonów, a może właśnie one wniosłyby wiele ciekawych informacji – mam nadzieję, że jak tylko znajdę odpowiednio dużo czasu, przystąpię do zapoznania się z tymi źródłami.)
Wiedząc ze źródeł, że na przełomie XVIII i XIX w. mój przodek miał miano „honestus”, zadawałem sobie rozliczne pytania jak to się stało, że zapis nazwiska jest tak precyzyjny na przestrzeni dziejów, a pojawia się tak „znienacka”?
Do chwili obecnej nie znalazłem na to odpowiedzi, a moje przypuszczenia krążą wokół trzech koncepcji:
pierwsza z nich to – przodkowie przybyli z ziem litewskich, na północne Mazowsze, na drodze np. emigracji (z jakiś dla nich tylko znanych powodów). Wydaje się, że to obszar Litwy jest „rdzenną stroną” dla tego nazwiska i ludzi je noszących, ponieważ najstarsze, historyczne zapisy pojawiają się właśnie tam – patrz: Paweł i Jerzy Stankiewicz – z powiatu kowieńskiego - 1517 r. - – a w kolejnych latach, będąc np. szlachtą „gołotą”, zmuszeni zostali sytuacją ekonomiczną do stania się włościanami (późniejsze losy przodków wskazywałyby na to, że mogli należeć do ludzi luźnych, co charakteryzowałaby częsta zmiana miejsc pobytu, przy obowiązującym w tamtych wiekach prawie o - „przywiązaniu do ziemi”!), a w okresie od połowy XIX w., następowała daleko idąca pauperyzacja stanu majątkowego i co za tym idzie – uzależnienie własnego utrzymania od podejmowanej pracy najemnej.
druga - można także przypuszczać, że przy istniejącym na szeroką skale, procederze handlu chłopami i całymi wsiami – zostali oni np. przeniesieni bądź sprzedani przez jakiegoś litewskiego feudała i zapamiętali np. nazwę swojej wsi rodzinnej, która później został „przeniesiona” na nazwisko (ale czy pamiętaliby przez ok. 50 lat?)
trzecia – moje nazwisko nie jest takim czysto północno-mazowieckim nazwiskiem (końcówka: „– wicz”), a raczej jest ono nawet dość „oryginalne” w tym rejonie, zatem przyjmując założenie, że nazwisko zostało nadane przez pana swoim podwładnym, to dlaczego właśnie takie? - a nie jakieś „prostsze” w wymowie, bardziej „swojskie” lub wręcz jakieś charakterystyczne dla tego rejonu np. z końcówką „– ski” (zastrzeżoną dla szlachty?), bądź ;"-ński"; "-cki"; lub zwyczajne "-ek";, które to - domniemuję - byłoby odpowiedniejsze do stanu społecznego ?. Przyjmuję w tej koncepcji, że przodkowie nie byli szlachcicami, ponieważ dotychczas nie znalazłem w żadnym źródle informacji o przebywaniu szlachcica o tym nazwisku na tamtych terenach.

Mam gorącą prośbę do czytelników - czy ktoś może zna odpowiedź na ww. temat lub naświetli może czwartą, zgoła odmienną koncepcję pojawienia się tegoż nazwiska w rejonie Mazowsza? ( a wiem także, że np. w 1740 r.. nazwisko to pojawia się w Kcyni; północno-wschodniej części Wielkopolski; i nosi je szlachcic…)
A może „Kenny” studiując dzieje nazwisk z tamtego rejonu, pomoże mi w wyjaśnieniu tej zagadki?

:? Janusz Stankiewicz

Kenny

Postautor: Kenny » wt kwie 12, 2005 09:27

W czasie ,kiedy carat zajmował się weryfikacją polskiej szlachty w XIX wieku,zgłosili się tylko Stankiewicze spod herbu MOGIŁA.Wobec okoliczności okupacji naszych ziem w tym czasie nie należy przywiązywać do tego dużej wagi,gdyż jak mniemam połowa polskiego szlachectwa odpuściła sobie te zabiegi i w konsekwencji nie została włączona do publikacji ogloszonej w 1851 roku.Dalsze dzieje Polaków zupełnie zatarły ich pochodzenie.Jeśli idzie zaś o to,skąd się wzięli Stankiewicze na Mazowszu,to moja wersja jest następująca:przybyli oni z Litwy,gdzie byli nobilitowani w 1516 roku pod herbem WADWICZ.Dla pełnej jasności podam,że ich pierwotne nazwisko brzmiało Stańkiewicz.Twoją trzecią wersję od razu odrzuciłem,uważam ,że tak nie mogło się stać....

JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: JanuszStankiewicz » wt kwie 12, 2005 17:06

Bardzo dziękuję za informacje – rozszerzają one w znacznym stopniu moją wiedzę o pochodzeniu nazwiska i umożliwiają pewne ukierunkowanie moich dalszych poszukiwań.
Jestem bardzo wdzięczny.
„Kenny” uświadomił mi jednocześnie, jak wiele i jak zarazem jeszcze niewiele wiem o swoich przodkach. Faktem jest, że jako młody genealog- amator szukam informacji, może czasem nie w tych źródłach, w których powinienem, ale nadrabiam „ambicją”.
Jeszcze raz dziękuję i proszę o ewentualne naprowadzenie mnie – jaką literaturę naukową powinienem przeczytać na temat właśnie tego konkretnego nazwiska i ludzi z nim związanych , oczywiście w wiekach XVI-XIX ?
:lol: Janusz Stankiewicz

JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

cd...

Postautor: JanuszStankiewicz » ndz kwie 17, 2005 21:33

Tak mnie „Kenny” naprowadził na poszukiwanie, że ponownie zajrzałem do zaniechanych przeze mnie źródeł, które od dłuższego czasu spoczywały w zakamarkach kompa. Zacząłem wczoraj wertować kilkusetstronicowe opracowanie, może mało zbliżone do moich omawianych regionów, a dotyczące ziem pruskich – jest to „O ludności polskiej w Prusiech niegdyś krzyżackich" – dr. Wojciech Kętrzyński, wydane we Lwowie w roku 1882.

No i bęc – doszedłem co prawda dopiero do strony 124, ale wczesniej tak na chybił – trafił przeczytałem kilka stron i znalazłem np.:

A/ miejscowośc Stańki – w powiecie wystuckim (ciekawe gdzie to jest?)
B/ miejscowość Stańkowo w biskupstwie pomezańskim -gdzie wynotowano 21 nazwisk polskich na ok. 50 mieszkańców
C/ - no i najważniejsze – cytuję:

" Bitkowo (Bitkowen) – Czarne (Czarnen) – Sumowo (Sumowen)
Ks. Olbracht nadaje r. 1562 Albrechtowi v. Kittlitz 100 włók nad Bitkowicą między Garbasem a Żelazkami.
Landhofmistrz Albrecht Kittlitz sprzedaje r. 1594 włók 40 czyli dobra Bitkowo wraz z karczmą i jeziorem Scholanna urodzonym Janowi, Olbrachtowi, Henrykowi i Pawłowi Gołębiom (Golumby) za 4340 zł. p.
Tenże sprzedaje pozostałych 60 włók urodz. Stanisławowi Zabielskiemu, plebanowi w Rożyńsku, Andrzejowi Ogonkowi z Dinus (?) w powiecie piskim i Janowi Żelazkowi z Rożańska w powiecie ryńskim za 6000 zł. P.; są to wsie Czarne i Sumowo. Dan w Królewcu dnia 10 grudnia r. 1597.
Andrzej Ogonek sprzedaje jeszcze r. 1597 z swego działu 4 włóki swemu przyjacielowi, Maciejowi Stańkowiczowi Madejce, komornikowi zamku łęckiego”


Powiem szczerze, że i tak nie bardzo mogę połączyć wspomnianego Macieja z moim drzewem rodzinnym, ale nie o to w tym momencie chodzi, a raczej o to, że:
1. nie wolno poddawać się w ogarniającej niechęci do dalszych poszukiwań, ponieważ nawet sami nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele jest jednak do odszukaniu w przepastnych archiwach – nie znamy może tylko „ścieżek dojścia”…
2. wyciągnięta przyjazna dłoń „Kennego” pomogła mi w nabraniu wigoru, a to czasem jest najważniejsze …
3. może jeszcze nie rozumiem i nie mogę połączyć pewnych zapisów w ww. cytacie – nie jestem historykiem, ale może po pewnym czasie …
4. na bazie tylko tego cytatu widać w jaki sposób dysponowano ziemią w wieku XVI – od kogo się zaczynało (książe był „właścicielem” wszelkich ziem, nawet tych, które były wolne tj. niezagospodarowane i bez osadników), a później następowała dalsza parcelacja
5. czytając te ponad sto stron dowiedziałem się więcej o strukturze feudalnej w tamtych wiekach, niż czytając „zwykłe” opracowania historyczne”
6. czy wiecie Drodzy czytelnicy tego postu, że w wieku XVI każdy człowiek był sobie równy tj. rycerz, szlachcic, chłop – wnioskuję, że dopiero później nastąpił krach w stosunkach społecznych…

