|
Kalendarium ludobójstwa ukraińskiego
dokonanego na ludności polskiej
w latach 1939 -
1948
Opracował :
Stanisław Żurek
Materiały znajdą się w książce nad którą obecnie pracuje.
Autor prosi o uzupełnienie i uwagi.
Rok 1939
(od 1 września do 31 grudnia)
1 września >
we wsi Smerdyń pow. Łuck, miejscowi Ukraińcy zamordowali bestialsko
nauczyciela polskiego lat 30, jego brata lat 15 oraz Ukraińca, który u nich
gościł.
3 września >
we wsi Kniahininek pow. Łuck Ukraińcy bestialsko zamordowali 7 ułanów WP
śpiących w stodole.
10 września >
Ukraińcy rozpoczęli rebelię w rejonie Mikołajowa nad Dniestrem.
Uzbrojeni zarówno w broń palną, jak też w siekiery, widły, kosy, bagnety, noże
itp., opanowali 10 wsi wprowadzając „władzę ukraińską”. Ich bandy mordowały
zarówno polską ludność cywilną, jak też i pojedynczych żołnierzy polskich.
Wojsko Polskie zlikwidowało ten bunt 14 września, ale zamieszki i zabójstwa w
tym rejonie miały miejsce do końca września. Prawdopodobnie jakiś lokalny
przywódca OUN znając przygotowany plan Abwery i OUN wzniecenia „ukraińskiego
powstania” na tyłach frontu polsko-niemieckiego nie wiedział, że Niemcy po
podpisaniu paktu Ribbentrop – Mołotow z tego planu wycofały się.
11 września >
bojówki OUN rozbrajają żołnierzy WP w okolicy Stryja, dochodzi do walk.
Nocą z 11 na 12
września > we wsiach Stawyżany i Oborczyn (Małopolska Wschodnia) bojówki OUN
rozbroiły i wymordowały około 500 polskich żołnierzy. Dowódcą jednej z bojówek
był były oficer petlurowski Lew Szańkowśkij, późniejszy ukraiński „historyk”.
12 września >
·
we wsi Smerdyń pow. Łuck, uzbrojona grupa Ukraińców
zamordowała w pobliskim
lesie 22 Polaków, w tym:
-
małżeństwo staruszków w wieku po ok. 80 lat,
-
5 chłopców w wieku 10 – 14 lat,
-
4 dzieci w wielu przedszkolnym,
-
9 kobiet w wieku 20 – 35 lat,
-
2 dziewczynki w wieku 11 – 13 lat, które przed śmiercią były
zbiorowo zgwałcone;
·
bojówki OUN zaatakowały dworzec kolejowy w Stryju,
(wkrótce po nalotach i
bombardowaniach dokonanych przez samoloty niemieckie) oraz
rozgrabiły mienie
wojskowe w Drohobyczu.
W nocy z 11 na 12
lub z 12 na 13 września > w miasteczku Rozdół pow. Żydaczów Ukraińcy
zamordowali 45-letniego Polaka, inż. agronoma;
los jego rodziny jest nieznany.
13 września >
- we
wsi Drohowyja uzbrojeni Ukraińcy zamordowali kilku oficerów polskich
- we
wsi Krupsko pow. Żydaczów miejscowi bojówkarze ukraińscy napadli na drodze
na uciekającą rodzinę polską zarządcy majątku ziemskiego i ją zamordowali
(rodziców i dzieci)
- we
wsi Mikołajów koło Żydaczowa cały dzień trwały walki bojówek OUN z grupami
żołnierzy Wojska Polskiego
- w
mieście Rozdół pow. Żydaczów bojówkarze OUN opanowali miasteczko i
zamordowali 10 Polaków: 6 policjantów i 4 urzędników państwowych
13 i 14
września > w Synowódzku bojówki OUN
oraz okoliczni Ukraińcy napadają na pociąg oraz dokonują wielu akcji przeciwko
Polakom. Napady mają miejsce także w: Podhorcach, Truskawcu, Mraźnicy,
Borysławiu, Uryczu koło Borysławia, Żukotynie koło Turki.
14 września >
we wsi Buszkowice pow. Przemyśl miejscowi Ukraińcy zamordowali 5
żołnierzy polskich, których zwłoki zakopali obok wodnego młyna.
Nocą z 14 na 15
września > w kolonii Helenówka pow. Łuck, ukraińscy chłopi utopili Polaka w
rzece Styr, a następnie obrabowali jego gospodarstwo.
15 września >
- we
wsi Jasienica koło Borysławia Ukraińcy spalili stodołę ze śpiącymi
żołnierzami polskimi. W rewanżu wojsko polskie rozstrzelało kilku
Ukraińców i spaliło im domy
- we
wsi Klusk, gm. Turzysk, pow. Kowel, miejscowi Ukraińcy zamordowali 9
Polaków stosując tortury, a następnie ciała ich zakopali w radowickim
lesie
- w
rejonie wsi Majdan pow. Drohobycz bojówka OUN zamordowała 6 Polaków z
Borysławskiego Oddziału Obrony Narodowej
- we
wsi Żydatycze koło Mikołajowa (Małopolska Wschodnia) uzbrojeni Ukraińcy, w
tym bojówki OUN, zaatakowali z zasadzki kompanię policyjną zabijając 12
policjantów i 31 ciężko raniąc. Kompania podjęła walkę, w wyniku
której Ukraińcy wycofali się
tracąc 15 zabitych, a rannych zabierając ze sobą
- wystąpienia
Ukraińców przeciwko Polakom na terenie Małopolski Wschodniej odnotowano we
wsiach: Drohobycz, Borysław, Sambor, Modrycz, Dobrohostów, Dolina,
Bolechów i Kałusz. Liczba ofiar polskich nie jest znana
Od 13 do 16
września > w miasteczku Rozdół pow. Żydaczów około tysiąca ukraińskich
chłopów z okolicznych wsi oraz z Rozdołu uzbrojonych w broń palną, siekiery,
kosy, bagnety, kołki itp. opanowało miasteczko, ograbiło Polaków i dokonał
kilku mordów; 16 września oddział żandarmerii i policji państwowej z Żydaczowa
przywrócił porządek.
Nocą z 15 na 16
września > we wsi Żuków pow.
Brzeżany, bojówka OUN wymordowała 4-osobową rodzinę polską i spaliła jej
zagrodę.
Około połowy
września > na drodze z Koniuch do Brzeżan (woj. tarnopolskie) Ukraińcy
zatrzymali 4 Polaków, uciekinierów z Polski centralnej, ograbili ich i
zamordowali. Wśród ofiar był burmistrz miasta Jasło.
W tym też czasie
ci sami oprawcy zamordowali 3 Polaków mieszkających w Koniuchach oraz Żyda z 3
córkami.
W połowie
września >
- we
wsi Drysznów pow. Brzeżany Ukraińcy zamordowali Polaka, sołtysa tej wsi:
sierpniu 1943 roku z ich rąk zginie jego 19-letni syn
- we wsi Wólka Kotowska pow. Łuck Ukraińcy
zaatakowali patrol ułanów WP i zastrzelili 1 żołnierza
16 września >
- we
wsi Winnik koło Lwowa bojówka OUN zaatakowała polskich policjantów, którzy
zdołali obronić się
- we
wsiach: Tatarów, Worochta i Żabie miejscowi Huculi obstawili przejścia
dróg do granicy i zabarykadowali
Nocą z 16 na 17
września > Ukraińcy ze wsi Smerdyń
pow. Łuck napadli na sąsiednią polską osadę Młynek, zamieszkałą głównie przez
emerytów górników ze Śląska i wymordowali wszystkich mieszkańców, łącznie około
50 Polaków. Wśród ofiar były dzieci, wnuki osadników, przybyłe na wakacje ze
Śląska.
17 września 1939 > agresja
ZSRR na Polskę.
17 września >
- we
wsi Bartatów pow. Gródek Jagielloński, ukraińskie bojówki zamordowały 3
miejscowych Polaków a 1 ciężko ranili
oraz zatrzymywali uciekinierów i gromadzili w stodole. Wieczorem
wszystkich zamordowali, a ciała ofiar spalili w stodole – ponad 50 osób.
Łącznie ofiarą ich padło ponad 53 Polaków
- we
wsi Dryszczów, pow. Brzeżany, bojówka OUN rozbroiła dwie drużyny żołnierzy
WP, którzy od strony Złoczowa szukali przejścia przez wieś Koniuchy do
granicy, a następnie wszystkich wymordowała w pobliskim lesie, około 20
żołnierzy
- we
wsi Jasienica Solna pow. Drohobycz, bojówkarze OUN otoczyli
odpoczywających w stodole 15 żołnierzy WP, zamknęli wrota i podpalili –
żołnierze spłonęli żywcem
- w
lasach Nadleśnictwa Karpiłówka pow. Sarny banda chłopów ukraińskich
napadła na gajówkę:
- postrzelonego gajowego przywiązali do ławy
i przerżnęli w poprzek brzucha
- jego żonę zbiorowo zgwałcili i zamordowali
- podpalili gajówkę
i w ogień wrzucili ich trójkę małych dzieci
- we
wsi Kisorycze pow. Sarny Ukraińcy wydali Sowietom Polaka – gajowego, który
został rozstrzelany: milicja ukraińska rabowała mienie i aresztowała Polaków
- we
wsi Koniuchy, pow. Brzeżany policjanci odparli napad Ukraińców na
posterunek
- we
wsi Majdan pow. Drohobycz miejscowi bojówkarze OUN, którymi dowodził
Stepan Hubysz, rozbroili i zamordowali 20 żołnierzy WP idących do granicy
- we
wsi Mikuliczyn pow. Nadwórna miejscowi bojówkarze OUN zamordowali 15
żołnierzy WP
- w
miasteczku Ostróg nad Horyniem, pow. Zdołbunów, miejscowi Ukraińcy i Żydzi
z własnej inicjatywy aresztowali żołnierzy WP; przy ich współpracy NKWD
aresztowało Polaków: burmistrza, sędziego, komendanta policji i innych
- w
miasteczku Rożyszcze, pow. Łuck, grasowała bojówka ukraińska zabijając 4
Polaków, w tym nauczyciela oraz byłego legionistę
- we
wsi Słobódka Strusowska, pow. Trembowla, bojówka OUN zamordowała 2
Polaków: 64-letniego prezesa Koła Szlachty Zagrodowej oraz 25-letniego
chłopca
- w
miasteczku Stepań pow. Kostopol uzbrojeni Ukraińcy oraz kilku Żydów
brutalnie aresztowało kilkudziesięciu Polaków pełniących różne funkcje w
Stepaniu oraz uciekinierów z Polski centralnej i zamknęli ich w opanowanym
posterunku, po czym sterroryzowali miasteczko; wcześniej rozbroili
posterunek raniąc dwóch policjantów, pozostali uciekli
- w
osadzie wojskowej Szyły pow. Krzemieniec miejscowi chłopi ukraińscy
zamordowali 1 Polkę i zrabowali całe jej mienie
- we wsi
Tajkury, pow. Zdolbunów, miejscowi chłopi ukraińscy zaprowadzili do lasu
na sznurkach zastępcę komendanta posterunku Policji Państwowej, wraz z
żoną i córką, gdzie kazali policjantowi wykopać dół, w którym żywcem go
pogrzebali. Żonie, Ukraińce, darowali życie, los córki jest nieznany
- we
wsi Taurów, pow. Brzeżany, bojówka OUN rozbroiła i wymordowała 20-osobowy
oddział żołnierzy WP podążający do granicy z Rumunią, a wieziony
przez nich na 12 wozach sprzęt
wojskowy został zrabowany, razem z końmi
- we
wsiach: Zborów oraz Ułazów, pow. Lubaczów, doszło do pojedynczych zabójstw
Polaków dokonanych przez Ukraińców
- we
wsi Żuków, pow. Brzeżany, bojówka
OUN zamordowała 8 żołnierzy WP śpiących w stodole
Po 17 września
>
- we
wsi Cewelina pow. Horochów miejscowi Ukraińcy mordowali polską ludność, w
tym zabili 1 kobietę
- przy
trakcie Luboml – Ostrówki – Huszcza
miejscowi Ukraińcy zamordowali kilkunastu Polaków, z rodzin
ewakuowanych z Tczewa, którzy powracali furmankami do Polski centralnej
- w
jednej z osad wojskowych w pow. Krzemieniec Ukraińcy wymordowali 9 Polaków
- w
miasteczku Stepań pow. Kostopol uzbrojeni Ukraińcy i kilku Żydów brutalnie
aresztowali kilkudziesięciu Polaków
- w
osadzie wojskowej Sztuń pow. Luboml Ukraińcy aresztowali i odstawili do
więzienia w Kowlu 7 osadników polskich. Do czasu deportacji w lutym 1940
r. rabowali Polakom inwentarz żywy i martwy
- w
miasteczku Tuczyn pow. Równe Ukraińcy korzystając z dnia „swobody” danego
przez władze sowieckie dla porachunków z Polakami, zabili posterunkowego
oraz pobili kilkunastu Polaków
- do
wsi Witonież, pow. Łuck, dotarł oddział szkolnej kompanii podchorążych i
ślad po nim zaginął. Zapewne został wymordowany a ciała gdzieś zakopane
17 lub 18 września
> we wsi Koniuchy uzbrojeni Ukraińcy ostrzelali oddział WP idący do granicy,
zabijając 2 żołnierzy. Oddział chcieli
rozbroić, ale jeden z żołnierzy rzucił w nich granat, co spowodowało ich
ucieczkę, a oddział pomaszerował dalej.
