POLSKI  

    ENGLISH
 * Strona początkowa
 
 * Lwowska gwara
 * Lwowskie melodie
 * Lwowska Fala
 * UPA - Polemika
 * Kresy w ciemności
 * Koś. Św. M. Magd.
 * W. Poliszczuk
 * Co z tą Polską ?
 * Szkoła im. MM - Lwów
 * Kresy dzisiaj - galeria
 * Obrona Lwowa 1918
 * Pamiętamy ...
 * Białoruś- Dni swobody
 * Krwawa Wigilia
 * Fala nienawiści
 * Zjazd Kresowian
 * Kwestia żydowska
 * Jak było ze zdjęciem
 * Umorzenie ???
 * Teki edukacyjne
 * Zabić po raz drugi
 * Kresowa Księga ...
 * Nauczyciele - Lwów
 * Księża z Wołynia ...
 * Stowarz. "Podkamień"
 * Na kolanach ...
 * Czcić bohaterów ...
 * Przedmowa do ...
 * Kresowa księga ...
 * Nowa historia ...
 * Obrazy J. Lewczaka
 * Propagandowa ofen...
 * Liczenie ofiar ...
 * Legenda o „Birkucie”
 * Ukraińcy 1944 - 56
 * Zagłada Kresów
 * Sprawa Szeptyckiego
 
 
 * Czytelnicy piszą ...
 * Poszukuję rodziny
 
 
 * Aktualności
 * Informacje
 * Informacje cz. 2
 * Polemiki
 * Polecamy
 
 * Ważne Adresy
 * Kontakt
 * Linki
 
 * Rok 1939
 * Rok 1940
 * Rok 1941
 * Rok 1942
 * Rok 1943
 *  * 01.43 - 04.43
 *  * 05.43 - 07.43
 *  * 08.43 - 09.43
 *  * 10.43 - 12.43
 * Rok 1944
 *  * 01.44 - 02.44
 *  * 03.44
 *  * 04.44
 *  * 05.44 - 06.44
 *  * 07.44 - 09.44
 *  * 10.44 - 12.44
 * Rok 1945
 *  * 01.45 - 03.45
 *  * 04.45 - 06.45
 *  * 07.45 - 09.45
 *  * 10.45 - 12.45
 * Rok 1946
 * Rok 1947
 * Rok 1948
 * Bibliografia
 
 * Netreba
 * Wywiad S. Srokowski
 * Krwawe zapusty
 * Lwów, Ural, Komi
 * Sąsiedzi z Marcelówki
 * Pierwsze wspomnienia
 * W Mogilnie
 * Pamiętnik Bronisławy
 * Młyny w Horochowie
 * Stasia Stefaniak
 * Józefa Nowak
 * Śpię w ubraniu
 * Na Podolu
 * Huta Stara
 * Msza w Łodzi
 * Bołdury i Leszniów
 * Mord w Maniowie
 * Tej nocy przyszli
 * W Radomiance
 * W wigiliny wieczór
 * Wspomnienia Albiny
 
 
 * woj. tarnopolskie A - J
 * woj. tarnopolskie K - P
 * woj. tarnopolskie R - Ż
 * woj. tarnopolskie dod.
 * woj. tarnop. dod. nr. 2
 * woj. tarnop. dod. nr. 3
 
 * woj. lwowskie A - J
 * woj. lwowskie K - P
 * woj. lwowskie R - Ż
 
 * woj. stanisław. A - J
 * woj. stanisław. K - P
 * woj. stanisław. R - Ż
 * woj. stanisław. dod.
 
 * woj. wołyńskie
 
 * woj. lubelskie
 
 * Polegli w walce z UPA
 
 * Wykaz zm. zesłańców
 * Kołdyczewo (Litwa)
 * pow. nowogródzki
 * Baranowicze
 * Olejów
 
 * Zgłoszenia Czytel.
 
 * dzieci - naz. A - B
 * dzieci - naz. C - D
 * dzieci - naz. E - G
 * dzieci - naz. H - J
 * dzieci - naz. K
 * dzieci - naz. L - Ł
 * dzieci - naz. M - O
 * dzieci - naz. P - R
 * dzieci - naz. S - Ś
 * dzieci - naz. T - W
 * dzieci - naz. Z - Ż
 
 * woj. tarnopolskie
 
 * woj. wołyńskie A - J
 * woj. wołyńskie K - M
 * woj. wołyńskie N - R
 * woj. wołyńskie S - Ż
 
 * Galicja wschodnia
 
 * woj. lwowskie
 ** pow. Bóbrka
 ** pow. Brzozów
 ** pow. Dobromil
 ** pow. Drohobycz
 ** pow. Gródek Jag.
 ** pow. Jarosław
 ** pow. Jaworów
 ** pow. Lesko
 ** pow. Lubaczów
 ** pow. Lwów
 ** pow. Mościska
 ** pow. Przemyśl
 ** pow. Rawa Ruska
 ** pow. Rudki
 ** pow. Sambor
 ** pow. Sanok
 ** pow. Sokal
 ** pow. Żółkiew
 
 * woj. stanisławowskie
 ** pow. Dolina
 ** pow. Horodeńka
 ** pow. Kałusz
 ** pow. Kołomyja
 ** pow. Kosów Huculski
 ** pow. Nadworna
 ** pow. Rohatyń
 ** pow. Śniatyń
 ** pow. Stanisławów
 ** pow. Stryj
 ** pow. Tłumacz
 ** pow. Turka
 ** pow. Żydaczów
 
 * woj. tarnopolskie
 ** pow. Borszów
 ** pow. Brody
 ** pow. Brzeżany
 ** pow. Buczacz
 ** pow. Czortków
 ** pow. Kamionka S.
 ** pow. Kopiczyńce
 ** pow. Podhajce
 ** pow. Przemyśl
 ** pow. Radziechów
 ** pow. Skałat
 ** pow. Tarnopol
 ** pow. Trembowla
 ** pow. Zaleszczyki
 ** pow. Zbaraż
 ** pow. Złoczów
 
 * woj. wołyńskie
 
 
 
 * Historia Kresów
 * Widoki Polski N. Orda
 * Drohobycz 1919-29
 * Kaźń Prof. lwowskich
 * Cm. Obrońców Lwowa
 * Cm.Obr.Lwowa-galeria
 * Cm. Łyczakowski
 * Cm. Łyczak.-galeria
 * Kamien. Pod. -galeria
 * XIII Zjazd Kresowian
 

GENEALOGIA

 

Genealogia

Poszukiwanie przodków

 
 * Więźniowie Pawiaka
 * Więźniowie Dachau
 * Ravensbruck
 * Virtuti Militari
 
 
 * Katalog stron
 * Top Lista
 * Top List

TOP RODZINA Katalog i ranking

Kresy Wschodnie

 

Aktualny PageRank strony ludobojstwo.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

 

 

          INFORMACJE 

 * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Wrocław 30.06. 2009



Jego Magnificencja
Ks. profesor dr hab. Stanisław Wilk, Rektor Katolickiego 
Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II