Nauczony tym oczywistym zdaje się przykładem – dalej wytężam myśli – gdzie by tu jeszcze coś odszukać, gdzie by tu jeszcze …

:6 Janusz Sankiewicz

JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Dziedziczenie nazwiska?

Postautor: JanuszStankiewicz » śr maja 11, 2005 18:05

Im, przynajmniej teoretycznie, więcej posiadam wiedzy o ludziach noszących moje nazwisko, tym więcej pojawia się pytań nurtujących mój umysł. Jednym z nich jest – jak to jest możliwe i w jaki sposób ludzie przyjmowali nazwisko?.
Otóż do tej pory wydawało mi się, że jeżeli moi przodkowie przybyli z Litwy na tereny Mazowsza, a jednocześnie spoglądając na historię własnej rodziny, myślałem, że wszyscy Stankiewicze wywodzą się z jednego „litewskiego pnia”, zatem mogą się różnić, oprócz spraw oczywistych takich jak wykształcenie czy klasa społeczna, także szeroko rozumianą - „przynależnością religijną”.
Jednakże, z niejakim zdziwieniem i zaskoczeniem, odkrywałem także różnice „rasowe” osób noszących „moje” nazwisko (ojejku – słowo nie bardzo miłe w kojarzeniu z nacjonalizmem, dlatego proszę nie odbierać tego co piszę jako rasizmu!!!).
Spotkałem się z pochodzeniem żydowskim (chyba, że się pomyliłem czytając stronę P. Ordyczyńskiej) i romskim (jeden ze Stankiewiczów jest Prezesem Stowarzyszenia Przyjaciół Romów oraz członkiem Rady Oświęcimskiej reprezentującym ww).

Nie bardzo mogę sobie wyobrazić sytuację, że z jednego „pnia”, na przestrzeni paru wieków, na drodze np. jakichś koligacji małżeńskich, pojawili się Stankiewicze w kilku wersjach „rasowych”? Jedynym wytłumaczeniem w tym względzie, jakie przychodzi mi do głowy, jest to, że ludzie przyjmowali to nazwisko po wojnie lub też zmieniali je na drodze sądowej, aby swoje „stare” jakoś spolszczyć...
Ciekawi mnie, czy ktoś spotkał się z podobnymi zjawiskami we własnym kręgu opracowywanej genealogi rodziny?

:? Janusz Stankiewicz

Stanek67
POCZĄTKUJĄCY UŻYTKOWNIK
POCZĄTKUJĄCY UŻYTKOWNIK
Posty: 1
Rejestracja: wt sie 16, 2005 01:09

Postautor: Stanek67 » wt sie 16, 2005 01:16

Dzień dobry

Janusz Stankiewicz napisał:
"Ciekawi mnie, czy ktoś spotkał się z podobnymi zjawiskami we własnym kręgu opracowywanej genealogi rodziny?"

Moja gałąź pochodzi z okolic Kutna.
najstarsze dane linii - 1786
Nie spotkałem się z celowymi zmianami nazwisk.
Jedyna oboczność w najstarszym, łacińskim dokumencie - Stankowicz

Kenny

Postautor: Kenny » ndz sie 28, 2005 11:58

Witam po przerwie.Czas niestety nie pozwala mi zaglądać tu zbyt często nie mówiąc już o pisaniu.Czasem jednak może warto coś dorzucić od siebie.Jeśli chodzi o literaturę o genealogii,to polecam zapoznanie się z listą niemal wszystkiego co ukazało się w Polsce i nie tylko od 1980 roku.To dla bardzo wytrwałych.Uprzedzam,że dotarcie do tych pozycji i przeczytanie ich może zająć lata.Chyba lepiej jest wybrać sobie fragment tego dorobku.Mi osobiście podoba się Herbarz polski Adama Bonieckiego i polecam go autorowi jak wstęp do penetracji XVI wieku.Niestety dzieło to nie zostało ukończone i żal może ogarnąć wszystkich noszących nazwiska na litery następujące po M.Z XIX-owiecznej literatury warto chyba zapoznać się z opisem Mazowsza w pozycjach Oskara Kolberga.Można go poczytać przez www.pbi.edu.pl. Do spisu literatury ,o którym piszę na początku należy dotrzeć przez kliknięcie na stronkę Państwowej Służby Ochrony Zabytków.Polecam.

JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: JanuszStankiewicz » ndz wrz 11, 2005 08:35

.
Jak zwykle "Kenny" dorzucił wielki "kamyk" do ogródka naszych historycznych wiadomości - bardzo dziękuję w imieniu swoim i Czytelników...
Lektura bardzo interesująca i rozświetlająca dla mnie zagadnienia dawnych czasów...
Jestem niezmiernie wdzięczny za podpowiedź....

:lol: Janusz Stankiewicz

PS - niby jestem człowiekiem oblatanym w necie, a takiej strony do tej pory nie odszukałem !!! - w zamian, dla Czytelników podam link do Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej - także interesującej -
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra

.

Darek
POCZĄTKUJĄCY UŻYTKOWNIK
POCZĄTKUJĄCY UŻYTKOWNIK
Posty: 1
Rejestracja: pt lis 10, 2006 12:24
Lokalizacja: Giżycko

Postautor: Darek » pt lis 10, 2006 17:59

Kenny pisze:W czasie ,kiedy carat zajmował się weryfikacją polskiej szlachty w XIX wieku,zgłosili się tylko Stankiewicze spod herbu MOGIŁA.Wobec okoliczności okupacji naszych ziem w tym czasie nie należy przywiązywać do tego dużej wagi,gdyż jak mniemam połowa polskiego szlachectwa odpuściła sobie te zabiegi i w konsekwencji nie została włączona do publikacji ogloszonej w 1851 roku.Dalsze dzieje Polaków zupełnie zatarły ich pochodzenie.Jeśli idzie zaś o to,skąd się wzięli Stankiewicze na Mazowszu,to moja wersja jest następująca:przybyli oni z Litwy,gdzie byli nobilitowani w 1516 roku pod herbem WADWICZ.Dla pełnej jasności podam,że ich pierwotne nazwisko brzmiało Stańkiewicz.Twoją trzecią wersję od razu odrzuciłem,uważam ,że tak nie mogło się stać....

Być może i tak mogło być z jednym tylko zastrzezeniem że do weryfikacji przed carem nie staneli tylko Stankiewicze spod herbu Mogiła ale także moja rodzina spod herbu ślepowron na co posiadam orginalne dokumenty z podpisem cara. Nie znam dobrze rosyjskiego więc duzo nie wyczytałem z dokumentów carskich jednak wiem od mojego dziadka, który był wahmistrzem w ułanach wileńskich, że pochodzimy z okolic Nowogródka i nasze przeniesienie było wyłącznie z powodu zawirowań wojennych. Następna miejscowoścą była Ruchomowszczyzna (obecna Białoruś) w której nie pozostał kamień na kamieniu. Moja rodzina sprowadziła się na teren obecnej Polski dopiero po 2 wojnie światowej i tylko dzięki temu że dziadek widząc co się dzieje oddał ziemię chłopom. Inaczej urodziłbym się na Syberii (jeśli wogóle)Mój pradziadek był nadwornym leśniczym u Sapiechy lecz po nim pozostał mi tylko rodowy kilelich z herbem Sapiechów. Sądzę więc że dobrze się mieli i sugestia, że mogli emigrować z powodów ekonomicznych może być nie trafiona. Moim zdaniem tylko zawirowania wojenne mogły to sprawić. Oczywiście nie wiem co działo się przed 1792 r. ponieważ najstarsze dokumenty jakie mam są z tego roku i chętnie poznałbym wcześniejszą historię mojego rodu.Pozdrawiam