Nocą z 17 na 18
września >
- we
wsiach Bóbrka, Biłka Szlachecka, Żydatycze, Stare Sioło (Małopolska
Wschodnia) oraz w wielu okolicznych mają miejsce liczne napady, rabunki,
palenie zagród oraz zabójstwa Polaków dokonywane zarówno przez bojówki OUN
jak i okolicznych chłopów ukraińskich uzbrojonych w różne narzędzia:
siekiery, kosy, widły, noże, łańcuchy, bagnety. Liczba ofiar nie została
określona
- we
wsi Buków pow. Podhajce Ukraińcy wymordowali 10 Polaków
- w
miejscowości Sasów, pow. Złoczów, Ukraińcy zatrzymali 24 polskich
żołnierzy i policjantów, przekazali ich wkraczającym żołnierzom Armii
Czerwonej, którzy Polaków rozstrzelali
- we
wsi Sławenczyn, pow. Podhajce, bojówka OUN ograbiła i spaliła zagrody
polskie mordując 50 Polaków, w tym całe rodziny. Wśród nich była rodzina
nauczycieli z 7-letnią córką. Inną nauczycielkę zakłuli widłami. Zginął
też jeden Ukrainiec za to, że chciał ukryć Polaka
17 i 18 września
>
- w
mieście Łuck (Wołyń) bandy Ukraińców i samorzutna „milicja ukraińska”
napadają na żołnierzy WP oraz uciekinierów, których rozbrajano, ograbiano
i zabijano
- w
majątku Romanówka, gm. Szczurzyn, pow. Łuck 17 września chłopi ukraińscy
ze wsi Nemir i Tychotyn (gm. Szczurzyn), uzbrojeni i podpici, z czerwonymi
opaskami, zażądali złożenia broni przez oddział WP. Po odmowie w dniu 18
września zaatakowali polski oddział. Po kilkugodzinnej walce, gdy pojawił
się oddział sowiecki, Polacy złożyli broń. Ukraińcy pozdzierali z
żołnierzy mundury, powiązali i wraz z rannymi – razem około 50 żołnierzy
- załadowali na kilka dużych wozów
drabiniastych. Kłując bagnetami leżących na wozach, zawieźli ich nad
przepływającą w pobliżu rzekę Stochód i tam potopili
- w
okolicach miejscowości Turka nad
rzeką Stryj bojówki OUN dokonują licznych ataków na żołnierzy polskich
idących w kierunku granicy
18 września >
- we
wsi Borysław pow. Drohobycz Ukraińcy rozbroili i rozstrzelali 5 polskich
żołnierzy
- w
miasteczku Brzeżany Ukraińcy spalili kilka polskich zagród oraz w okolicy
miasteczka zamordowali 4 polskich żołnierzy
- we
wsi Busk koło Lwowa w walce z bojówką OUN żołnierze WP ponoszą nie określone
dokładnie straty
- we
wsi Dołha Wojniłowska - Ziemianka
pow. Kałusz miejscowi bojówkarze OUN zamordowali 2 żołnierzy
WP
- we
wsi Gaik, pow. Brzeżany, bojówka OUN zamordowała 7 Polaków, w tym gajowego
z żoną i synem
- w
kolonii Kołodne należącej do wsi Monasterzyska, pow. Buczacz, około
godziny 22,oo kilkunastoosobowa
bojówka OUN napadła na zagrody polskie. W zagrodzie Wojtyłów zamordowali 4
Polaków: 56-letnia Maria otrzymała 7 postrzałów z karabinu oraz 8 ran
kłutych bagnetem i zmarła po 12 godzinach, 25-letnia synowa Stanisława
otrzymała postrzał z karabinu w głowę a jej 13-miesięcznemu synowi
Ukraińcy rozpruli bagnetem brzuch; zginął też około 50-letni sąsiad
Wojtyłów o nazwisku Zalewa. Ciężko ranni zostali: córka Stanisławy, lat 7
(rana postrzałowa klatki piersiowej i nogi) oraz syn, lat 5 (dwie rany
postrzałowe w brzuch i jedna w nogę). Pozostali mieszkańcy zdołali uciec i
ukryć się. Ukraińcy ograbili wszystkie zagrody Polaków i spalili;
- w
lasach koło Łopszyna, pow. Brzeżany, w zasadzkę bojówek ukraińskich wpadło
150 polskich policjantów, którzy zostali wymordowani. Ukraińcy chodzili
potem w ich mundurach i butach
- we
wsi Malin pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 1 Polaka, byłego komendanta
posterunku policji
- we
wsi Narajów, pow. Brzeżany, po 4 godzinach walki polscy policjanci
obronili posterunek zaatakowany przez ukraińskie bojówki
- we
wsi Plaucza Mała, pow. Brzeżany bojówka OUN uprowadziła 17 Polaków i 3
Żydów dokonując nad nimi „rozprawy sądowej” połączonej z torturami. Tortur
nie przeżyło 14 Polaków i 1
Żyd
- we
wsi Zapust Lwowski, pow. Brzezany, Ukraińcy zamordowali 6 żołnierzy WP
- we
wsi Żuków, pow. Brzeżany, Ukrainiec, kowal, podając wodę spragnionemu
żołnierzowi polskiemu chwycił za jego odstawiony karabin i zastrzelił go
- w
miejscowościach: kolonia Koleśnia, furor Czternasta, Majdan Koźliński,
Andrzejówka (gmina Aleksandria), pow. Równe, uzbrojeni Ukraińcy z kol.
Natalia (gmina Aleksandria) objeżdżają polskie domy z zamiarem mordowania
Polaków. Ich delegacja pojechała do władz sowieckich w Tuczynie o
zgodę „rizaty lachiw”, „rizaty taj
pałyty”. Zgody chyba nie uzyskali, bo rzezi nie było. Gospodarstwa polskie
zostały ograbione, miały miejsce pobicia Polaków
- kolumna
marszowa z taborami idąca z Ośrodka Zapasowego 13 Dywizji Piechoty w Równem
w kierunku Włodzimierza Wołyńskiego została zaatakowana we wsiach Malin i
Długoszyje pow. Dubno przez uzbrojonych dywersantów ukraińskich. Straty
nie są znane
- we
wsi Schodnica pow. Drohobycz,
bojówkarze OUN rozbrajali grupki żołnierzy WP idących do Rumunii, zamykali
w drewnianym baraku, oblali benzyną i podpalili – żywcem spłonęło 50
żołnierzy
- we
wsi Szack pow. Luboml Ukraińcy zamordowali 4 Polaków: nadleśniczego oraz
leśniczego z żoną i córką
Nocą z 18 na 19
września >
- koło
wsi Berestowice pow. Horochów w starciu z bojówką ukraińską zginął
porucznik WP oraz dwóch szeregowych, rannym został major WP
- we
wsi Horożanka, pow. Podhajce, bojówka OUN napadła na 5-osobową polską
rodzinę nauczycieli, która schroniła się w piwnicy. Ukraińcy przynieśli
słomę, oblali naftą i podpalili. W płomieniach zginęło małżeństwo
nauczycieli, ich dziecko i rodzice nauczyciela
- we
wsi Jakubowce, pow. Brzeżany, bojówka OUN używając kos, siekier, wideł i
noży wymordowała 5 rodzin polskich liczących 21 osób, ograbiła ich gospodarstwa
i spaliła
- we
wsi Leszczańce, pow. Buczacz, Ukraińcy po torturach zamordowali 2
Polaków. Żonę i córkę jednego z
nich pobili kołkami i myśleli, że one nie żyją. Potem dwaj starzy Rusini
odwieźli je do szpitala i ocalały. Odratowano w szpitalu także inną Polkę,
z raną ciętą kosą w głowę. Uratował się też ciężko poraniony Polak;
- we
wsi Litwinów, pow. Podhajce, miejscowa bojówka OUN zamordowała 41 Polaków
i spaliła 15 zagród. Przez kilka godzin bili i kłuli nożami Helenę
Lityńską, działaczkę katolicką, fundatorkę kościoła. Okaleczoną wypędzili
z jej domu i zabronili powrotu;
- we
wsi Potutory koło Brzeżan w zasadzce na kolumnę samochodów jadących do
granicy bojówka OUN zabiła 32 Polaków a 50 zostało rannych
- we
wsi Trościaniec, pow. Brzeżany, Ukraińcy zamordowali 17 Polaków (w tym
nauczyciela), oraz ograbili ich domy;
- we
wsi Szumlany , pow. Podhajce, miejscowi Ukraińcy z inicjatywy OUN,
używając siekier, wideł, kołków oraz paląc żywcem, wymordowali 46 Polaków,
w tym całe rodziny (m.in. rodziców dyrektora szkoły, 5-sobową rodzinę z
2-letnim dzieckiem spalili żywcem). Sprofanowany został kościół katolicki.
Masakrę przerwało wejście Armii Czerwonej;
18 lub 19 września
> we wsi Podzamcze pow. Dubno została zaatakowana przez dywersantów
ukraińskich 4 kompania Baonu KOP Dederkały z Pułku KOP Równe maszerująca z
Poczajowa pow. Krzemieniec do Brodów woj. tarnopolskie, za co żołnierze spalili
wieś.
18 lub 19 września
> nadleśnictwo Turza Mała we wsi Oblicki pod Doliną. O tych dniach pisał
Rajmund Scholz w książce „Wojny – lasy – ludzie” (Olsztyn 1984, s. 170 – 171): Dostaliśmy
z Bolechowa informację, że dwóch leśniczych już tam pochowano, a nadleśniczy
Śladek rozpuścił uczniów swojej szkoły do domów, a sam – choć w mieście – nie
jest pewny życia. (W parę dni po tej wiadomości nacjonaliści ukraińscy
zamordowali okrutnie oboje państwa Śladków i ich dwoje dzieci. To samo spotkało
nadleśniczego Wisza z Polanicy i jego rodzinę. Leśniczego Skóreckiego oblegano
dwie doby po czym całą rodzinę wymordowano).
17
- 19 września >
- we
Włodzimierzu Wołyńskim 17 września żołnierze ukraińscy w dwóch batalionach
WP oświadczyli, że nie będą walczyć przeciwko bolszewikom, wobec czego
zdemobilizowano ich 18 i 19 września; część zdezerterowała z bronią w ręku
zasilając ukraińskie bandy mordujące w okolicy uciekinierów cywilnych,
osadników wojskowych, żołnierzy WP i innych Polaków; bandy te grabiły
polskie mienie, podpalały osiedla polskie;
- we
wsi Kołki, pow. Łuck, miejscowi Ukraińcy wymordowali polskich policjantów.