Z niedowierzaniem i oburzeniem dowiaduję się, że moja dawna Alma mater nada godność honorowego doktoratu mecenasowi i propagatorowi ukraińskich zbrodniarzy z formacji OUN-UPA oraz nazistów z SS Galizien. Wiktor Juszczenko, o nim mowa, nie tylko wielokrotnie publicznie wygłaszał peany na ich część, ale „obchodząc” ukraiński Parlament - na Ukrainie UPA jest dla wielu Ukraińców synonimem zbrodni - nadał drogą dekretu uprawnienia kombatanckie wymienionym zbrodniarzom. Każdy dziś wie lub bez trudu może się dowiedzieć, gdyż istnieje ogromna dokumentacja tych zbrodni w oddziałach IPN i licznych organizacjach pozarządowych, że członkowie OUN-UPA i SS Galizien mają na rękach krew około dwustu tysięcy Polaków, w tym w ogromnej większości niewinnych kobiet i dzieci, ale również wielu tysięcy Żydów, Ormian, Czechów, Węgrów i około trzydziestu tysięcy sprawiedliwych Ukraińców, którzy oddali życie, bo nie chcieli ulec zbrodniczej ideologii Stefana Bandery, Romana Szuhewycza oraz Dymytro Doncowa. 
Do dziś Wiktor Juszczenko, jako prezydent Ukrainy, nie tylko nie wyraził żadnych przeprosin w stosunku do żyjących jeszcze nielicznych ofiar i świadków zbrodni dokonywanych przez OUN-UPA czy SS Galizien na polskiej ludności, żyjącej od ponad siedmiu wieków na południowych Kresach II RP, ale doprowadza to tego, że m.in. we Lwowie, Stanisławowie, Kołomyi i Obertynie, z którego pochodzi moja rodzina ze strony matki, stawia się pomniki ww. wymienionym zbrodniarzom, zaś ulicom, z których polską, żydowską i ormiańską ludność wymordowano lub przegnano, nadaje się ich imiona. Na jedynej zaś polskiej szkole we Lwowie ludzie Juszczenki z Rady Miasta nakazali postawienie tablicy pamiątkowej ku czci… Romana Szuchewycza, który m.in. bezpośrednio stał za organizacją rzezi na Wołyniu w 1943 roku. Nie tak dawno ci sami radni wydali dobroczynnej żydowskiej fundacji "Miłosierdzie" zakaz nauczania w szkołach o Holokauście (http://lenta.ru/news/2009/05/20/ban/ oraz http://jn.com.ua/disasters/lvov_1905.html). Pytam: czyż można bardziej upokorzyć Polskę i Polaków, aniżeli to czyni Juszczenko i jego ludzie? Czym można bardziej upokorzyć ofiary ludobójstwa, niż czynią to władze KUL, nadając Juszczence godność honorowego doktora?
Zawsze, przy każdej okazji, okazywałem dumę, że jestem absolwentem Wydziału Filozofii KUL, jednak działania obecnych władz KUL coraz bardziej budzą moje zaniepokojenie i zwykłe poczucie wstydu. Ten uniwersytet mnie uformował i dał mi wykształcenie, którym mogę się dzielić z moimi studentami. W czasie studiów w KUL spotkałem m.in. mojego wielkiego mentora śp. ojca profesora Mieczysława Alberta Krąpca, wybitnego filozofa i wieloletniego rektora KUL, którego bliskich i wszystkich polskich sąsiadów z rodzinnej wsi Berezowica Mała bestialsko wymordowali ci sami zbrodniarze, którym W. Juszczenko, od jutra doctor h.c. KUL, organizuje pochody, stawia na całej Ukrainie pomniki i nadaje przywileje kombatanckie. W tekście pt. Cień nieosądzonych zbrodni o. prof. M.A. Krąpiec pisał m.in.: 
„W mojej rodzinnej wsi i w setkach jej podobnych, działy się rzeczy nie do wyobrażenia. Głowy niemowląt i dzieci rozbijano o ściany, dzieci wieszano na jelitach matek, księży piłowano w beczkach i korytach, przybijano gwoździami do drzwi kościołów... NIEOSĄDZONE ZBRODNIE RODZĄ NOWE. Ten straszny terror, który dotknął niewinną ludność polską na dawnych Kresach Rzeczypospolitej nie został nigdy potępiony, a zatem w pewnym sensie uzyskał cichą akceptację. Zbrodniarze do dziś nie przyznają się do winy, a świat ich nie potępia. […]Terroryzm, zarówno ten z przeszłości jak i obecny, musi spotkać się z powszechnym potępieniem. Gdziekolwiek by się nie wydarzył i kogokolwiek by nie dotknął. Musi być zwalczany zarówno wtedy, gdy atakuje światowe mocarstwa, jak i unicestwia biedne afrykańskie plemiona. Trzeba odkrywać jego czarne karty z przeszłości i wskazywać na nowe zagrożenia.” (w: Władysław Kubów, Terroryzm na Podolu, Warszawa 2003 s. 4-5).

Pytam, czy Magnificencja spojrzałby w oczy Autorowi tych słów, swemu wielkiemu poprzednikowi na urzędzie rektora KUL, w obliczu pohańbionego czasu żałoby, kiedy to przed rokiem, w dniu Jego śmierci i przez całe następne pięć dni na KULu trwały juwenalia m.in. maraton kabaretowy, konkurs tańca „wyraź się w tańcu”, festiwal najweselszych komedii, etc. a w dniu Jego pogrzebu na dziedzińcu tej uczelni zorganizowano koncert roc-kowy (sic!) (zob. B. Paź: O kulturze śmierci dziś. Post scriptum do biogramu Ojca Profesora Krąpca, Studia philosophica wratislawiensia vol. III, fasc. 3 2008 s.175-179) ? Co Magnifi-cencja odpowie temu mieszkańcowi Berezowicy Małej, cudem ocalałemu z rzezi urządzonej przez UPA-owskich zbrodniarzy, gdy ten kiedyś TAM zapyta, dlaczego uczelnia, której przez kilkanaście lat był rektorem i której oddał ponad 50 lat swego życia, nadała honorowy dokto-rat patronowi i piewcy morderców najbliższych członków jego rodziny i ich sąsiadów? 
Wiem z bezpośrednich relacji moich bliskich o rzeziach, jakie „podopieczni” W. Juszczenki zgotowali w czasie II Wojny Światowej Polakom, Ormianom i Żydom zamieszkującym południowe Kresy. Ponad połowa mojej rodziny ze strony matki (ojca i jego rodzinę uratowała wywózka w głąb ZSSR) zostało bestialsko zgładzona przez rezunów z UPA. Również moja teściowa Stanisława Wiśniewska, rodowita Wołynianka, jako dziecko w koszuli nocnej ok. drugiej w nocy musiała z rodzicami uciekać do lasu, aby nie tyle ustrzec się śmierci, ale straszliwej kaźni, którą z lubością „bohaterowie” Juszczenki gotowali Polakom i w obliczu której śmierć była tylko wybawieniem. Zanim uszła z życiem, przeżywała horror umyślnie podpalanych łanów zbóż i stert, w których z resztą rodziny ukrywała się przed pupilami Juszczenki. Do dziś każdy pożar kojarzy się jej z tamtymi czasami.
Hasłem, jakie od pewnego czasu jest naczelnym mottem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, jest cytat ze słów jego wielkiego Patrona Jana Pawła II: „Uniwersytecie, służ Prawdzie!”. Zaś w hallu głównym KUL odwiedzający tę uczelnie może zobaczyć napis „Deo et Patriae”. Pragnę więc zapytać: kiedy ofiary zbrodni na Kresach II Rzeczypospolitej doczekają się PRAWDY od władz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego wyrażonej W ZGODNYM Z NIĄ DZIAŁANIU?! Pytam, czy nagradzanie najwyższą uniwersytecką godnością osoby, która nie tylko w słowie, ale i w czynach wspiera zbrodniarzy z SS Galizien i UPA, służy Bogu (Deo) i naszej Ojczyźnie (Patriae), jak głosi hasło na godle KUL? Jakie prawo mają władze KUL do tego, aby swoimi działaniami, gratyfikującymi dzisiejszych zdeklarowanych spadkobierców UPA i SS Galizien, poniżać pamięć ofiar ludobójstwa na południowych Kresach II RP i ich bliskich? Czy władze tej katolickiej (?) uczelni pod przewodnictwem Kanclerza abp. Józefa Życińskiego, które przed rokiem w budzący powszechne zgorszenie sposób złamały fundamentalną chrześcijańską i ogólnoludzką zasadę decorum, dotyczącą czasu żałoby w związku ze śmiercią o. Profesora Krąpca, mają jeszcze jakiekolwiek prawo do tego, aby reprezentować tę uczelnię oraz zwracać się do polskiego Społeczeństwa o pomoc finansową dla niej? Czy mają prawo do tego, aby z pieniędzy często bardzo ubogiego polskiego podatnika urządzać imprezy honorujące takie osoby jak Wiktor Juszczenko? W imieniu swoim i wielotysięcznej rzeszy tych, których działania władz KUL budzą najwyższe zaniepokojenie, proszę o udzielenie odpowiedzi na wyżej wymienione pyta-nia.