oland
UŻYTKOWNIK
UŻYTKOWNIK
Posty: 4
Rejestracja: sob lip 28, 2007 00:52

Nazwiska i ich pochodzenie

Postautor: oland » ndz lip 29, 2007 16:23

Witam panie Januszu
Wydaje mi się, że samo nazwisko powstało o słowa "Stańko", które z kolei może być forma zdrobnienia imienia Stanisław. Pamiętać należy o rejonie, w którym powstało. W innych rejonach mówiono "Staś, Staśko, Stanek itd, itp. Podobnie jak od imienia Andrzej powstały imiona polskie Jędrzej i Jędruś i słowackie Ondrasz i Ondraszek, Jadwiga i Iga, Wiżka, Jagoda, W taki sam sposób, być może została urobiona zdrobniona, "infantylna" forma imienna Stańko. Z kolei od imienia Stańko powstała nazwa wsi, a od jej nazwy nazwisko Stańkiewicz i późniejsze Stankiewicz.
Mam podobny problem. Nazwisko Olejarz wydaje sie pozornie nazwiskiem rzemieślniczym raczej niż chłopskim. Ta końcówka -arz, świadczy o pochodzeniu nazwiska od wykonywanego fachu, podobnie jak Młynarz, Bednarz itd.
Uwłaszczenie chłopów w Galicji ok 1848 roku sprawiło, że zaczęto zapisywać tam chłopskie nazwiska w aktach parafialnych a następnie urzędowych. Jednak już znacznie wcześniej funkcjonowały m.in. na tamtym obszarze t.zw. przezwiska lub przydomki pochodzące od cech charakterystycznych danej osoby, jej wieśniaczego fachu lub od miejsca zamieszkania. Olejarz najprawdopodobniej wywodził się od olejarzy, co wcale nie oznacza, że musiał własnoręcznie zajmować się tłoczeniem oleju roślinnego. Jego potomkowie byli najczęściej nazywani tak samo jak głowa rodziny, a następnie rodu.
Problem w tym, że trudno odszukać przodków, o których nikt nigdzie nie wspomina właśnie dlatego, że byli aż do uwłaszczenia "ludźmi bez nazwiska"
Jak w tej sytuacji odszukać wcześniejszych przodków ?.Kto wie, niech odpowie. Pozdrawiam.
Andrzej
Andrzej

oland
UŻYTKOWNIK
UŻYTKOWNIK
Posty: 4
Rejestracja: sob lip 28, 2007 00:52

Re: Dziedziczenie nazwiska?

Postautor: oland » ndz lut 17, 2008 14:20

JanuszStankiewicz pisze:Im, przynajmniej teoretycznie, więcej posiadam wiedzy o ludziach noszących moje nazwisko, tym więcej pojawia się pytań nurtujących mój umysł. Jednym z nich jest – jak to jest możliwe i w jaki sposób ludzie przyjmowali nazwisko?. (...)
Jednakże, z niejakim zdziwieniem i zaskoczeniem, odkrywałem także różnice „rasowe” osób noszących „moje” nazwisko (ojejku – słowo nie bardzo miłe w kojarzeniu z nacjonalizmem, dlatego proszę nie odbierać tego co piszę jako rasizmu!!!).
Spotkałem się z pochodzeniem żydowskim (chyba, że się pomyliłem czytając stronę P. Ordyczyńskiej) i romskim (...)
Nie bardzo mogę sobie wyobrazić sytuację, że z jednego „pnia”, na przestrzeni paru wieków, na drodze np. jakichś koligacji małżeńskich, pojawili się Stankiewicze w kilku wersjach „rasowych”? Jedynym wytłumaczeniem w tym względzie, jakie przychodzi mi do głowy, jest to, że ludzie przyjmowali to nazwisko po wojnie lub też zmieniali je na drodze sądowej, aby swoje „stare” jakoś spolszczyć...
Ciekawi mnie, czy ktoś spotkał się z podobnymi zjawiskami we własnym kręgu opracowywanej genealogi rodziny?
:? Janusz Stankiewicz


Witam panie Januszu
Ja również spotkałem się z opinią amerykańskiego. wykształconego ale i przemądrzałego Żyda noszącego moje nazwisko i do tego przekonanego, że jest to "bardzo żydowskie" nazwisko.
Nie będę z tym człowiekiem polemizował. Wiem jedno: Żydzi do siódmego pokolenia dziedziczą swoje pochodzenie po matce a nie jak to jest przyjęte w Europie - po ojcu. Jest to więc Olejarz "po kądzieli" . Oznacza to, że jego matką , babką lub prababką (z linii jego żydowskiej matki) była Żydówka, która wyszła za mąż za Polaka o nazwisku Olejarz. Jak wiadomo, w naszej genealogii patriarchalnej potomków "po kądzieli" oznacza się i lokuje nieco inaczej... (*).
Dotyczy to także żydowskich (wyłącznie po matce) potomków polskich przodków. Pozdrawiam.
Andrzej
Andrzej