19 września >
- we
wsi Dachnów pow. Lubaczów, Niemcy rozstrzelali Polaka po donosie sąsiada
Ukraińca o nazwisku Pekara, za rzekome posiadanie broni
- we
wsi Hinowice, pow. Brzeżany, bojówkarze OUN zamordowali 3 żołnierzy WP, w
tym kapitana rezerwy Piotra Bereziuka
- we
wsi Kotów, pow. Brzeżany, Ukraińcy zamordowali księdza Jana Gacha
- we
wsi Kozowa, pow. Brzeżany, miejscowi Ukraińcy zamordowali 6 Polaków, w tym
2 braci zarąbali siekierami
- we
wsi Kozówka, pow. Brzeżany, bojówkarze OUN zamordowali 2 Polaków (kobietę
i mężczyznę)
- we
wsi Krasne koło Lwowa żołnierze WP toczą walkę w bojówką OUN, straty nie
są znane
- w
kolonii Krzywieckiej , pow. Brzezany, Ukraincy z Kozowej zamordowali 8
Polaków:: rodzinę 5-osobową, jednego mężczyznę spalili żywcem w stodole,
jednemu mężczyźnie podcięli kosą gardło, jednego mężczyznę zastrzelili,
gdyż próbował uciec
- we
wsi Lipowiec pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: por. i ppor. WP
- we
wsi Mokre pow. Kostopol Ukraińcy doszczętnie obrabowali wszystkie polskie
gospodarstwa
- w
miasteczku Radziwiłłów pow. Dubno 4 kompania Baonu KOP Dederkały stoczyła
walkę z dywersantami ukraińskimi w rejonie dworca kolejowego
- w
mieście Równe (Wołyń) tłum Ukraińców bije do utraty życia kilku Polaków,
(w tym komendanta Policji Państwowej), wcześniej aresztowanych przez
Sowietów i wypuszczonych na plac, gdzie w ciągu godziny pozwolono
miejscowej ludności na „zrobienie porządku z aresztowanymi”, a więc na
publiczny lincz;
- w
miasteczku Stepań pow. Kostopol po walce żołnierze polscy (Baon Karabinów
Maszynowych Osowiec WP oraz Baon KOP Berezne) wyparli dywersantów. Podczas
przekraczania rzeki Horyń zginęło kilku żołnierzy z Baonu KOP w walce z
Ukraińcami ze Stepania. Ukraińcom przewodził związany z ruchem Maksyma
Borowcia („Tarasa Bulby”) Kostia Szumlianśkyj („Zalizniak”). Po wkroczeniu
Sowietów rozstrzelali oni Polaka na skutek donosu Ukraińców, za rzekome
wskazywanie żołnierzom KOP domów,
z których strzelali dywersanci;
- w
miasteczku Sokól pow. Łuck banda
miejscowych Ukraińców rozbroiła żołnierzy KOP i puszczonych wolno
ostrzelała. Zabili także Polaka, właściciela restauracji, gdy stanął w
obronie innych maltretowanych Polaków. Następnie zabili żołnierza WP;
- w
miejscowości Trościaniec (Wołyń) bandy miejscowych Ukraińców atakowały
żołnierzy WP, do band przyłączyły się dezerterzy ukraińscy, którzy uciekli
poprzedniego dnia z bronią i amunicją ze 135 pułku;
- we
wsi Uwsie, pow. Brzeżany, Ukraińcy zamordowali 5 Polaków (3-sobową rodzinę
oraz ojca z synem)
Prawdopodobnie 19
września > w miasteczku Tuczyn, pow. Równe, miejscowi Ukraińcy korzystając z
„dnia swobody” danego im przez Sowietów zabili posterunkowego oraz pobili
urzędników i osadników - było to
„dokonanie porachunków z Polakami”.
W dniach 16 – 20
września >
- w
rejonie miejscowości Narajów pow.
Brzezany, bojówki OUN wyłapały, rozbroiły i wymordowały około 50 żołnierzy
polskich
- we
wsi Żuków, pow. Brzeżany, w różnych miejscach uzbrojeni Ukraińcy
rozbrajali i mordowali żołnierzy WP przedzierających się do granicy
rumuńskiej oraz cywilnych uciekinierów, łącznie co najmniej 100
Polaków
W dniach 17 – 20
września >
- w
osadzie wojskowej Borowicze, pow. Łuck, podczas trzydniowej anarchii
Ukraińcy ze wsi Topólno oraz z innych okolicznych, zabili około 50
żołnierzy WP oraz 8 osadników. We
wsi Borowicze ostrzeliwali żołnierzy WP, chwytali i przetrzymywali w
szkole razem uciekinierami cywilnymi z Polski centralnej, których po
obrabowaniu topili w rzece Styr. Dwóch urzędników z Trościańca po
związaniu drutem kolczastym zastrzelili;
- we
wsi Byszki pow. Brzeżany, bojówkarze OUN wyłapali, rozbroili i wymordowali
około 250 żołnierzy WP oraz kilkanaście osób cywilnych, uciekinierów z
Polski centralnej. M. in. Na polu między Byszkami a Potokiem bojówkarze
OUN zamordowali 30-osobową grupę polskich żołnierzy z kapelanem wojskowym,
który miał przy sobie konsekrowane komunikanty, których nie pozwolono
oddać księdzu greckokatolickiemu. W miejscu mordu rośnie dziś dąb, na
którym ktoś wyrzeźbił krzyżyk (H. Kormański, Sz. Siekierka :”Ludobójstwo dokonane przez
nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939 -
1946”, Wrocław 2004, s. 106);
- we
wsi Dryszów, pow. Brzeżany, bojówki OUN i miejscowi Ukraińcy wyłapywali
uciekinierów z Polski centralnej, ograbiali ich z dobytku i odzieży a następnie
mordowali. Zginęło tak co najmniej 22 Polaków, w tym głownie kobiety i
dzieci, a nawet półroczne niemowlę;
- we
wsi Grabowo, oraz w całej gminnie Pulemiec (Olszanka, Piszcz, Pulemiec,
Wólka Chrypska) pow. Luboml, a także w gminie Domaszewo pow. Brześć n.
Bugiem, woj. poleskie, przez trzy dni po wkroczeniu Sowietów (i przed 17
września) miejscowi Ukraińcy mordują Polaków: uchodźców, żołnierzy,
oficerów, urzędników. Ofiarą ich padło 300 – 400 Polaków;
- we
wsi Kozowa pow. Brzeżany bojówkarze OUN wyłapali i wymordowali ponad 30
żołnierzy WP
W pierwszych
dniach po 17 września >
- we
wsi Karpiłówka pow. Sarny,
żołnierze sowieccy razem z Ukraińcami zamordowali 2 Polaków: leśniczego i
gajowego; chłopi ukraińscy samodzielnie zamordowali 7 Polaków: gajowego
skrępowanego łańcuchem podciągnęli na grubą gałąź pod którą rozpalili stos
metrowych polan, aż wśród ich gwizdów, krzyków i śmiechu upiekł się żywcem
i spopielił; dwójce małych dzieci roztrzaskali główki uderzając nimi o
ścianę, trzymając za nogi; żonę przybili gwoździami do wrót stodoły,
gajówkę podpalili a ogień przeniósł się także na stodołę; kolejnego
gajowego skrępowanego drutem wrzucili do rozgrzebanego mrowiska; innemu
gajowemu odrąbali głowę i wrzucili do bagna; następną ofiarę, także
gajowego, powiesili na drzewie;
- w
majątku Ochotniki pow. Włodzimierz Wołyński miejscowi Ukraińcy zamordowali
Polaka – właściciela majątku
20 września >
- we
wsi Glinna, pow. Brzeżany, Ukraińcy zamordowali 4 tutejszych Polaków
- w
majątku Grabów, pow. Łuck, jeszcze
przed wkroczeniem wojsk sowieckich miejscowi chłopi ukraińscy ze wsi
wymordowali właścicieli majątku i mieszkańców, 12 Polaków. Ukraińcy dumni
byli z tego, że „panów polskich zniszczyli z korzeniami”. Wśród
zamordowanych był 1 mężczyzna, 6 kobiet i 5 dzieci, w tym
3-miesięczne;
- w
miejscowości Kołki pow. Łuck miejscowi Ukraińcy ostrzelali straż przednią
3pp KOP.
Około 20
września w okolicach Trembowli, w
wiosce, w której jest most na rzece Seret, Ukraińcy wymordowali grupę 14
żołnierzy WP, pluton artylerzystów. Pisał o tym Zdzisław Nardelli w książce
„Pasztet z ojczyzny” (Katowice 1986, s. 282): Przed mostem nad Seretem. Coś
okropnego. Nawet pan sobie nie wyobraża, jak wygląda wyłupione oko wsadzone do
pępka. Wytrzeszczone oczy patrzące ze środka nagich brzuchów. Poobrywane wargi
z wytrzeszczonymi zębami, w które powtykano obcięte genitalia. /.../ Jednemu z
nich, temu w okrwawionej bluzie, obrzezano głowę i chyba stąd tyle krwi. Głowę
wrzucono do kociołka. /.../ Takiego wojskowego do gotowania nad ogniem. Srali,
panie, na te głowę w kociołku, odlewali się! Czternastu żołnierzy, pluton
artylerzystów. Żołnierz, któremu Ukraińcy odcięli głowę, nazywał się Walter
Bobek, pochodził ze Śląska, z Cieszyna. Ciała żołnierzy złożono we wspólnej
mogile we wsi Lechowo.
W dniach 19 – 21
września > w mieście Stanisławów wkraczający Sowieci dali Ukraińcom trzy dni
„swobody”, w czasie których tzw. komitety rewolucyjne aresztowały, torturowały
i zamordowały nie ustaloną liczbę Polaków.
22 września >
- we
wsi Kozielniki pow. Lwów, Ukrainiec z Siechowa wskazał wkraczającym
Sowietom z Armii czerwonej 15 Polaków, jako „wrogów ludu” i
zostali oni
rozstrzelani
- we
wsi Nieświcz pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 1 Polaka
- w
osadzie wojskowej Szczurzyn, pow. Łuck, po wkroczeniu Sowietów Ukraińcy
zamordowali 14 osadników oraz 2 oficerów WP; nad niektórymi szczególnie
znęcali się, wśród ofiar były dwie kobiety; zamordowany został osadnik,
który bezpłatnie załatwiał miejscowym Ukraińcom sprawy urzędnicze, pisał
pisma i podania, odpisywał na pisma, a na przednówku pożyczał żywność.
Od 13 do 23
września > w Samborze przebywały wojska niemieckie aresztując około 100
Polaków wskazanych przez aktywistów OUN. Następnie wkroczyły wojska sowieckie,
którym aktywiści OUN oraz komuniści denuncjowali kolejnych Polaków.
Około 23 września
> we wsi Zapole pow. Luboml w wąwozie na trasie Luboml – Huszcza uzbrojeni w
broń palną Ukraińcy zaatakowali oddział Flotylli Pińskiej zabijając kilku
żołnierzy WP.
23 września >
we wsi Urycz pow. Stryj bojówkarze OUN z żołnierzami niemieckimi
zamknęli w budynku gospodarczym wziętych do niewoli 80 żołnierzy WP i wrzucili
granaty, które spowodowały także pożar; tylko 6 rannych zdołało uciec, z
których 3 zmarło; ocalało 3 żołnierzy; łącznie zamordowanych zostało 77
żołnierzy WP oraz 1 Żyd, który został
rozstrzelany.
24 września >
w miejscowości Rogalin pow. Hrubieszów Sowieci i miejscowi Ukraińcy zamordowali
28 żołnierzy WP (w tym 3 oficerów), rozbierając ich do naga i kłując bagnetami;
Ukraińcy zrabowali potem ich rzeczy.