Z wyrazami poważania

dr hab. Bogusław Paź 

Wydział Nauk Społecznych 
Uniwersytetu Wrocławskiego

 * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Kudowa-Zdrój, 18 czerwca 2009r

Oświadczenie byłych kresowian z Kudowy- Zdroju i Pogórza Sudeckiego
w sprawie nadania tytułu doktora h.c Prezydentowi Ukrainy Panu Wiktorowi Juszczenko


W imieniu grupy moich krewnych i przyjaciół mieszkających w Kudowie-Zdroju i na Pogórzu Sudeckim mam zaszczyt oświadczyć, że Uchwała Rektora i Senatu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego o nadaniu tytułów doktora honoris causa Prezydentom obecnych niepodległych krajów , a wchodzących niegdyś w skład wielonarodowej I Rzeczpospolitej została przez nas przyjęta z wielkim zadowoleniem. Wyrażamy uznanie i wdzięczność władzom Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego za nawiązywanie do pięknych kart naszej wspólnej historii. W długiej historii, w tym miejscu Europy bywają także chwile trudne . Nie powinniśmy zapominać, że w tej wielonarodowej Rzeczypospolitej byliśmy narodem decydującym o życiu tych wielu narodów. Szczycimy się pięknymi kartami , ale powinniśmy także z pokorą brać na siebie także i zło, które mogło powstać z naszej przyczyny.
Grupa , w imieniu której składam to oświadczenie pochodzi z polskiej miejscowości na Podolu, w której urodził się i wychował ks.dr płk Józef Zator-Przytocki. Nasi ojcowie i bracia walczyli z UPA, ale nie traktujemy tego tak, że walczyli z Ukraińcami. Było bowiem wielu Ukraińców, którzy dla ratowania Polaków stracili życie z rąk terrorystów UPA. Pan Prezydent Wiktor Juszczenko jest prezydentem wszystkich Ukraińców i miejmy ufność, że ma na uwadze budowanie przyszłości. My, rodacy ks.dr płk Józefa Zatora-Przytockiego ustanowiliśmy medal imienia tego bohaterskiego kapłana i nadaliśmy temu medalowi nazwę „ Odwaga dla Przyszłości”. Mam zaszczyt oświadczyć w imieniu grupy moich krewnych i przyjaciół , że Rektor i Senat Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ta Uchwałą wykazali się Odwagą Dla Przyszłości.
Nie solidaryzujemy się z tymi , którzy protestują przeciwko nadania tytułu doktora h.c. Prezydentowi Ukrainy Panu Wiktorowi Juszczence. Podzielamy intencje jakimi kierował się Rektor i Senat Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Bronisław MJ Kamiński
Redaktor Naczelny „Pamiętnika Kudowskiego”

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

 


Na Ukrainie otwarto wystawę o zbrodniach banderowców


W Odessie 25 maja otwarto wystawę poświęconą zbrodniom popełnionym w czasie II Wojny Światowej przez UPA, której przewodził Stepan Bandera. 
Jak informuje dziennik "Nowy Region", organizatorami przedsięwzięcia są: ruch obywatelski "Obserwator" i partia "Ojczyzna"
Ekspozycja znajduje się na otwartej przestrzeni przed biblioteką imienia Gorkiego, jej pełna nazwa brzmi "UPA - zagrożenie i tragedia Ukrainy". 
Miejsce realizacji wystawy nie zostało wybrane przypadkowo. Wcześniej bowiem zaplanowano, że w budynku biblioteki umieszczona będzie wychwalająca UPA wystawa zorganizowana przez służby specjalne Ukrainy. 
Twórcy wystawy przygotowali stoiska, na których rozwiesili fotografie z udokumentowanymi na nich zbrodniami banderowców. 
Jak opowiedział jeden z organizatorów wystawy, do biblioteki przyszli także nacjonaliści, którzy "zachowywali się wyzywająco". Jednak udało się uniknąć konfrontacji z nimi. 
Jednocześnie wystawa o UPA zorganizowana przez współpracowników SB Ukrainy została otwarta, ale nie w bibliotece, lecz w miejscowej wyższej szkole pedagogicznej. Na jej otwarcie przybyli urzędnicy miasta Odessy a także przedstawiciel rozłamowców - schizmatyków z tak zwanej "Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego" - organizacji, której nie uznaje ani jeden z kościołów prawosławnych świata. 
Ostatnimi czasy władze państwowe Ukrainy poświęcają mnóstwo czasu i pieniędzy na heroizację UPA, której dowództwo i szeregowych członków Kijów rekomenduje do uznania za bojowników o niepodległość.

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *


Fragmenty Uchwały "Krajowego Prowidu" OUN z 22 czerwca 1990 roku. 


Poniższy tekst po przetłumaczeniu Agencja Konsularna RP we Lwowie, pismem z dnia 20 marca 1991 roku przesłała do Sejmowej Komisji ds. Polski w Warszawie, do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Instytutu Historii PAN w Warszawie i kilku innych miejsc, ponadto materiał został wydrukowany dnia 12-14 kwietnia 1991 roku w gazecie "Polska Zbrojna", organie MON. Dzisiaj, możesz i Ty się z nią we fragmentach zapoznać. 