BlackRider
POCZĄTKUJĄCY UŻYTKOWNIK
POCZĄTKUJĄCY UŻYTKOWNIK
Posty: 1
Rejestracja: czw mar 07, 2013 15:21

Postautor: BlackRider » pt mar 08, 2013 15:01

Darek pisze:
Kenny pisze:W czasie ,kiedy carat zajmował się weryfikacją polskiej szlachty w XIX wieku,zgłosili się tylko Stankiewicze spod herbu MOGIŁA.Wobec okoliczności okupacji naszych ziem w tym czasie nie należy przywiązywać do tego dużej wagi,gdyż jak mniemam połowa polskiego szlachectwa odpuściła sobie te zabiegi i w konsekwencji nie została włączona do publikacji ogloszonej w 1851 roku.Dalsze dzieje Polaków zupełnie zatarły ich pochodzenie.Jeśli idzie zaś o to,skąd się wzięli Stankiewicze na Mazowszu,to moja wersja jest następująca:przybyli oni z Litwy,gdzie byli nobilitowani w 1516 roku pod herbem WADWICZ.Dla pełnej jasności podam,że ich pierwotne nazwisko brzmiało Stańkiewicz.Twoją trzecią wersję od razu odrzuciłem,uważam ,że tak nie mogło się stać....

Być może i tak mogło być z jednym tylko zastrzezeniem że do weryfikacji przed carem nie staneli tylko Stankiewicze spod herbu Mogiła ale także moja rodzina spod herbu ślepowron na co posiadam orginalne dokumenty z podpisem cara. Nie znam dobrze rosyjskiego więc duzo nie wyczytałem z dokumentów carskich jednak wiem od mojego dziadka, który był wahmistrzem w ułanach wileńskich, że pochodzimy z okolic Nowogródka i nasze przeniesienie było wyłącznie z powodu zawirowań wojennych. Następna miejscowoścą była Ruchomowszczyzna (obecna Białoruś) w której nie pozostał kamień na kamieniu. Moja rodzina sprowadziła się na teren obecnej Polski dopiero po 2 wojnie światowej i tylko dzięki temu że dziadek widząc co się dzieje oddał ziemię chłopom. Inaczej urodziłbym się na Syberii (jeśli wogóle)Mój pradziadek był nadwornym leśniczym u Sapiechy lecz po nim pozostał mi tylko rodowy kilelich z herbem Sapiechów. Sądzę więc że dobrze się mieli i sugestia, że mogli emigrować z powodów ekonomicznych może być nie trafiona. Moim zdaniem tylko zawirowania wojenne mogły to sprawić. Oczywiście nie wiem co działo się przed 1792 r. ponieważ najstarsze dokumenty jakie mam są z tego roku i chętnie poznałbym wcześniejszą historię mojego rodu.Pozdrawiam

panie Darku
Nazywam się Tomasz Tarnowski i dziwnym zrządzeniem losu wydaje mi się, że nasze rodziny połączył ten folwark.
Mój ojciec, Kazimierz Tarnowski, urodził się tam ok 3 stycznia 1932 roku. Jego matką była Helena z domu Stankiewicz.
Trafiłem również na postać pana Kazimierza Stankiewicza, urodzonego też w Ruchomowszczyźnie20 sierpnia 1934. Podejrzewam, że pan Kazimierz był z pana rodziny.
Próbuję cokolwiek ustalić z dziejów mojej rodziny. Wiem, że fakt urodzenia się mojego ojca w Ruchomowszczyźnie był całkiem przypadkowy, bo babka Helena mieszkająca w tamtym czasie już w Warszawie, była w Ruchomowszczyźnie tymczasowo, nie wiem czy w odwiedzinach, czy w innym celu.

Chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej na temat mojej babki Heleny.
Może w pańskich zbiorach zachowało się coś dotyczące mojej jak i pańskiej rodziny, np akt urodzenia mojego ojca, czy mojej babki, czy też np akt ślubu mojej babki z Michałem Tarnowskim.
Niestety mój dziadek zginął w 1944 w Warszawie, a z babcią nie miałem wielkiego kontaktu bo ona mieszkała za mojego życia w Olsztynie, a ja najpierw w Radomiu, a później w Kielcach. Poza tym w tamtych czasach nie mówiło się o takich sprawach, a szkoda.
Pozdrawiam serdecznie i liczę na kontakt
Tomasz Tarnowski


Wróć do „GENEALOGIA i TY”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

cron