25 września >
- we
wsi Dub pow. Tomaszów Lubelski Ukraińcy ze wsi Sniatycze zamordowali 5
Polaków
- we
wsi Lipowiec koło Wielkich Oczu, pow. Lubaczów, zanocowali 2 polscy
oficerowie: por. rez. Andrzej hr. Potocki oraz por. Józef Wiśniewski.
Podczas snu trzej miejscowi Ukraińcy zamordowali ich, ograbili i ciała
zakopali w polu w pobliżu sąsiedniej wsi Nahaczów. Ekshumacji
dokonały rodziny ofiar po wybuchu
wojny niemiecko-sowieckiej, gdy tereny te zajęli Niemcy;
- we
wsi Szumlany, pow. Podhajce, Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, właścicieli
folwarku.
26 września >
we wsi Niemirówek pow. Tomaszów Lubelski Sowieci i miejscowi Ukraińcy
zamordowali 17 żołnierzy WP, w tym 14 podchorążych i 3 oficerów.
27 września >
- we
wsi Chochoniów pow. Rohatyn Ukraińcy zamordowali 29-letniego Polaka
- w
majątku Pulmo pow. Luboml banda Ukraińców zamordowała 2 Polaków:
właściciela majątku oraz leśniczego
Około 28 września
> w gminie Szack pow. Luboml, na szosie Szack – Małoryta Ukraińcy
zaatakowali strzałami z karabinów maszerujących żołnierzy WP z grupy „Polesie”
gen. F. Kleeberga.
Po 28 września
> pod Szackiem pow. Luboml, po bitwie Polaków z Sowietami Ukraińcy mordowali błąkających się wokół Szacka
pojedynczych żołnierzy WP.
21 lub 29 września
> w kolonii Klimowsk pow. Luboml uzbrojeni Ukraińcy doszczętnie ograbili
dom sekretarza gminy, uprowadzili
właściciela oraz jego brata i zastrzelili.
29 września >
we wsi Kruhel Wielki pow. Przemyśl, miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 Polaków:
ojca (leśniczego) z 13-letnim synem.
Nocą z 29 na 30
września > we wsi Kodeniec (na wschód od Parczewa) Ukraińcy wybili granatami
patrol saperski WP, zginęło 7 żołnierzy i kapitan.
30 września > w
majątku Piszcz pow. Luboml Ukraińcy zamordowali 3 Polaków: ogrodnika i 2
uciekinierów z Polski centralnej.
II połowa września
>
- we
wsi Orów pow. Drohobycz bojówkarze OUN zastrzelili 1 żołnierza WP idącego
na Węgry oraz zamordowała 5 Polaków ze wsi i 8 Żydów
- w
miasteczku Sokal nacjonaliści ukraińscy zamordowali 1 Polaka
- we
wsi Załokieć pow. Drohobycz, miejscowi Ukraińcy wymordowali 2 polskie
rodziny liczące 7 osób i ograbili ich domy
We wrześniu >
- w
osadzie wojskowej Belweder, pow. Łuck
Ukraińcy dokonali licznych zabójstw żołnierzy WP i sterroryzowali
osadników, następnie „komitet ukraiński” z sąsiedniego Romanowa zrabował
Polakom inwentarz żywy i martwy;
- w
osadach wojskowych Bojanówka i Bolesławice, pow. Równe, Ukraińcy dokonali
„rozkułaczenia” Polaków bijąc ich i wypędzając z domów, a następnie
zagrabili ich mienie;
- we
wsi Borszczówka pow. Horochów Ukraińcy oskarżyli przed Sowietami Polaka –
gajowego, że jest polskim szpiegiem, przez co został rozstrzelany;
- we
wsi Budyłów, pow. Brzeżany, bojówka OUN zamordowała 4 Polaków
- we
wsi Cewelicze, pow. Włodzimierz Wołyński, Ukraińcy zorganizowali się w
bandy, napadali i mordowali ludność polską, liczba ofiar nie jest znana
- we
wsi Czabel, pow. Sarny, Ukraińcy wymordowali widłami grupę
zdezorientowanych i nieuzbrojonych żołnierzy WP
- w
miasteczku Czartorysk, pow. Łuck, Ukraińcy zamordowali 10 żołnierzy WP, a ich ciała wrzucili do rzeki
Styr
- we
wsi Czyżów, pow. Złoczów, Ukraińcy pochwycili żołnierza WP wracającego z
wojny i po torturach przecięli go piłą stolarską
- we
wsi Dąbrowica, pow. Sarny, Ukraińcy zamordowali matkę z dziećmi,
uciekinierów z Polski centralnej
- w
gminie Dąbrowica pow. Sarny,
Ukraińcy rozgrabili całkowicie majątki polskie: Romejki, Worobin,
Zosin. Z domów powyrywali drzwi i okna, rozebrali piece kaflowe, w parkach
powycinali drzewa
- we wsi Denysów, pow. Tarnopol, Ukraińcy
zamordowali 9 Polaków, w tym 7-osobową rodzinę od 4 do 85 lat oraz
małżeństwo
- w
powiecie Deraźne pow. Kostopol Ukraińcy zamordowali 7 żołnierzy WP,
których powiązane ze sobą ciała wyrzuciły nurty rzeki Horyń na południe od
wsi Złaźno.
- we
wsi Domamorycz, pow. Tarnopol, bojówka OUN zamordowała 5 miejscowych
Polaków oraz co najmniej 10 żołnierzy WP
- we
wsi Dobrowody, pow. Podhajce, miejscowi Ukraińcy pojmali, rozebrali do
bielizny i zamordowali 2 polskich oficerów
- we
wsi Drohomyśl pow. Jaworów miejscowi bojówkarze OUN rozbroili i
zamordowali 15 żołnierzy WP
- we
wsi Dubiszcze Nowe, pow. Łuck, Ukraińcy zdzierają mundury żołnierzom
polskim powracającym z wojny i dokonują licznych ich morderstw
- we
wsi Dubniki, pow. Włodzimierz Wołyński, miejscowi Ukraińcy rozbrajali
żołnierzy polskich, rozbierali do naga i bili albo zabijali
- we
wsi Dzików Stary pow. Lubaczów bojówkarze OUN zamordowali 18-letniego
Polaka , a policjant ukraiński
zastrzelił 2 żołnierzy WP wracających ze wschodu z wojny do swoich domów
- w
osadach wojskowych polscy osadnicy
byli mordowani, najczęściej w sposób bestialski, a ich mienie było
rabowane. Tak było m. in. w osadach leżących w pow. Równe (Wołyń): Basowy
Kąt (Mysia Dolina), Dworzec, Tymne, Hallerówka, Kurhany (gmina Łanowce),
Chodkiewicze (tutaj Polacy zdołali uciec i ukryć się,
natomiast ich domy zostały ograbione nawet z mebli – w tym
domy 2 nauczycieli),
Radziwiłłów, Wola Piłsudskiego (tutaj Ukraińcy zabili
osadnika w randze kapitana).
W pow. Sarny (Wołyń) napady dotknęły osady: Trauguttówka,
Piłsudy (osadnicy z
rodzinami przez tygodnie kryją się po lasach, cierpią głód),
Niweck (mienie
osadników rozgrabili Ukraińcy i Żydzi);
- w miejscowości
Grabowiec pow. Hrubieszów Sowieci i miejscowi Ukraińcy zamordowali w
szpitalu polowym 5 lekarzy WP oraz 30 rannych żołnierzy WP rozstrzelali w
pobliskim lesie;
- we
wsi Gruziatyn, pow. Łuck, Ukraińcy zamordowali polskiego osadnika
- we
wsi Hluboczek Wielki, pow. Tarnopol, po wkroczeniu Sowietów czerwona
milicja
ukraińska zastrzeliła Polaka, studenta
- we
wsi Hołoby, pow. Kowel, Ukraińcy
zamordowali 8 osadników wojskowych oraz legionistę
- w
kolonii Hołodnica pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 1 Polaka
- w
osadzie wojskowej Horodno pow. Luboml Ukraińcy zastrzelili 1 Polaka oraz
rabowali gospodarstwa polskie;
- we
wsi Horodyszcze, pow. Łuck, Ukraińcy wymordowali ewakuujących się na
rowerach elewów ze szkoły policyjnej, prawdopodobnie z Bydgoszczy
- we
wsi Horodziec, pow. Sarny, miejscowi Ukraińcy zamordowali matkę z dziećmi,
uciekinierów z Polski centralnej
- we
wsi Husynne pow. Hrubieszów Sowieci razem z Ukraińcami z czerwonej milicji
zakłuli bagnetami 28 żołnierzy WP, w tym 3 oficerów
- w
miejscowości Janów Poleski (Polesie) oraz w okolicznych wsiach powstał
oddział „Poleska Sicz” liczący około 500 Ukraińców. Napadał on na
żołnierzy polskich i policjantów, rozbrajał i zabijał. Były liczne ofiary
wśród polskiej ludności cywilnej, zwłaszcza właścicieli majątków i ich
rodzin. Majątki były rozgrabiane, część z nich została spalona. Wiadomo,
że we wsiach Polaski i Podlasie Lubelskie zamordowali około 30 Polaków;
- we
wsi Janówka, gm. Ludwipol (Wołyń), Ukraińcy „rozkułaczają” gospodarstwa
polskie. W całym powiecie następują liczne grabieże dobytku Polaków
połączone z zabójstwami, gwałtami, pobiciem. Często ograbiane polskie
gospodarstwa są uboższe od gospodarstw grabieżców;
- we
wsi Jasień (Bieszczady) policja ukraińska zamordowała 2 Polaków
- we
wsi Jaśniska pow. Gródek Jagielloński miejscowi Ukraińcy spalili żywcem w
stodole 32 żołnierzy WP
- we
wsi Kalinów – Kaiserdorf pow. Sambor Ukraińcy ze wsi Babica i Piniany
wymordowali we młynie 6-osobową polską rodzinę młynarzy, natomiast w
karczmie 11 Żydów i zawłaszczyli młyn i karczmę
- we
wsi Katarzynówka, pow. Łuck, Ukrainiec zabił 20-letniego Polaka, swojego
sąsiada, w ramach zemsty za czasy „pańskiej Polski”
- w
wojskowej osadzie Karczówka, pow. .Łuck, Ukraińcy wymordowali 24 Polaków,
uciekinierów z Polski centralnej, topiąc związanych drutem kolczastym lub
rozstrzeliwując
- w
kolonii Klimowsk, pow. Luboml, Ukraińcy zamordowali 18 Polaków, w tym
sekretarza gminy i jego brata, a dom obrabowali nawet z firanek i zabawek dziecięcych
- we
wsi Kniaże, pow. Złoczów, pobity przez Ukraińców zmarł po kilku dniach
żołnierz polski wracający z wojny
- we
wsi Kolędziany, pow. Czortków, miejscowi Ukraińcy zabili sąsiada Polaka
- na
drodze między Kosowem a Kutami woj. stanisławowskie Ukraińcy rozbroili i
zamordowali 6 polskich żołnierzy
- na
trasie Kostopol – Sarny Ukraińcy rozbrajali i zabijali żołnierzy WP
- we
wsi Krasówka, pow. Tarnopol, Ukraińcy zamordowali Polkę
- we
wsi Kryczylsk, pow. Łuck, Ukraińcy zamordowali matkę z dzieckiem
,uciekinierów z Polski centralnej
- we
wsi Krzeczów, pow. Włodzimierz Wołyński, po 17 września rządy objęli
Ukraińcy z częścią Żydów, aresztowali oni wielu Polaków, a około 10
zamordowali
- we
wsi Kutlarz, pow. Złoczów, Ukraińcy zamordowali sąsiada, Polaka
- w
mieście Kuty pow. Kosów Huculski bojówkarze OUN rozbroili i zamordowali 6
żołnierzy WP
- we
wsi Lacka Wola pow. Mościska, podczas przemarszu wojsk niemieckich
ukraiński nacjonalista oddał w ich kierunku strzał, co spowodowało
pacyfikację wsi: Niemcy
rozstrzelali 53 Polaków
- we
wsi Leśniaki, pow. Sarny, miejscowi Ukraińcy zamordowali kilkunastu
Polaków wracających do domów w okolicach Tczewa, skąd ich ewakuowano przed
1 września
- we wsi Leśniki, pow. Brzeżany, miejscowi
Ukraińcy zamordowali 5 Polaków, uciekinierów z Polski centralnej: majora