"Nakazuje sie szerzenie kultu Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i metropolity Andrzeja Szeptyckiego przez upamietnianie w miastach i wsiach pomnikami jak i nadawanie ich imienia szkolom, ulicom, placom. Aby nie draznic Polakow i rzadu przyznac im na Ukrainie pewne uprawnienia w zakresie wiary, kultury i szkolnictwa, baczac rownoczesnie by te koncesje nie poszly zbyt daleko. 
Wykluczyc organizowanie sie Polakow pod wzgledem politycznym. Przede wszystkim nalezy narzucic Polakom nasz punkt widzenia na historie i stosunki ukrainsko-polskie. 

Nie dopuscic do gloszenia, ze Lwow, Tarnopol, Stanislawow, Krzemieniec i inne kiedykolwiek odgrywaly role polskich osrodkow kultury - zawsze byly to osrodki kultury ukrainskiej, Polacy nie odgrywali w nich najmniejszej roli. 
Glosic, ze w Polsce mieszka 1 milion Ukraincow, utrudniac Polakom (ale niezbyt nachalnie) odbudowe cmentarza Orlat we Lwowie. 
Oddawanie Polakom Kosciolow uzaleznic od oddawania w Polsce obiektow erkiewnych a przede wszystkim oddanie przez Polakow Ukrainskiej Katolickiej Cerkwi katedry greckokatolickiej w ksiazecym grodzie Przemyslu. 

Sporzadzac i systematycznie uzupelniac spisy Polakow mieszkajacych na Ukrainie. Spisy te sluzyc beda sprawie scislej kontroli ich poczynan. Ograniczac Polakom studia i nie dopuszczac do powstania silnej warstwy inteligencji. 
Przeciwstawiac sie wszelkiemu zblizeniu Polakow i Rosjan zarowno na Ukrainie jak i w Polsce. 

Wykazywac, ze we wspolnej walce z komuna Ukraincy byli strona aktywna i inspirujaca - innymi slowy aby Polacy uznali przywodcza role Ukraincow. 

Eliminowac wszelkie polskie proby zmierzajace do potepienia UPA za rzekome znecanie sie jej na Polakach. Wskazywac ,ze UPA nie tylko nie znecala sie nad Polakami, ale przeciwnie brala ich w obrone przed hitlerowcami i bolszewikami. Mordy, ktorym zaprzeczac nie mozna, byly dzielem sowieckiej partyzantki lub luznych band, z ktorymi UPA nie miala nic wspolnego. Wszelkimi silami dazyc do tego, aby w roznych naszych kontaktach z Polakami strona polska przyznawala, ze byly to przyklady palenia wsi ukrainskich i mordowania Ukraincow przez AK, wskazywac na podobienstwo miedzy UPA i AK podkreslajac wyzszosc pod kazdym wzgledem UPA nad AK. 

Wymuszac na Polakach przyznawanie sie do antyukrainskich akcji, potepienia przez nich samych pacyfikacji i rewindykacji przed wojna i haniebnej operacji "Wisla" po wojnie. Zmierzac do tego by miarodajne czynniki polskie na emigracji zrzekly sie wszelkich zamiarow i mysli rewindykacji wzgledem Ukrainy a sprawe Ukrainy Zacurzonskiej (Zasanie, Chelmszczyzna, Podlasie, Lemkowszczyzna) pozostawic otwarta. Na takim stanowisku stoi juz obecnie Konfederacja Polski Niepodleglej - te organizacje i jej ludzi nalezy popierac. 

W takim tez duchu nalezy urabiac polska opinie publiczna na obczyznie, za posrednictwem polskich organizacji i bedacych w polskich rekach srodkow informacji. W tym celu nalezy przenikac do polskich organizacji tam, gdzie jest to mozliwe i lansowac nasz punkt widzenia, zyskiwac zwolennikow wsrod Polakow, a tam gdzie to jest najbardziej celowe nie zalowac srodkow z Funduszu Wyzwolenia Ukrainy. Kupowac audycje w polskim radiu oraz miejsca w polskich gazetach , wchodzic do polskich zespolow redakcyjnych. Dyskusje prowadzic w duchu heroizmu UPA i nie kwestionowanej ukrainskosci Ukrainy Zacurzonskiej ze stolica w ksiazecym grodzie Przemyslu. 

Podkreslac z cala moca, ze pelne wyzwolenie Polski nie jest mozliwe bez samostijnej Ukrainy (vide Michnik) - oznacza to pelne zaufanie do antymoskiewskiej polityki Ukraincow. 

Najpilniejsze zadanie na najblizsza przyszlosc: doprowadzic do tego zeby wladze polskie jednostronnie zlozyly deklaracje, ze wzgledem samodzielnej Ukrainy nie wysuwaja i nie beda wysuwac zadnych roszczen terytorialnych a tym samym wyrzekaja sie wszelkich pretensji do ziem utraconych na wschodzie w wyniku sowieckiej inwazji w 1939 roku. 
My ze swej strony przyznamy slusznosc takiemu stanowisku oswiadczajac, ze kwestia granic powinna byc zalatwiona w przyszlosci przez rzady suwerennych panstw Ukrainy i Polski. 
Gdy zas do tego juz dojdzie, to my odczytamy owo jednostronne oswiadczenie tak: wy nie macie zadnych roszczen terytorialnych i miec nie mozecie, ale my je mamy. Polacy jak dotad okupuja bowiem czesc historycznych i etnograficznych ziem ukrainskich. Zatem bedzie rzecza sprawiedliwa dla ukrainsko-polskiego pojednania zwrocenie Ukraincom ziem, ktore sa przez nas nazywane Ukraina Zacurzonska. Wtedy, gdy sie te dwa fakty zestawi, to swiat nam, a nie Polsce przyzna racje. 

Wazne jest takze w obecnej chwili postawienie na porzadku dziennym tzw. akcji "Wisla" . Dazyc do tego by stanela ona na forum polskiego parlamentu i zeby sami Polacy potepili ja jako ludobojcza. Inicjatorem sprawy nie moze byc Mokry, lecz ktos z Polakow. Przeznaczyc na to 15-20 tys. USD. Gdy to sie stanie to wiesc o tym z odpowiednim naszym komentarzem w jezykach obcych powinna obejsc caly swiat. 

Zainicjowac wiece potepiajace polskie zbrodnie popelnione na narodzie ukrainskim przez rozne cudzoziemskie organizacje. Nasz komentarz do tego powinien nawiazywac do ucisku polskiego przed wojna na obszarze polskiej okupacji ziem ukrainskich oraz do slawnych akcji UPA w walce z Niemcami i komuna. 

Podniesc, ze sami Polacy oddaja hold bohaterskiej UPA , prekursorki "Solidarnosci" i potepiaja komunistyczna akcje "Wisla" znecania sie nad ukrainska ludnoscia. W tym duchu prowadzic propagande na rzecz historycznosci i etnograficznosci ziem ukrainskich obecnie okupowanych przez Polske, a o ktore z taka determinacja z komunistyczna wladza polska walczyla UPA razem z patriotycznymi polskimi silami WIN. Wynika z tego, ze patriotyczne sily plskie uznawaly role UPA i jej prawo do ziemi Zacurzonii. 

