Dwie przecznice dalej jest już inny świat

Czy myślisz, że w przeszłości ludzie żyli inaczej?
Czy czasem nie wydaje Ci się, że zwrot: "historia lubi się powtarzać" - nie jest pozbawiony racji?

JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Dwie przecznice dalej jest już inny świat

Postautor: JanuszStankiewicz » ndz sie 14, 2005 17:40

.
Odwiedziłem dzisiaj Muzeum na Pawiaku (aż wstyd mi się przyznać, że dopiero teraz, ale cóż – lepiej późno niż wcale...) szukając materiałów, klimatu i wreszcie z chęci obejrzenia własnymi oczami tych nieszczęsnych miejsc naszej polskiej historii.
Relację zdjęciową publikować będę w niedługim czasie w rozdziale „Prezentacje”, a link także będzie na stronie dotyczącej mojego dziadka, który przebywał kilka miesięcy w tym więzieniu...
Ale nie o tym chciałbym dzisiaj napisać, a o czymś innym – o dbałości Polaków o własne „rodzinne” tradycje i pamięć o przeszłości.

Dziwnym zbiegiem okoliczności muzeum więzienia na Pawiaku jest dosłownie o dwie przecznice bliżej centrum Warszawy niż Umschlag Plaz, który jest terenem szczególnym dla osób pochodzenia żydowskiego. Niedzielnym porankiem jechałem tuż koło tego placu i w okolicy było zaparkowanych kilka autokarów, a na samym placu zaobserwowałem blisko setkę , a może więcej osób, stojących tuż przy pomniku męczeństwa Żydów.

Dojechałem do Muzeum na Pawiaku – cisza...., przerażająca cisza zapomnienia....
...
Ucieszył się przemiły Pan przy wejściu do Muzeum, zdałem mu krótką relację dlaczego ja się pojawiłem w tym miejscu. Pokazał i objaśniał wszystkie wystawy tego maluśkiego muzeum ... (jestem mu bardzo wdzięczny....).
...
Pominę moje doznania z samego muzeum, żeby nie męczyć czytelników wstrząsającymi dziejami więźniów (sami popatrzcie w „Prezentacjach”), a chciałbym podzielić się króciutką refleksją, że zazdroszczę właśnie Żydom – ich podejścia do historii własnego narodu, do pielęgnowania tradycji rodzinnych i narodowych, do tego że wiedzą, że jedynie wiedza o własnych przodkach i nauka płynąca z głębin historii jest dla nich wskazówką własnego, dzisiejszego postępowania. Zazdroszczę im tego wszystkiego....

Żałuję, że jako Polak nie mogę popatrzyć Im pod tym względem w oczy, bo właśnie chociażby ta obserwacja dwóch różnych miejsc, o dwóch różnych kulturach, powoduje we mnie żal, że Polacy tak nie potrafią i nie mają do swoich przodków odpowiedniego szacunku, sentymentu, czy wreszcie na bazie ich doświadczeń życia przeszłego, nie potrafią wyciągać wniosków, ani uczyć się od swoich protoplastów ...
Przykro mi na duszy, że tym sposobem, zaniedbując własne korzenie, tak jakby, - tracimy własną tożsamość...

):wallbash Janusz Stankiewicz


Zapraszam do obejrzenia:

http://www.stankiewicz.e.pl/rozne/pawiak/index.html

http://www.stankiewicz.e.pl/rozne/tablice/index.html

Wróć do „HISTORIA A TERAŹNIEJSZOŚĆ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 0 gości

cron