WP z dorosłą córką (został zakłuty widłami), oraz 3 kobiety
- we
wsi Małowody, pow. Podhajce, Ukraińcy zamordowali polskiego żołnierza
- w
miejscowości Maniewicze, pow. Kowel, Ukraińcy zamordowali 2 policjantów, a
następnie wspólnie z Żydami rabowali Polaków i brali udział w ich
aresztowaniach
- we
wsi Maszów, pow. Sarny, miały miejsce liczne napady grup ukraińskich na
żołnierzy WP, których zabijano
- we
wsi Mokrzec, pow. Włodzimierz Wołyński, przy szosie Włodzimierz – Kowel
miejscowi Ukraińcy zamordowali dwóch oficerów polskich wracających do domu
- w
osadzie wojskowej Nawóz pow. Łuck,
Ukraińcy ze wsi obrabowali osadników i
zabili 5 z nich, w tym kpt. Józefa Michalskiego, odznaczonego
krzyżem Virtuti Militari; część osadników kryła się przez parę tygodni po
lasach; jednej nocy Ukraińcy zamordowali 16-letniego syna osadnika, gdyż
nie chciał zdradzić kryjówki ojca oraz kierowniczkę szkoły, a jej ciało
powiesili; do deportacji 10 lutego
1940 roku trwały grabieże i pobicia;
- we
wsi Niegowce pow. Kałusz miejscowi Ukraińcy zatrzymali 2 żołnierzy WP, w
tym oficera, w rejonie cegielni rozebrali z mundurów i butów i zastrzelili
- we
wsi Niżankowice pow. Przemyśl samozwańczy policjanci ukraińscy zabrali ze
sobą powracającego z wojny żołnierza WP i ślad po nim zaginął; w tym też
miesiącu miejscowi Ukraińcy zamordowali 1 Polaka, mieszkańca wsi
- we
wsi Nosów, pow. Podhajce, bojówkarze OUN rozbroili, rozebrali i
zamordowali 7 żołnierzy WP idących do granicy rumuńskiej
- we
wsi Nowosiółka Biskupia, pow. Borszczów, w wyniku donosów Ukraińców NKWD
aresztowało 3 Polaków, którzy zaginęli bez wieści
- we
wsi Obłapy , gmina Niesuchoiże, pow. Łuck, Ukraińcy zabili kilku
wracających do domu żołnierzy polskich, potem każą 2 Polakom zakopać ich
ciała
- w
majątku Ochotniki, pow. Włodzimierz Wołyński, Ukraińcy zamordowali Polaka,
jego właściciela, zwłok nie odnaleziono
- w
kolonii Osiecznik, pow. Kowel, Ukraińcy zamordowali 5 żołnierzy polskich w
mundurach lotników, powracających z wojny do domów za Bóg
- we
wsi Ośnica Duża, gm. Kołki, Ukraińcy zamordowali 5 żołnierzy WP, a ich
ciała powiązane ze sobą wrzucili do rzeki Kormin, dopływu Styru
- we
wsi Pawłokoma pow. Brzozów ukraiński nacjonalista nauczyciel Mikołaj
Lewicki złożył donos do Niemców na 12 Polaków, że posiadają broń i w nocy
ostrzelali żołnierzy niemieckich. Niemcy aresztowali 5 Polaków, groziło im
rozstrzelanie; okazało się, że
oficer niemiecki prowadzący śledztwo zna jednego z aresztowanych, gdyż
razem służyli w wojsku austriackim podczas pierwszej wojny światowej. Śledztwo przeprowadził dokładnie i
zwolnił aresztowanych. Po dwóch tygodniach Niemcy cofnęli się i Pawłokoma
znalazła się pod okupacją sowiecką. Wówczas miejscowy Komitet Ukraiński
doniósł do NKWD, że część Polaków jest osadnikami wojskowymi, którzy
walczyli w 1920 r. NKWD zesłało na Sybir 7 polskich rodzin liczących 40
osób. Z tej grupy ocalało 10 osób;
- w
okolicy osady wojskowej Pereszpa pow. Luboml bandy miejscowych uzbrojonych
Ukraińców napadały na grupki żołnierzy WP, których mordowały
- w
kolonii Pieńki, pow. Łuck, miejscowi chłopi ukraińscy zamordowali około
100 Polaków topiąc ich w dołach po wydobytym torfie, przy pomocy dużych
kamieni przywiązanych do szyi. Byli to Polacy z kolonii Pieński i z
pobliskiej wsi Dorosiny. Domy polskie zostały później przez Ukraińców
rozebrane;
- we
wsi Piszczac (na północny wschód od Białej Podlaski) Ukraińcy zamordowali
kilkunastu żołnierzy polskich. Na wschodnich krańcach Lubelszczyzny napady
i zabójstwa polskich żołnierzy miały miejsce we wsiach: Cześniki,
Dębina, Jawornik Ruski, Łykoszyn,
Macoszyn, Osowa, Rzesna Ruska, Telatyn, oraz w wielu innych.
- na
terenie gminy Poczajów pow. Krzemieniec bandy chłopów ukraińskich podczas
napadów rabunkowych na polskie gospodarstwa zamordowały kilku Polaków;
- w
okolicach wsi Podberezie pow. Horochów bojówkarze ukraińscy rozbroili i
rozebrali do bielizny grupę żołnierzy WP i milicjantów oraz utopili ich
wpędzając w bagna;
- we
wsi Podhorodno pow. Luboml miejscowi Ukraińcy zastrzelili Polaka –
leśniczego
- we
wsi Połanka, pow. Łuck, ukraiński milicjant zabił Polaka, właściciela
młyna
- we
wsi Puzów pow. Włodzimierz
Wołyński, miejscowi Ukraińcy zamordowali nieznaną liczbę żołnierzy
polskich oraz uciekinierów z Polski centralnej, w tym m.in. pracowników
jednego z warszawskich teatrów
- we
wsi Rewuszki pow. Kowel, miejscowi
Ukraińcy zamordowali 6 żołnierzy polskich
- we
wsi Romejki pow. Sarny, miejscowi
Ukraińcy zamordowali matkę z dwójką dzieci, uciekinierów z Polski
centralnej
- w majątku Rostań pow. Luboml ukraińska
milicja ciężko pobiła Polaka i przekazała władzom sowieckim
- w
mieście Równe Ukraińcy pobili do utraty życia kilku Polaków, wcześniej
aresztowanych przez Sowietów i wypuszczonych na plac, gdzie w ciągu
godziny ludność ukraińska miała z nimi „zrobić porządek”
- na terenie powiatu Równe Ukraińcy
zamordowali polskiego policjanta oraz jego córkę, którą znaleziono
zmasakrowaną
- we
wsi Rudka Ukraińcy zamordowali kilku Polaków, kolonię spalili (koło wsi
Wierzbowiec)
- we
wsi Ruzdwiany, pow. Trembowla, Ukraińcy zamordowali 18-letniego Polaka
wracającego do domu ze służby w Hufcach Pracy
- we
wsi Rybniki, pow. Brzeżany, bojówka OUN zamordowała sołtysa, Polaka
- we
wsi Sekoń pow. Kowel w lesie miejscowi Ukraińcy rozstrzelali kilku
polskich policjantów
- w
majątku Serchów (Serchowo), pow. Sarny, Ukraińcy zamordowali leśniczego, a
następnie wspólnie z Żydami obrabowali mienie Polaków
- we
wsi Siemiginów pow. Stryj miejscowi Ukraińcy zamordowali 12 żołnierzy WP
- we
wsi Siemikowce, pow. Podhajce, Ukraińcy zamordowali 65-letniego Polaka,
właściciela majątku
- we
wsi Sitary, pow. Dubno, Ukraińcy doszczętnie ograbili z majątku ruchomego
i inwentarza żywego duże polskie gospodarstwo, a jego właścicielom zdarli
nawet pierścionki z palców
- w
rejonie osady Słonne koło Polchowej pow. Przemyśl miejscowi Ukraińcy
zamordowali 11 polskich żołnierzy, którzy zatrzymali się we wsi na
chwilowy odpoczynek
- we wsi Smordwa pow. Dubno Ukraińcy
zabili komendanta miejscowego posterunku Policji Państwowej
- w
osadzie wojskowej Stasin pow.
Włodzimierz Wołyński, podczas nocnego napadu na osadę Ukraińcy z
sąsiedniej wsi Ochnówka zastrzelili 2 polskich osadników
- w
miasteczku Stepań pow. Kostopol na skutek donosu Ukraińców Sowieci
rozstrzelali 1 Polaka
- we
wsi Stojanów, pow. Radziechów, bojówkarze OUN wyłapywali pojedynczo
żołnierzy WP i mordowali ich, było co najmniej 30 ofiar
- w
osadzie wojskowej Stołbiec, pow Dubno, bandy ukraińskie napadały na
gospodarstwa osadników obrabowując je i paląc. Jednego osadnika Ukraińcy
zarąbali siekierą, a jego syna ugodzili widłami
- we
wsi Synowo, pow. Kowel, Ukraińcy zamordowali 15 żołnierzy WP, w tym
żołnierzy Ukraińców, gdyż byli w mundurach polskich
- we
wsi Święty Józef pow. Kołomyja Ukraińcy zamordowali wracającego z wojny
mieszkańca wsi, Mateusza Ciurusia
- we
wsi Świszczów pow. Dubno banda Ukraińców oświcie zamordowała 12 żołnierzy WP
śpiących w stodole należącej do polskiego gospodarza (Józef Ostrowski, w: Biuletyn
Informacyjny 27 DWAK, nr 4/1996);
- we
wsi Taurów, pow. Brzeżany, Ukraińcy zamordowali 19-letniego Polaka
- we
wsi Telacze, pow. Podhajce, Ukraińcy wymordowali 11 Polaków a ich zagrody
ograbili i spalili
- we
wsi Toki, pow. Zbaraż, Ukraińcy zamordowali polskiego policjanta ze
Zbaraża
- we
wsi Trościaniec, pow. Łuck, miejscowi Ukraińcy wymordowali liczną grupę
uchodźców z Polski centralnej, w tym dzieci, oraz jednego miejscowego
Polaka
- we
wsi Trościaniec Wielki, pow. Zborów, Ukraińcy wymordowali 5 żołnierzy
polskich wracających z wojny, w pobliżu ich rodzinnej wsi
- we
wsi Trybuchowce, pow. Buczacz, Ukraińcy zamordowali Polaka, właściciela
ziemskiego, podczas próby przejścia granicy rumuńskiej
- w
miasteczku Turzysk (Wołyń) Ukraińcy zamordowali porucznika WP oraz
wicestarostę
- we
wsi Walerianówka, pow. Łuck, koło
mostu na rzece Styr około 40-osobowa grupa miejscowych Ukraińców zażądała
od żołnierzy WP w pociągu złożenia broni. Po odmowie ostrzelali transport
zabijając 6 żołnierzy i kilku raniąc. Żołnierze odpowiedzieli ogniem też
zadając straty Ukraińcom;
- w
okolicach Włodawy Ukraińcy napadają na żołnierzy polskich, rozbrajają ich
i zabijają; m.in. we wsiach:
Dominiczyn, Stulno, Wołoskowola, Żłobek
- w
osadzie wojskowej Wola Piłsudskiego pow. Dubno Ukraińcy zabili osadnika w
randze kapitana;
- we
wsi Wołczak, pow. Włodzimierz Wołyński, Ukrainiec o nazwisku Komar
zamordował w swojej stodole oficera WP, którego munduru i butów używał
jako członek UPA w 1943 roku
- we
wsi Wołosza, pow. Kostopol,
miejscowi Ukraińcy zamordowali 5 żołnierzy polskich, a ich
powiązane ciała wrzucili do rzeki Zulnia, dopływu Horynia
- we
wsi Woroniaki, pow. Złoczów, bojówkarze OUN wymordowali 7 polskich lotników,
którzy zatrzymali się we wsi
- we
wsi Zabłocie, pow. Kowel, miejscowi Ukraińcy zamordowali Polaka,
nauczyciela
- w
miejscowości Maniewicze pow. Kowel Ukraińcy zamordowali Polaka –
policjanta. „Ponadto miejscowi Ukraińcy (także Żydzi) rabowali mieszkających
w okolicy Polaków i brali udział w ich aresztowaniu” (Siemaszko,... s.