Podnosic przyznanie nagrody Ukraincowi za artykuly zamieszczane na lamach "Tygodnika Powszechnego" oraz "Znak", a w propagandzie swiatowej glosic, ze reprezentuja one najzdrowsze sily narodu polskiego. 

Glosic prawde bardziej znanych wydarzen dziejowych (Grunwald, Wieden, Warszawa 1920, Monte Cassino) podkreslajac, ze odniesione tam zwyciestwa byly glownie dzielem Ukraincow a nie Polakow - Polacy odegrali w nich role drugorzedna. 

Stanowczo rozprawiac sie z antyukrainskimi pogladami na historie dzialalnosci OUN-UPA - E.Prusa, W.Hraniewskiego, J.Sobiesiaka, W.Romanowskiego, J.Popiela, J.Giertycha, A.Oliwy, W.Szoty, J.Turowskiego, J.Sereta. Najlepiej robic to piorem samych Polakow , wsrod ktorych znajduja sie osoby sprzedajne (obiecac wysokie honoraria i stypendia zagraniczne). 

Wskazane jest opanowanie niektorych polskich pism, w tym "Semper Fidelis", "Tak i nie" i in. Wejsc do wladz Archiwum Wschodniego, infiltrowac Glowna Komisje Badania Zbrodni Hitlerowskich, przeszkadzac w zbieraniu materialow obciazajacych ukrainski nacjonalizm rewolucyjny OUN. Zestawic scisle poufne listy osob (nazwiska i adresy) nieprzychylnych i przychylnych ruchowi rewolucyjnemu, ktore nalezy dostarczyc "Prowidowi Krajowemu". 

Dazyc wszelkimi srodkami i sposobami do odbudowania ukrainskiego charakteru Zacurzonii podkreslajac, ze samostijna Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje i w odpowiednim momencie o nie sie upomni. Jesli Polacy beda sie upierac to Ukraina bez najmniejszego wahania uzyje sily zbrojnej. 

Doprowadzic do zwrotu przez Kosciol Polski katedry ukrainskiej w ksiazecym grodzie Przemyslu. Tu powinno znalezc sie biskupstwo Ukrainskiej Katolickiej Cerkwi oraz powinny osiedlic sie ukrainskie zakony. 

Poprzec politycznie, moralnie i finansowo fundacje im sw. Wlodzimierza Chrzciciela zalozona w Krakowie przez W. Mokrego . Nas interesuje punkt programu fundacji, ktory mowi o gromadzeniu dowodow o zbrodniach Polakow popelnionych na narodzie ukrainskim w okresie ostatniej wojny i w pierwszych latach powojennych (akcja "Wisla"). 
W naszej propagandzie wskazywac, ze podstawe Fundacji stanowi dar Watykanu przekazany przez Ojca sw. na dzialalnosc duszpasterska greckokatolicka. Jesli beda sprzeciwy pewnych srodowisk ukrainskich czy polskich to wowczas glosic na caly swiat, ze Polacy to pseudokatolicy i dzialaja wbrew zyczeniom papieza. Poslugujac sie imieniem Ojca sw. doprowadzic stopniowo do przeksztalcenia fundacji w Instytut Ukrainski, a z czasem do powolania na bazie tego instytutu Uniwersytetu Ukrainskiego w Krakowie. Zalezy nam takze na rozbiciu narodu polskiego i oslabieniu "Solidarnosci" - nalezy podsycac w lonie narodu polskiego separatyzmy regionalne (Gornoslazakow, Kaszubow, Gorali). 

Podsycac aktywnosc narodowa Ukraincow, Bialorusinow, Zydow, Czechow, Slowakow a przede wszystkim Niemcow. Proby hamowania ich dynamizmu okreslac jako ucisk i brak demokracji. 

Nie dopuszczac do zblizenia polsko-niemieckiego. To wszystko ma sluzyc oslabieniu Polski, a w przyszlosci doprowadzic do dekompozycji panstwa polskiego co lezy w interesie polityki Ukrainy, w ktorej sila awangardowa bedzie rewolucyjna OUN. Wobec zupelnego rozprezenia sieci polskiego kontrwywiadu, z ktorego solidarnosciowy rzad wypedzil wszystkich fachowcow pochodzacych z nomenklatury, odbudowac tajna siec OUN i zaczac kontrolowac wszystkie dziedziny zycia Rzeczypospolitej."






* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *



Rektor Marek Bojarski
Uniwersytet Wrocławski 


W związku z odwołaniem Konferencji z moim udziałem pragnę wyrazić swoje oburzenie ingerowania Ambasady Ukrainy w moje prywatne sprawy, które są związane ze zbrodnią dokonana przez Ukraińską Powstańczą Armię w dniu 28 lutego 1944r. w Hucie Pieniackiej. Uważam, że moje opowiadanie o środkach podjętych przez zbrodniarzy z UPA przeciwko moim bliskim w Hucie Pieniackiej byłyby bardzo przydatne dla budowania prawdy w pojednaniu pomiędzy Ukrainą i Polską. Moi przyjaciele, bliscy, rodzina: Polacy i Żydzi zostali zabici przez UPA i SS Galizien. I bardzo jest mi przykro, że Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego wziął udział w przemilczaniu tej zbrodni, ponieważ mogłoby to zaszkodzić pojednaniu pomiędzy Ukrainą i Polską. 
Moim skromnym zdaniem- prawda tylko pomoże w nawiązaniu nici zrozumienia i sympatii pomiędzy najmłodszym pokoleniem. Ja nie mogę i nie powinnam nikomu wybaczyć zbrodni dokonywanej przez UPA i SS Galizien. 
Nikt tego nie oczekuje od Narodu Żydowskiego i dlaczego krew moich zamordowanych rodziców, siostry i rodziny ma być gorsza od krwi naszych sąsiadów zabitych przez UPA. Uważam, że zbrodnią jest nie mówienie o prawdzie. Chciałabym poinformować Szanownego Rektora, że wielu z moich bliskich którzy jeszcze żyją chciałoby przed śmiercią usłyszeć jeszcze prawdę kto tej zbrodni dokonał na Żydach i Polakach w Hucie Pieniackiej. Ja pamiętam, że byli to nasi sąsiedzi z ukraińskich wiosek Żarków, Hołubica, Pieniaki i innych okolicznych wiosek. 



Z poważaniem
Józefa Orłowska 


 

 * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

"Huta Pieniacka" protestuje

Przedstawiciele Stowarzyszenia "Huta Pieniacka" wysłali na adres Rektora Uniwersytetu Wroclawskiego, prof. Marka Bojarskiego, list w którym protestują przeciwko odwołaniu konferencji „Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Przykład ludobójstwa na kresach południowej Polski w latach 1939-1946”. Członkowie Stowarzyszenia zwrócili się do nas z prośbą o publikację tego listu. 

Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego
Pan Marek Bojarski


Szanowny Panie stanowczo protestuję przeciwko takim działaniom, które zmierzają do tuszowania skali zbrodni dokonanej przez Ukraińską Powstańczą Armię i kolaborantów ukraińskich z SS Galizien na Narodzie Żydowskim i Polskim. Chciałbym powiedzieć, jako wiceprezes Stowarzyszenia "Huta Pieniacka", że jest wielce niestosownym aby zapraszać do udziału w konferencji "Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Przykład ludobójstwa na kresach południowej Polski w latach 1939- 1946" i następnie odwoływać spotkanie bez podania przyczyn. Rozumiem, że Ambasada Ukrainy w Polsce wywierała presję na Szanownego Rektora podobnie jak wywierane są na Kresowian, którzy nawet w Hucie Pieniackiej nie mogli powiedzieć kto zamordował naszych bliskich. Rozumiem, że Minister Spraw Zagranicznych - Pan Radosław Sikorski może mieć zastrzeżenia do programu konferencji. Jednak stanowczo protestuję przeciwko opóźnianiu i odkładaniu tego tematu przez nasze władze kościelne, państwowe i Uniwersytetu Wrocławskiego. Proszę powiedzieć, czy naprawdę wszyscy świadkowie tej zbrodni mają poumierać? Chciałbym poinformować Szanownego Pana, że słowo o ludobójstwie na Narodzie Polskim, Ukraińskim i Żydowskim dokonywane w czasie wojny przez UPA i SS Galizien, a które miało być wygłoszone przez Józefę Orłowską było bardzo ważne dla mojej babci.
Mam nadzieję, że Szanowny Pan przemyśli swoje postępowanie, które obraża nie tylko rodziny ofiar zbrodni UPA i SS Galizien ale i samych zamordowanych na Kresach, którym nikt nawet krzyża nie postawił w miejscu zbrodni. W czasie naszej ostatniej pielgrzymki do Huty Pieniackiej nawet prezydent Lech Kaczyński i prezydent Wiktor Juszczenko nie powiedzieli prawdy kto dokonał tej zbrodni na niewinnych mieszkańcach wioski. Takie działania budzą zaniepokojenie i strach przed odradzającym się faszyzmem na Ukrainie. Proszę sobie wyobrazić, że w Hucie Pieniackiej w 65 rocznicę morderstwa na Narodzie Polskim i Żydowskim nacjonaliści z partii "Swoboda" postawili krzyż ku czci pomordowanych Ukraińców przez "polskich szowinistów". Czy Szanowny Pan wyobraża sobie, że podobny krzyż postawiliby Niemcy w Oświęcimiu, gdzie ich żołnierze pełnili służbę dla chwały i wielkości hitlerowskich Niemiec? Proszę powiedzieć czy podobny krzyż ku czci NKWD byłby stosowny w Katyniu? I dlatego stanowczo protestujemy w imieniu prawdy o zbrodni dokonywanej na Żydowskim Polskim, Ormiańskim, Ukraińskim Narodzie przez UPA i SS Galizien. Chciałbym wierzyć, że nie była to pańska wina i kroki pańskie odwołujące konferencję były podyktowane presją środowisk nieprzychylnych przyjaźni pomiędzy Narodem Ukraińskim i Polskim. Gwoli ścisłości to pragnąłbym przekazać Szanownemu Panu, iż wielu moich przyjaciół Ukraińców było zdumionych faktem przemilczenia w mediach i przez polityków zbrodni w Hucie Pieniackiej dokonanej przez UPA. Moi znajomi z Ukrainy powiedzieli mi- "dlaczego nie powiedzieliście prawdy"? A prawda jest taka, że nie mogliśmy, ponieważ wywierano na nas presję, że będziemy mieli zakaz wjazdu na Ukrainę. A kto wtedy zapaliłby znicz na naszych polskich grobach?
Łączę wyrazy szacunku i pozdrawiam Szanownego Pana
Aleksander Orłowski,
wiceprezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka 
Kresy.pl/tk

Nie przesunięcie, ale rozwalenie konferencji 2009-05-26
Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego Marek Bojarski, twierdzi, że nie odwołał, ale tylko "przesunął" konferencję na okres powakacyjny, czyli w tzw. "ruski kalendarz", w pełnym tego słowa znaczeniu. W tej sprawie dzwonią do mnie niektórzy zaproszeni prelegenci, których łącznie jest 12-stu. Twierdzą oni słusznie, że aby na nowo dopasowac terminy potrzeba wielu miesięcy. Poza tym nie wszyscy chcą się zgodzić na to, aby konferencję interdyscyplinarną przekształcić w internacjonalną, na dodatek z udziałem piewców UPA, SS Galizien i Stepana Bandery, którzy będą obrażać pamięć pomordowanych Polaków, Żydów i Ormian. 
Trzeba dodać, że konferencja była przygotowywana od pażdziernika 2008 r., a jej program był znany Rektorowi od samego początku. Nie zgłaszał wtedy żadnego sprzeciwu. Dlaczego więc tak gwałtownie i tak radylanie zmienił zdanie? Powinien to uczciwie wyjasnić, najlepiej na pismie, tak prelegentom, jak i tym którzy chcieli wysłuchać zapowiedzianych wykładów. 
Najgorsze jest jednak to, że ani rektor, ani jego dziekan nie pofatygowali się poinformowac o tym samych zainteresowanych. Ja też do dnia dzisiejszego nic nie wiem, choć rzecznik prasowy uczelni dr Jacek Przygodzki pisze i wydzwania do różnych osób, naciskając je, aby mnie do przekonały do zmiany terminu. Ze mną, ani z innymi prelegentami jednak nie rozmawia, tak jak by nasze zdanie nie miało żadnej wartości. Nawiasem mówić, rzecznik prasowy w rozsyłanych e-mailach nie potrafi nawet poprawnie napisać mojego nazwiska.
No cóż, duch Bolesława Bieruta nadal unosi się nad Uniwersytetem Wrocławskim.

Ks. Isakowicz

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Do
Rzecznika Praw Obywatelskich
Janusza Kochanowskiego




My, Obywatele Rzeczpospolitej zatroskani i zmartwieni brakiem pamięci o pomordowanych ofiarach Ludobójstwa, obywatelach polskich różnych narodowości, w tym; żydowskiej, ukraińskiej, ormiańskiej, słowackiej, holenderskiej, niemieckiej i wielu innych Domagamy się:
Nagłośnienia prawdy historycznej dotyczącej działań band OUN i OUN-UPA w latach 1939-1947 mających na celu ludobójczą eksterminację wszystkich narodów zamieszkujących Na terenach Małopolski Wschodniej, województw: Rzeszowskiego, Lwowskiego, Stanisławowskiego, Tarnopolskiego, Wołyńskiego, Podolskiego, Lubelskiego, wliczając w to również obywateli polskich narodowości ukraińskiej, którzy zostali zgładzeni za to, że nie zgadzali się z nacjonalistyczną wykładnią działań morderców z OUN-UPA.
Wystosowania oficjalnego pisma, w którym państwo polskie żądać będzie od państwa ukraińskiego, potępienia zbrodniarzy i zburzenia ich pomników.
Chcemy zaznaczyć, że nie pragniemy niczego innego, ponad moralne zadość uczynienie.
Pomimo takich insynuacji czynionych nawet przez osoby duchowne czemu wyrażamy nasze najwyższe zdziwienie, Tutaj cytat:
"..ks. prof. Stanisław Wilk, rektor uczelni. - Staram się zrozumieć rodziny pomordowanych na Wołyniu. Ale z drugiej strony jak długo jeszcze będziemy się sycić żądzą zemsty?.."
(Cytat za: http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,6551148,Isakowicz_Zaleski__Nie_dla_doktoratu_Juszczenki.html)

Nieprawdą jest jakiekolwiek pragnienie zemsty, o której mówi ks. Prof.
Wilk.
My obywatele III Rzeczpospolitej pragniemy Prawdy, nie chcemy sądzić i skazywać na słuszną karę za zbrodnie morderstwa starców, nie chcemy zadośćuczynienia materialnego.
Naszym jedynym celem jest właściwe miejsce pomordowanych w pamięci ludzkiej dla ofiar setek najwymyślniejszych tortur; niemowląt, dzieci, kobiet, starców rzadko- mężczyzn zdolnych do walki.
Ludzie ci ginęli tylko, dlatego że nie byli właściwej narodowości, lub, że nie zgadzali się Na mord na swoich krewnych czy sąsiadach innej niż oni sami narodowości.
W ten sposób zamęczono kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców, którym nie było obce słowo tak bliskie naszemu Papieżowi: Miłosierdzie; i pomoc bliźniemu.
Chcemy podkreślając ukraińskie ofiary oddać hołd, tym odważnym ludziom, którzy w obronie swoich bliźnich czy sąsiadów narodowości polskiej lub innych, oddali życie nierzadko poświęcając również i swoje rodziny.
Polacy ginęli, ponieważ tak nakazywała wykładnia nacjonalistyczna, obywatele pochodzenia ukraińskiego jednak mieli wybór i niejeden z nich nie zawahał się, wolał oddać życie, prawie zawsze w męczarniach towarzyszących torturom, niż splamić się krwią; sąsiadów, żony, ojca, matki, córki, czy syna.
W imieniu wszystkich podpisanych prosimy o możliwość nagrodzenia tych wszystkich ofiar narodowości ukraińskiej. W tym celu proponujemy specjalny medal odwagi i miłosierdzia dla wielu jakże często brutalnie zamęczonych w odwecie za obronę ofiar ukraińskich obywateli.
Niech będzie to upamiętnienie męstwa i po prostu postawy godnej miana prawdziwego człowieka na wzór izraelskiego Yadvashem (Sprawiedliwy wśród narodów) dla ratujących życie często kosztem własnego, a nawet i całych rodzin.
Prosimy, aby Pan Rzecznik wspomógł naszą inicjatywę i doprowadził do powstania takiego odznaczenia, które mógłby wręczać na przykład specjalna kapituła, lub inne odpowiednie organy, w tym celu ustanowione.
Jesteśmy przeciw nacjonalizmowi, rasizmowi i wszelkim innych systemom czy ustrojom, które w swojej podstawowej wykładni zadają gwałt miłości do drugiego człowieka, poszanowaniu jego nietykalności cielesnej i godności, a także nie pozostawiają szans dla miłosierdzia wobec drugiej osoby ludzkiej.
Nie możemy pozwolić, aby prezydent Ukrainy pozwalał na gloryfikację morderców takich jak Stephan Bandera, czy Roman Suchewycz, których pomniki zdobią ukraińskie miasta, Nie możemy zgodzić się, aby epatowano symbolami przestępczych organizacji, jak to miało miejsce we Lwowie przed miesiącem, kiedy to w centralnych punktach miasta wystawiono herb jednostki formacji uznanej według prawa międzynarodowego już w 1947 roku przez trybunał norymberski, jako zbrodniczą, a jej zbrodnie jako nie ulegające przedawnieniu:
Dywizja SS o nazwie; " SS GALIZIEN".
Czy może być tak, aby po straszliwych wydarzeniach, których eskalacja miała miejsce na Wołyniu 65 lat temu, wracał duch nacjonalizmu, w kraju, który pretenduje do członka Unii Europejskiej, który organizować chce uroczystości sportowe dla całej Europy?
Nie chcemy i nie możemy pozwolić na jednostronne i niesymetryczne traktowanie ofiar, jakie pochłonęła wojenna zawierucha wśród Naszych Rodzin. Są przecież wśród nas również członkowie rodzin osób pomordowanych w Katyniu, rodziny oraz ofiary przemocy Niemiec Hitlerowskich. W tej materii zbrodni jednak zawsze głos był jednolity.

Czy może być tak, aby nasi politycy nie mieli sił ani odwagi, aby upomnieć się o niewinne ofiary nacjonalistów?
Gdzie jest miejsce na Prawdę i Sprawiedliwość?
Nie pragniemy, co raz jeszcze z całą mocą podkreślamy, zemsty ani odszkodowań, Prosimy o Prawdę, aby ta mogła nas wyzwolić z objęć Zła, jakim jest nienawiść między narodami, ludźmi, budząca się z dawno, zdałoby się, uśmierconych nacjonalistycznych, rasistowskich i faszystowskich działań


małego grona szaleńców. Wołamy o opamiętanie i szansę dla przyszłych pokoleń życia w prawdzie i pokoju.
Obywatele Rzeczpospolitej.
Podpisali miedzy innymi
Ewa Siemaszko, ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski 

 * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Rektor Marek Bojarski 
Uniwersytet Wrocławski 


W związku z odwołaniem Konferencji z moim udziałem pragnę wyrazić swoje oburzenie ingerowania Ambasady Ukrainy w moje prywatne sprawy, które są związane ze zbrodnią dokonana przez Ukraińską Powstańczą Armię w dniu 28 lutego 1944r. w Hucie Pieniackiej. Uważam, że moje opowiadanie o środkach podjętych przez zbrodniarzy z UPA przeciwko moim bliskim w Hucie Pieniackiej byłyby bardzo przydatne dla budowania prawdy w pojednaniu pomiędzy Ukrainą i Polską. Moi przyjaciele, bliscy, rodzina: Polacy i Żydzi zostali zabici przez UPA i SS Galizien. I bardzo jest mi przykro, że Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego wziął udział w przemilczaniu tej zbrodni, ponieważ mogłoby to zaszkodzić pojednaniu pomiędzy Ukrainą i Polską. 
Moim skromnym zdaniem- prawda tylko pomoże w nawiązaniu nici zrozumienia i sympatii pomiędzy najmłodszym pokoleniem. Ja nie mogę i nie powinnam nikomu wybaczyć zbrodni dokonywanej przez UPA i SS Galizien. 
Nikt tego nie oczekuje od Narodu Żydowskiego i dlaczego krew moich zamordowanych rodziców, siostry i rodziny ma być gorsza od krwi naszych sąsiadów zabitych przez UPA. Uważam, że zbrodnią jest nie mówienie o prawdzie. Chciałabym poinformować Szanownego Rektora, że wielu z moich bliskich którzy jeszcze żyją chciałoby przed śmiercią usłyszeć jeszcze prawdę kto tej zbrodni dokonał na Żydach i Polakach w Hucie Pieniackiej. Ja pamiętam, że byli to nasi sąsiedzi z ukraińskich wiosek Żarków, Hołubica, Pieniaki i innych okolicznych wiosek. 
Z poważaniem 
Józefa Orłowska 
Ocalała z ludobójstwa w Hucie Pieniackiej 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Rektor Marek Bojarski Uniwersytet Wrocławski 