365);
- we
wsi Zabojki, pow. Tarnopol, uzbrojone grupy Ukrainców zamordowały co
najmniej kilkunastu żołnierzy WP
- we
wsi Zahoczewie (Bieszczady) miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 Polaków
- we
wsi Zapole pow. Luboml Ukraińcy zamordowali kilku Polaków spośród rodzin
ewakuowanych z Polski centralnej
- we
wsi Zaturce pow. Horochów Ukraińcy zamordowali oficera WP
- we
wsi Złaźne pow. Horochów Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, w tym matkę z
córką
- w
okolicy miasteczka Złoczów, po wkroczeniu wojsk sowieckich odkopano mogiłę
z 17 młodymi Polakami. Wszyscy mieli poobcinane uszy i języki,
ponacinane pięty, ręce związane z tyłu tułowia kolczastym drutem. Byli
bici i torturowani, ale przyczyną śmierci większości z nich było
zadławienie ziemią (Stanisława
Stadher : „Kresy nadziei”, Radom 2004)
Pod koniec
września >
- we
wsi Białokiernica, pow. Zborów, Ukraińcy zamordowali żołnierza WP
powracającego z wojny
- we
Lwowie Ukraińcy zamordowali 3 Polaków: ks. Adama Małdocha, ks. Jana
Schillera (sekretarza arcybiskupa Twardowskiego) oraz Józefa Gołębia
(byłego komendanta PP w Domaszynie koło Lwowa)
- we
wsi Michalicze pow. Horodenka czerwona milicja ukraińska aresztowała 1
Polaka, po którym ślad zaginął
- we
wsi Piaseczno pow. Kowel Ukraińcy rozstrzelali wkraczający do wsi patrol
WP oraz zastrzelili jednego miejscowego Polaka
- we wsi Powursk pow. Kowel miejscowa
ludność ukraińska wraz z utworzoną
„milicją” i „komitetem” napadła na oddział żołnierzy WP zabijając kilku; w
tym samym czasie Ukrainiec Hrydziuk zastrzelił kilkunastu żołnierzy
polskich
- we
wsi Żupanie pow. Stryj miejscowi bojówkarze OUN zatrzymali 16 żołnierzy
WP, pochodzących ze Śląska, którzy powrócili z Węgier chcąc wrócić do
swoich domów, uwięzili ich w piwnicy tartaku i po przesłuchaniu
zamordowali w lesie
We wrześniu w
masywach leśnych wokół Tarnawki, pow. Żydaczów, bojówki OUN oraz okoliczni
chłopi ukraińscy wymordowali łącznie około 2 000 cywilnej ludności polskiej.
We wrześniu 1939
roku na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, bojówki OUN wymordowały kilka
tysięcy osób cywilnej ludności polskiej oraz żołnierzy WP.
G. Motyka pisze o tej
ukraińskiej dywersji: W terenie pojawiły się ukraińskie oddziały
partyzanckie, które atakowały i rozbrajały polskich żołnierzy. W powiecie
drohobyckim działało ich pięć ( G. Motyka: Ukraińska partyzantka 1942 –
1960, s. 70).
Natomiast Andrzej L. Sowa
stwierdza: Na obszarze jednego powiatu brzeżańskiego dokonało mordów 17 band
zorganizowanych, pochodzących z przeszło 20 gromad tego powiatu. Najwięcej
mordów popełniły bandy z Potoka (około 700 ofiar), z Leśnik (około 200 ofiar) i
z Potutorów, razem około 1200 stwierdzonych ofiar. Następnie podaje, że w samym
rejonie Przemyślany - Rohatyń - Buczacz "z ręki ukraińskiej padło ok. 2000
uchodźców polskich" (Andrzej L. Sowa: Stosunki polsko-ukraińskie 1939 -
1947, s. 85).
G. Motyka pisze o "ukraińskich
oddziałach partyzanckich" - chociaż w tejże książce "ukraińską
partyzantkę" datuje od 1942 roku.
Dla relacji polsko-ukraińskich ważnym faktem jest, że w agresji 1
września 1939 roku, w przymierzu z faszystowską III Rzeszą, udział wzięły
zbrojne formacje i bojówki ukraińskie, utworzone przez Organizację Ukraińskich
Nacjonalistów.
Październik
1939
1 października
> w gajówce we wsi Szack pow. Luboml Ukraińcy zamordowali gajowego.
2 października
> we wsi Wytyczne koło Włodawy Sowieci rozstrzeliwali ujętych po walce
żołnierzy polskich. W tej akcji „wyróżnił się” miejscowy Ukrainiec Paweł
Dyksa (K. Liszewski/Ryszard Szwłowski/: Wojna polsko-sowiecka 1939 rok”,
s. 114).
Na początku
października > we wsi Kodeniec, na wschód od Parczewa, oraz w okolicach tej
wsi, bojówki komunistyczne (dywersanci KPP) zamordowali ponad 20 żołnierzy, po
bitwie pod Kockiem, „kleberczyków”, którzy nie chcieli pójść do niewoli
niemieckiej i przedzierali się do swoich domów rodzinnych.
15 października
> we wsi Chmieliska, pow. Skałat, „czerwona milicja ukraińska” pobiła nocą
Polaka w jego domu, w wyniku czego zmarł on w styczniu 1940 roku.
W połowie
października > we wsi Poczapy pow. Luboml milicjant ukraiński zastrzelił
Polaka – leśniczego.
21
października > w mieście Kołomyja woj. stanisławowskie
czerwona milicja ukraińska aresztowała 4 Polaków, z których 3 zostało
rozstrzelanych w lesie koło Piaseczna w pobliżu Stanisławowa; rozstrzelano
wówczas około 20 Polaków.
22 października
1939 roku na Kresach Polskich okupowanych przez Sowietów zorganizowali oni tzw.
„wybory do zgromadzeń ludowych”.
27 października
1939 roku Zgromadzenie Ludowe Zachodniej Ukrainy ogłosiło we Lwowie odezwę w
sprawie wejścia Zachodniej Ukrainy w skład ZSRR – czyli nie w skład USRR.
31 października
> we wsi Milno pow. Zborów, bojówka OUN ograbiła młyn będący własnością
Polaka oraz spaliła gospodarstwo jego brata. Właściciela młyna zamordowali, a
jego 18-letnia córka ukrywająca się w budynku spłonęła żywcem.
W
październiku >
- we
wsi Hluboczek Wielki, pow. Tarnopol, milicja ukraińska aresztowała 2
byłych policjantów polskich, którzy zaginęli bez wieści
- we
wsi Holhocze, pow. Podhajce, we młynie Ukraińcy zamordowali polskiego
gospodarza mielącego zboże
- w
wielu miejscowościach Wołynia
trwają grabieże mienia i zabójstwa Polaków. Trwają one przez całą jesień,
często pod szyldem „milicji” (Ukraińcy i Żydzi zakładają czerwone opaski),
„komitetów” (selrady), np., we wsi Berezne (pow. Krzemieniec);
- we
wsi Białozorka pow. Krzemieniec, komisja ukraińsko-żydowska (selrada) ograbiła
Polaków (osadników wojskowych) i kazała im opuścić swoje zagrody. To samo
spotkało Polaków w osadzie wojskowej Weteranówka, pow. Krzemieniec, gdzie
komisja ukraińsko-żydowska osadników wypędziła, ograbiła ich dobytek, a
następnie osada została zniszczona, że nie pozostało z niej śladu;
- we
wsi Korczów pow. Rawa Ruska w wyniku donosów Ukraińców Niemcy wywieźli do
Oświęcimia 3 Polaków, którzy tam zginęli
- we
wsi Cewków pow. Lubaczów Ukrainiec podrzucił Polakowi do stodoły karabin i
doniósł do Niemców, którzy Polaka rozstrzelali
- we
wsi Nieświcz pow. Łuck milicja ukraińska zamordowała 4 Polaków
- w
okolicach miejscowości Kołki pow. Łuck Ukraińcy wymordowali kilkuosobową
rodzinę polską o nazwisku Wąchała
Listopad 1939
1 listopada
1939 roku (Święto Zmarłych – Wszystkich Świętych) Prezydium Rady Najwyższej
ZSRR „przychyliło się do prośby” Zgromadzenia Ludowego Zachodniej Ukrainy i
włączyło „Zachodnią Ukrainę” do ZSRR.
15 listopada 1939
roku Prezydium Rady Najwyższej USRR w Kijowie włączyło tzw. Ukrainę Zachodnią
do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
29 listopada 1939
roku Prezydium Rady Najwyższej ZSRR dekretem narzuciło mieszkańcom tzw.
Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi obywatelstwo sowieckie.
11
listopada > we wsi Dachnów pow. Lubaczów miejscowy Ukrainiec o nazwisku
Pekura zastrzelił 1 Polaka.
29 listopad >
we wsi Momoty Dolne pow. Janów Lubelski w wyniku prowokacji Ukraińców Niemcy
rozstrzelali 19 Polaków.
W listopadzie >
- we
wsi Perespa pow. Tomaszów Lubelski Niemcy z Ukraińcami rozstrzelali 18
osób: 15 Żydów i 3 Polaków
- we
wsi Połowce, pow. Czortków, ukraińska „czerwona milicja” aresztowała 2
Polaków, w tym porucznika WP, którzy zaginęli bez wieści
- w miejscowości
Krystynopol pow. Sokal miejscowi Ukraińcy zastrzelili we własnym domu
Polaka, byłego komendanta PP
- w
majątku Romanówka pow. Łuck Ukrainiec zastrzelił Polaka – wcześniejszego
zarządcę majątku
Jesienią >
- wymordowali
zostali Polacy – leśnicy, m. in.
we wsiach: Dołpatów i Podhorki w pow. Kałusz, Polanica , pow. Dolina oraz
Toporów, pow. Radziechów
- we
wsi Nawóz, pow. Łuck, na tzw. Popowskim Ostrowiu (nieużytki i bagna)
miejscowi chłopi ukraińscy wymordowali około 100 Polaków, uciekinierów z Polski
centralnej, którzy zatrzymali się w zagrodach wsi Nawóz, w miasteczku
Sokół oraz w innych miejscowościach; mordercy występowali pod szyldem
„polskiego komitetu pomocy uciekinierom” proponując lepsze warunki
mieszkaniowe, umawiali się na godziny wieczorowe, wywożąc ich na Popowski
Ostrów, mordując i grabiąc dobytek;
- we
wsi Cewków – Budka Czeniakowa, pow. Lubaczów, Ukraińcy podrzucili Polakowi
karabin i zadenuncjowali go Niemcom, przez których został zamordowany
- na
podejściach do granicy rumuńskiej i węgierskiej Ukraińcy wyłapują
usiłujących się przedostać za granicę Polaków; część mordują sami i grabią
ich dobytek, często znacznej wartości w zlocie i biżuterii, część Polaków
przekazują okupantom, czyli Niemcom (Bieszczady, Beskid Niski), bądź Sowietom (Pokucie, Huculszczyzna);
- w
okolicach Łucka Ukraińcy na podwórzu rozerżnęli brzuch polskiemu
gospodarzowi aż wnętrzności wyszły na wierzch
Grudzień 1939
9 i 10 grudnia
> w woj. tarnopolskim Sowieci aresztowali około 2 tysięcy polskich oficerów,
którzy wcześniej z nakazu władz sowieckich musieli zarejestrować się w
urzędach.
W grudniu >
- we
wsi Niżankowice pow. Przemyśl w wyniku donosu Ukraińca Sowieci aresztowali
polskiego podporucznika, który zginął w Starobielsku
- we
wsi Wełdzirz pow. Dolina na skutek donosu Ukraińców NKWD zesłało na Sybir
24-letnią Polkę.
W 1939
roku >
- we
wsi Strzemień pow. Żólkiew miejscowi Ukraińcy zamordowali Polaka, sołtysa
- w
kolonii Cezaryn pow. Łuck Ukraińcy w okrutny sposób zamordowali 1 Polaka
- we
wsi Lipniki pow. Horochów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka
- w
miasteczku Turzysk pow. Kowel Ukrainiec zamordował 2 Polaków: porucznika
WP oraz prawdopodobnie wicestarostę kowelskiego
- w
okolicy Różyna pow. Kowel Ukraińcy napadali na uciekinierów z Polski
centralnej oraz na stałych mieszkańców. Znane są 3 nazwiska zamordowanych
Polaków;
- w
miasteczku i majątku Bereźce pow. Krzemieniec miejscowi Ukraińcy napadali
na Polaków, grabili dobytek, dokonywali zabójstw
- w
kolonii Palcza pow. Łuck podczas okupacji sowieckiej koledzy szkolni
Ukraińcy zabraniali mówić po polsku swoim kolegom Polakom a nieposłusznych
dotkliwie bili.
W Wigilię 1939
roku w sowieckim więzieniu zamordowany został ks. prałat Czesław Wojtyniak,
zastępca biskupa polowego WP.
Rok 1939 - uzupełnienia
16 września 1939 > we wsi Żuków pow. Brzeżany bojówkarze OUN dokonali napadu na jadący pociągiem transport Wojska Polskiego, żołnierze napad odparli.„Chciałbym poinformować o zamordowanym moim stryju we wrześniu roku 1939 przez ukraińskich nacjonalistów w miejscowości Żuków powiat Brzeżany, nazywał się Pietruszewski. Wiem, że został zabity we własnym domu, a dom został podpalony. Znam nazwisko zabójcy mojego stryja ale nie chciałbym go podawać. Śmierć mojego stryja wiąże się z atakiem nacjonalistów na Polski pociąg wojskowy, który przejeżdżał przez Żuków we wrześniu 1939 roku na front. Najpierw go zabito a później nacjonaliści zaatakowali polski pociąg wojskowy” ((Piotr Andrzej Pietruszewski; w: www. ludobojstwo.pl)
„Tego samego wieczora bojówka OUN zamordowała Pietruszewskiego, dwoje staruszków, rodziców Bazylego Chamara oraz inną rodzinę Chamarów, złożoną z 3 osób, a dwuletnie dziecko Bazylego Chamara w zamiarze zabicia ciężko poraniła kolbą karabinu. Bandzie przewodził Wasyl Mikuliszyn z Żukowa” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 135 (tarnopolskie) podają, że w tej wsi w latach 1943 – 1945 zginęło 11 osób, w tym „Pietruszewski..., rolnik”.
17 września 1939 > we wsi Dryszczów pow. Brzeżany „miejscowi Ukraińcy zamordowali 32 Polaków, przeważnie dzieci w wieku szkolnym i młodsze oraz Piotra Żaka, byłego sołtysa” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 107 podają, że 17 września bojówkarze OUN rozstrzelali 20 żołnierzy WP, od 17 do 20 września zamordowali 22 Polaków – uciekinierów z centralnej Polski oraz „w połowie września” Piotra Reitera, sołtysa.
17 września > we wsi Podzameczek pow. Buczacz bojówkarze OUN zamordowali 1 Polaka.
17 września > we wsi Soroki pow. Buczacz Ukraińcy zamordowali 13 Polaków: policjanta z posterunku we wsi Zubrzec o nazwisku Bratek oraz 12 osób z trzech polskich rodzin NN.
Po 17 września 1939 > w kolonii Kazimierzów (należącej do wsi sołeckiej Ihrowica) pow. Tarnopol: „W tych dniach przeważnie drogą w kierunku północnym, na Załoźce i Brody, wracali w bezładzie polscy żołnierze, którzy kilka dni wcześniej podążali na południe w kierunku Rumunii. Szli przeważnie małymi grupami z uwagi na napady rabunkowe dokonywane przez młodzież ukraińską. We wsi opowiadano, że w Ihrowicy na Kazimierzowie zatrzymano dwóch polskich oficerów, których zaprowadzono do piwnicy szkolnej. Tam obrabowano ich, rozebrano i zamordowano” (Jan Białowąs: „Krwawa Podolska Wigilia w Ihrowicy 1944 r.”. Lublin 2003 oraz www.ludobojstwo.pl).
18 września 1939 > we wsi Kuropatniki pow. Brzeżany Ukraińcy zamordowali 40 osób narodowości polskiej (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 113 - 114 opisując wieś nie odnotowali tej rzezi.
18 września 1939 > we wsi Mieczyszczów pow. Brzeżany grupa miejscowych Ukraińców uzbrojona w kosy, widły i siekiery splądrowała wieś i pobiła 2 Polaków, z których jeden, Wincenty Ciecierski lat ok. 70, otrzymał kilka uderzeń obuchem siekiery w plecy, w wyniku czego zmarł na początku listopada 1939 r. Jerzy R. Nowak podaje, że zamordowano wówczas nauczycielkę Zdebową (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., podają na s. 117, że „18.08.1939r.” został zamordowany Zdeb, miejscowy nauczyciel. Zapewne pomylona została data i powinno być „18.09.1939r.”.
18 września oraz w nocy z 18 na 19 września 1939 > we wsi Jakubowce pow. Brzeżany: „18 września 1939 roku zamordowano Grzegorza Erazmusa i Andrzeja Erazmusa - mojego ojca i stryja. Proszę o sprostowanie i dopisanie - w wykazie jest Stanisław Erazmus (pomyłka).
W Ceniowie zamordowano - mojego kuzyna Wronę, chyba Stanisława.
W poniedziałek 18.09.1939 padli pod toporami sąsiedzi Wojciech Krężel i Ćwiok,
a Paweł syn Krężla (absolwent Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego we Lwowie został znaleziony w zbożu w czerwcu 1941r.-zmaltretowany).
Zamordowany też został Wojciech Persak i jego dorosły syn, którego żywcem zakopali w ziemi. Zginał pod toporami Kędziora (imienia nie pamiętam) oraz kobieta z drugiego końca wsi. Prawie cała wieś została spalona.
Nocą z 18 na 19 września poddał się Ukraińcom mały oddział wojska polskiego. Wszyscy żołnierze zostali rozstrzelani i pochowani w piaskowych pagórkach między Olesinem a Ceniowem.
Powyższą gehennę opisałem w artykule opublikowanym w "Polityce" w 1994 r. pt. "Skończmy z rachunkami krzywd" (Edward Erazmus; w: www. ludobojstwo.pl)
„Jesteśmy byłymi mieszkańcami Jakubowiec i naocznymi świadkami tych wydarzeń. Obaj mieszkaliśmy w Jakubowcach do początku marca 1944r. Przeglądając w internecie listę Polaków pomordowanych w Jakubowcach zauważyliśmy następujące nieścisłości:
Cwik Józef – powinno być: Ćwiok Józef
Cwik – x – 4 osoby – naszym zdaniem należałoby usunąć, ponieważ z rodziny Ćwioków zginął tylko Józef
Kędziora Emil --- 09.39
powinno być:
Kędziora Emil --- 18.09.39 – Jakubowce – Budyłów – Brzeżany
Kędziora ---- 18/19.09.39 – Ceniowo ... – naszym zdaniem należałoby anulować, ponieważ w Jakubowcach z rodziny Kędziorów zginął tylko Emil
(N.B. poprawna nazwa wsi brzmi Ceniów )
Krężel Paweł – syn Wojciecha - 18/19.09.39 – Ceniowo
powinno być:
Krężel Paweł – syn Wojciecha - lipiec 1941 – Jakubowce—Budyłów- Brzeżany
(N.B. poprawna nazwa wsi brzmi Ceniów )
Krężel Wojciech --- 18/19.09.39 – Ceniowo
powinno być:
Krężel Wojciech --- 18/19.09.39 – Jakubowce – Budyłów- Brzeżany
Krężel – x --- 09.39 – Budyłów - Brzeżany - z tego co słyszeliśmy w Budyłowie nie było Krężlów i naszym zdaniem tę informację należałoby usunąć;
Persak – x – 3 osoby – należy usunąć ten wpis ponieważ z rodziny Persaków w Jakubowcach zginęły tylko dwie osoby tj. Karol i Władysław (tzn. mój, czyli Tadeusza Persaka, dziadek i ojciec)
Persak Karol --- 18.09.39 – Budyłów - Brzeżany
winno być:
Persak Karol - lat 64 --- 18.09.39 – Jakubowce - Budyłów - Brzeżany (ojciec Władysława Persaka)
Persak Władysław --- 18.09.39 – Jakubowce – Budyłów - Brzeżany
powinno być:
Persak Władysław - lat 30 --- 18.09.39- Jakubowce – Budyłów - Brzeżany (syn Karola)
Rogalski Leon – według nas nie było takiego mieszkańca w Jakubowcach, prawdopodobnie chodziło o mojego (tzn. Tadeusza Pesaka) wuja, Leona Rogawskiego, który nie zginął i nikt z rodziny Rogawskich nie zginął.
Rogalski – x – 4 osoby – według nas nie było takiego nazwiska w Jakubowcach,
W „Liście Zamordowanych ...” brak następujących nazwisk:
Garstka Jan – 18/19.09.39 – Jakubowce – Budyłów - Brzeżany
Gołyźniak Stanisław - 18/19.09.39 – uciekinier spod Grybowa (Małopolska), który przyjechał do swojej rodziny (Jędrusików) i został zamordowany w Jakubowcach – Budyłów - Brzeżany
Gołyźniak Wojciech - 18/19.09.39 – (brat Stanisława) uciekinier spod Grybowa (Małopolska), który przyjechał do swojej rodziny (Jędrusików) i został zamordowany w Jakubowcach – Budyłów – Brzeżany
Kruczkowa – x - kwiecień 1944 r. – Jakubowce - Budyłów - Brzeżany (zagrzebana w gnojowisku na byłym gospodarstwie Józefa Bema. )
Studnicka Balbina – 18/19.09.39 – Jakubowce - Budyłów – Brzeżany” (Edward Erazmus i Tadeusz Persak; w: www. ludobojstwo.pl).
„Mój ojciec Tadeusz urodził się w Jakubowcach i mieszkał tam wraz z rodzicami i rodzeństwem. Pan E. Erazmus wspomina swoich pomordowanych bliskich i są oni znani mojej rodzinie. Z opowiadań cioci Anieli dowiedziałem się, że do listy pomordowanych należy dodać również nazwisko Dołęga mężczyzna (imię niestety umknęło z pamięci) zamordowany we wrześniu 1939 r. w Jakubowcach gm. Budyłów pow. Brzeżany. Z relacji cioci wiem, że wymieniony na liście zamordowanych Bajsarowicz Walerian był jej kolegą z partyzantki, w której była łączniczką.
Mój ojciec miał wtedy 7 lat i wraz z rodzeństwem widzieli z ukrycia śmierć swojego sąsiada Emila Kędziory przeciętego żywcem piłą przez ukraińskich oprawców. W rodzinie mojego kuzyna, dziecko z kołyską zostało wrzucone w ogień” (Ryszard Siwak; w: www. ludobojstwo.pl).
H. Komański, Sz. Siekierka podają na s. 110 (tarnopolskie), że w nocy z 18 na 19 września we wsi Jakubowce pow. Brzezany bojówka OUN wsparta przez chłopów ukraińskich z Budyłowa i Olesina, za pomocą kos, siekier, noży i wideł lub paląc żywcem zamordowała 21 Polaków z 6 rodzin. Zginęli wtedy:
Bartkiewicz Ignacy z rodziną – 3 osoby
Cwick Józef z rodziną – 4 osoby
Erazmus Stanisław z rodziną – 4 osoby
Kryżyk Han z rodziną – 3 osoby
Percak Władysław z rodziną – 3 osoby
Rogalski Leon z rodziną – 4 osoby.
W nocy z 18 na 19 września > we wsi Horożanka pow. Podhajce: „Zamordowano kierownika szkoły Jana Groszka, jego żonę i kilkumiesięczne dziecko oraz około 50 innych rodzin polskich” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 260 podają tylko fakt zamordowania 5-osobowej rodziny Groszków.
W nocy z 18 na 19 września > we wsi Szumlany pow. Podhajce: „Zamordowano rodziny właścicieli folwarków Gilewskiego i Gołembskiego, po 3 osoby, rodzinę kierownika szkoły Engela (4 osoby) oraz około 20 innych rodzin polskich. Bandzie przewodził ukraiński ksiądz z Trościańca powiat Brzeżany. /.../ W liście wysłanym 17 grudnia 1941 r. przez polskiego rządcę z dworu w Szumlanach Jana Serafina do Polskiego Komitetu Pomocy w Brzeżanach, pisał on: „We wrześniu 1939 r. Ukraińcy zamordowali w Sławentynie miejscową nauczycielkę p. Zdebową, z domu Małaczyńską. Mordowali ją w sposób wyrafinowany. Egzekucja trwała w mieszkaniu nauczycielki od zmroku do świtu. Powodem mordu był fakt, że Zdebowa była Polką”. /.../ Mord w Szumlanach rozpoczął się od sprofanowania rzymskokatolickiego kościoła. Banda rozbiła drzwi kościoła, z którego wyniesiono następnie obrazy, chorągwie, szaty liturgiczne i wszystko, co się w nim znajdowało. W akcji brała udział młodzież męska i żeńska. Następnie pocięto na części przedmioty, nadające się na przeróbkę spódnic, chustek itp., przy czym przy podziale dochodziło do bójek, a zwyciężał silniejszy. Z kolei uformował się pochód. Kilku z mołojców ubrało się w niezniszczone jeszcze szaty liturgiczne, wsiadło na konie i wśród szyderczych okrzyków, śmiechów i dzikiej wesołości ruszono na wieś. Zabrano oczywiście kielichy, komunikanty i inne świętości, które rozrzucano po drodze. Nie należy zapominać, że zarówno świętokradcy, jak cała zresztą wieś byli katolikami, a tylko obrządku greckiego. Ta profanacja trwała trzy dni, żadnej władzy wtedy nie było. W międzyczasie mordowano nocą rodziny polskie i rabowano ich dobytek. W tym to czasie wymordowano wszystkich Polaków w Szumlanach” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
W nocy z 18 na 19 września 1939 > we wsi Trościaniec pow. Brzeżany: „wymordowano wszystkie rodziny polskie. Akcja mordu była zorganizowana na sposób wojskowy, a kierował nią ukraiński ksiądz, zamieszkały w Trościańcu jako miejscowy wikary. W organizacji brała udział tylko młodzież. Starsi odsunęli się od roboty całkowicie. Zbiórki urządzano nocami i w tym czasie odbierano przysięgę od nowo zwerbowanych. /.../ Sprofanowano także miejscową kaplicę polską i zbezczeszczono groby /.../ a nieboszczyków odarto z szat i obuwia i tak pozostawiono. Znajdują się oni w takim stanie do dnia dzisiejszego. Zdartą z nieboszczyków odzież i obuwie, a także zrabowane z kaplicy szaty liturgiczne z wizerunkami Chrystusa, chustką Weroniki, itd. Oddano do krawców, krawczyń i szewców do przeróbki” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 130 podają o zamordowaniu 17 Polaków, w tym NN miejscowego nauczyciela.
19 września 1939 > w kolonii Józefówka pow. Brzeżany bojówkarze OUN kolonię zupełnie zniszczyli i spalili a ludność w znacznej części wybili (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 112 podają, że zginęło 3 Polaków: Piotr Adamów spalony żywcem w szopie; Józef Bartman, któremu kosą podcięli gardło oraz Jan Zając, zastrzelony podczas ucieczki.
19 września 1939 > we wsi Uwsie pow. Brzeżany: „Odszukaliśmy dalszą gałąź naszej rodziny z dawnych ziem odzyskanych. Od nich dowiedzieliśmy się, że we wrześniu (19.09.1939 roku) w miejscowości Uwsie została zamordowana przez UPA Melania Filus (1919-1939) wraz z ojcem Ludwikiem Filusem, matką Marią Filus z domu Kluz oraz kuzynką Hanna Filus- córką Stanisława Filusa. Józef i Bronisław Filus synowie Ludwika przeżyli a następnie powrócili w okolice Jasła. Proszę o sprostowanie danych” (www.ludobojstwo.pl).
21 września > we wsi Czabarówka pow. Kopyczyńce milicja ukraińska współpracująca z NKWD aresztowała Franciszka Furmana, komendanta drużyny Związku Strzeleckiego. Istnieje podejrzenie, że został przez nią zamordowany.
Około 20 - 25 września > we wsi Ihrowica pow. Tarnopol Mikołaj Mulikiewicz zabił młodego polskiego nauczyciela (Józef Jaroszewski, w: Jan Białowąs: „Krwawa Podolska Wigilia w Ihrowicy 1944 r.”. Lublin 2003 oraz www.ludobojstwo.pl).
We wrześniu 1939 > w okolicy Brzeżan woj. tarnopolskie: „Pewien chłop ukraiński Leszczuk, wójt za bolszewików (1920 rok), mieszkający przy szosie do Brzeżan, tuż pod lasem, udzielał gościny znużonym żołnierzom, których w nocy, podczas snu, mordował i zakopywał w lesie. Zabił w ten sposób 5 żołnierzy (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
We wrześniu 1939 > w mieście Buczacz woj. tarnopolskie ukraiński nacjonalista z ukrycia ostrzelał grupę polskich osób cywilnych oraz rzucił granat zabijając kilku Polaków i kilku raniąc; wśród rannych była Halina Cholewa. „Pewnego dnia, kiedy staliśmy w kolejce po poranną kawę, usłyszeliśmy strzały. Wybuchła panika i zaczęliśmy uciekać wraz z kuzynką Haliną Cholewą do wnętrza szkoły. Potem do sali szkolnej ktoś wrzucił granat. Wybuchła panika i chcieliśmy uciekać wraz z kuzynką Haliną Cholewą, która została ranna, a oprócz niej było także kilka osób zabitych i rannych. Do sali szkolnej wpadli żołnierze sowieccy - kazali nam wszystkim podnieść ręce do góry i pytali kto strzelał. Ponieważ nikt się nie przyznał, kazali nam wyjść na podwórze, ustawić się w czwórki i ustawili pod ścianą szkoły z rękami do góry, twarzami do muru. Widziałem, jak ustawiano karabin maszynowy i przygotowywano go do strzału. Za nami, z tyłu stanęło dwóch sowieckich żołnierzy. W tej chwili pojawili się oficerowie NKWD lub z GPU i zaczęli nas wypytywać kto to strzelał z sali do żołnierzy na zewnątrz. Nikt się nie przyznał, dlatego zdecydowali się przeszukać nasze sale, czy przypadkiem ktoś nie ukrył broni. Po chwili żołnierze przyprowadzili mężczyznę - Ukraińca, który ukrywał się na strychu między starymi pakami. Chciał stamtąd sprowokować strzałami żołnierzy sowieckich do rozprawienia się z polskimi jeńcami, gdyż czuł do nas wielką nienawiść. Jak się potem okazało, nie był to wypadek odosobniony, bo wielu Polaków wtedy zginęło z rąk Ukraińców. Tego Ukraińca jednak rozstrzelano, a nam nakazano się rozejść, gdyż broń schowana w kominie na strychu należała do owego Ukraińca. Był to pierwszy łut szczęścia, dzięki któremu uniknęliśmy egzekucji z rąk sowieckich i zdołaliśmy przeżyć” (Mieczysław Eustachiewicz ps. "Czarny", członek AK z placówki "Burza" w Bieczu; w: www. Omatowski.com) ).
We wrześniu > we wsi Hołhocze pow. Podhajce: „Napadano na poszczególnych żołnierzy polskich, mordowano ich w bestialski sposób” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
We wrześniu > we wsi Izów pow. Włodzimierz Wołyński: „mój tato opowiadał mi osobiście, że we wrześniu trzech Ukraińców stało na drodze Uściłudzkiej w Izowie. W pewnym momencie nadjechał motocyklem polski żołnierz ubrany w mundur wojskowy. Jeden z tych Ukraińców nagle podniósł karabin, przymierzył i strzelił zabijając żołnierza na miejscu. Gdy motocykl się przewrócił, Ukraińcy podbiegli do niego i zaczęli go przeszukiwać. Kiedy znaleźli dokumenty zabitego, zaczęli w głos rozpaczać, ponieważ okazało się że zabili swojego, Ukraińca w polskim wojsku. Tato opowiedział mi to jeszcze tego samego dnia, kiedy to się wydarzyło na drodze Uściłudzkiej (Marian Sikorski, w: www. ludobojstwo.pl).
We wrześniu > we wsi Krasucko pow. Podhajce: „Całą wieś spalono niemal doszczętnie i zamordowano kilka rodzin polskich” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
We wrześniu > we wsi Krościatyn pow. Buczacz: „Napadano na poszczególnych żołnierzy polskich, których mordowano w nieludzki sposób” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
We wrześniu 1939 > we wsi Leśniki pow. Brzeżany „zamordowano liczącą ponad 70 lat teściową kpt. Kolbeka oraz kilka innych osób, wycofujących się w kierunku na granicę węgierską oddziałów wojska polskiego, które rozbrajano” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 115 podają, że Ukraińcy zamordowali 5 Polaków, uciekinierów z centralnej Polski: NN – majora WP z dorosłą córką zakłuli widłami oraz 3 kobiety (Boryszko, Trudzik i NN).
We wrześniu 1939 > w kolonii Mazurskie Łany pow. Brzeżany Ukraińcy zupełnie zniszczyli i spalili tą polską kolonię , a ludność w znacznej części wybili (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., nie odnotowali istnienia tej polskiej kolonii.
We wrześniu > we wsi Mużyłów pow. Podhajce: „Zbrojny napad Ukraińców na cofające się kolumny Obrony Narodowej, w czasie którego został zabity podoficer Obrony Narodowej” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
We wrześniu 1939 > w kolonii Seńków Kuropatnicki pow. Brzeżany: „Ukraińcy zupełnie zniszczyli i spalili tą polską kolonię , a ludność w znacznej części wybili” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., nie odnotowali istnienia tej polskiej kolonii.
We wrześniu 1939 > we wsi Urmań pow. Brzeżany: „Zamordowano kilka osób spośród tamtejszych Polaków” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
H. Komański, Sz. Siekierka..., na s. 131 opisując wieś nie odnotowali tego mordu.
We wrześniu > we wsi Wyczółki pow. Buczacz: „Zamordowano kilkadziesiąt osób narodowości polskiej” (Jerzy R. Nowak: „Ludobójcze rzezie na Kresach”; w: „Nasz Dziennik” z 30 – 31 sierpnia 2008; za: „Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943 – 1944”, wstęp i opracowanie L. Kulińska i A. Roliński, Kraków 2003, s. 12 – 14).
|