Szanowny Panie Rektorze, 
stanowczo protestuję przeciwko takim działaniom, które zmierzają do tuszowania skali zbrodni dokonanej przez Ukraińską Powstańczą Armię i kolaborantów ukraińskich z SS Galizien na Narodzie Żydowskim i Polskim. Chciałbym powiedzieć jako wiceprezes Stowarzyszenia „Huta Pieniacka”, że jest wielce niestosownym aby zapraszać do udziału w konferencji „Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Przykład ludobójstwa na kresach południowej Polski w latach 1939- 1946” i następnie odwoływać spotkanie bez podania przyczyn. Rozumiem, że Ambasada Ukrainy w Polsce wywierała presję na Szanownego Rektora podobnie jak wywierane są na Kresowian, którzy nawet w Hucie Pieniackiej nie mogli powiedzieć kto zamordował naszych bliskich. Rozumiem, że Minister Spraw Zagranicznych –Pan Radosław Sikorski może mieć zastrzeżenia do programu konferencji. Jednak stanowczo protestuję przeciwko opóźnianiu i odkładaniu tego tematu przez nasze władze kościelne, państwowe i Uniwersytetu Wrocławskiego. Proszę powiedzieć, czy naprawdę wszyscy świadkowie tej zbrodni mają poumierać? Chciałbym poinformować Szanownego Pana, że słowo o ludobójstwie na Narodzie Polskim, Ukraińskim i Żydowskim dokonywane w czasie wojny przez UPA i SS Galizien, a które miało być wygłoszone przez Józefę Orłowską było bardzo ważne dla mojej babci. 
Mam nadzieję, że Szanowny Pan przemyśli swoje postępowanie, które obraża nie tylko rodziny ofiar zbrodni UPA i SS Galizien ale i samych zamordowanych na Kresach, którym nikt nawet krzyża nie postawił w miejscu zbrodni. W czasie naszej ostatniej pielgrzymki do Huty Pieniackiej nawet prezydent Lech Kaczyński i prezydent Wiktor Juszczenko nie powiedzieli prawdy kto dokonał tej zbrodni na niewinnych mieszkańcach wioski. Takie działania budzą zaniepokojenie i strach przed odradzającym się faszyzmem na Ukrainie. Proszę sobie wyobrazić, że w Hucie Pieniackiej w 65 rocznicę morderstwa na Narodzie Polskim i Żydowskim nacjonaliści z partii „Swoboda” postawili krzyż ku czci pomordowanych Ukraińców prze „polskich szowinistów”. Czy Szanowny Pan wyobraża sobie, że podobny krzyż postawiliby Niemcy w Oświęcimiu, gdzie ich żołnierze pełnili służbę dla 
chwały i wielkości hitlerowskich Niemiec? Proszę powiedzieć czy podobny krzyż ku czci NKWD byłby stosowny w Katyniu? I dlatego stanowczo protestujemy w imieniu prawdy o zbrodni dokonywanej na Żydowskim Polskim, Ormiańskim, Ukraińskim Narodzie przez UPA i SS Galizien. Chciałbym wierzyć, że nie była to pańska wina i kroki pańskie odwołujące konferencję były podyktowane presją środowisk nieprzychylnych przyjaźni pomiędzy Narodem Ukraińskim i Polskim. Gwoli ścisłości to pragnąłbym przekazać Szanownemu Panu, iż wielu moich przyjaciół Ukraińców było zdumionych faktem przemilczenia w mediach i przez polityków zbrodni w Hucie Pieniackiej dokonanej przez UPA. Moi znajomi z Ukrainy powiedzieli mi- „dlaczego nie powiedzieliście prawdy”? A prawda jest taka, że nie mogliśmy, ponieważ wywierano na nas presję, że będziemy mieli zakaz wjazdu na Ukrainę. A kto wtedy zapaliłby znicz na naszych polskich grobach? 


Łączę wyrazy szacunku 
Aleksander Orłowski, wiceprezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka 

PS. List do wiadomości: 
Ambasada Izraela w Polsce 
Ambasada Ukrainy w Polsce 
MSZ Rzeczpospolitej Polskiej 
Gazeta Wyborcza 
Rzeczpospolita 
TVN 
TVP1 
TVP Wrocław
 

25.05.09

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

LIST OTWARTY W SPRAWIE ODWOŁANIA KONFERENCJI "PRAWDA HISTORYCZNA A PRAWDA POLITYCZNA W BADANIACH NAUKOWYCH..." 


Wrocław 24.09.2009
Jego Magnificencja Prof. dr. hab. Marek Bojarski
Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego

LIST OTWARTY 
Szanowny Panie Rektorze, 

dotarła do nas przygnębiająca wiadomość, iż decyzją Pana Rektora została odwołana konferencja pt. "PRAWDA HISTORYCZNA A PRAWDA POLITYCZNA W BADANIACH NAUKOWYCH. PRZYKŁAD LUDOBÓJSTWA NA KRESACH WSCHODNICH RP W LATACH 1939-1946". Konferencja ta miała się odbyć 3.06.2009 r. 
W konferencji mieli wziąć udział m.in. prof. dr hab. Bogumił Grott ( UJ), prof. dr hab. Jan Kęsik (IH UWr.), dr Maciej Strutyński (UJ), dr hab. Bogusław Paź (IF UWr), prof. dr hab. Julian Winnicki, dr Lucyna Kulińska, gen. Mirosław Hermaszewski, prof. dr. hab. Czesław Partacz, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Odwołanie tej konferencji uznajemy za fakt hańby. Kresy Wschodnie RP w latach 1939-1946 stały się miejscem masowych zbrodni na niewyobrażalną skalę. Ukraińska Powstańcza Armia wymordowała, wedle znanych nam źródeł, blisko 200 tyś Polaków. Ofiarami tych mordów padli też Żydzi, Ormianie i sami Ukraińcy, którzy nie godzili się na barbarzyńskie metody wyrzynania swoich sąsiadów, dając w ten sposób dowód odwagi i heroizmu. Pomordowanym Polakom, Żydom, Ormianom, Ukraińcom i innym nacjom należy się pamięć i hołd, a wszystkim żyjącym rzetelna wiedza i prawda. I prawdzie tej miała służyć przygotowywana konferencja. w trakcie, której polscy uczeni odsłanialiby historyczne przyczyny ludobójstwa, jego przebieg i uwarunkowania. Najwyższym nakazem nauki jest poszukiwanie prawdy. Uniwersytet Wrocławski, odwołując tę konferencję, o ile wiemy, pod naciskiem środowisk ukraińskich, po raz drugi okrył się hańbą. Pierwszy raz uczynił to, odwołując konferencję mającą się odbyć 10.12.2008 r., a poświęconą współczesnej polityce historycznej wobec Polski państw ościennych. I oto kolejne odwołanie, będące niepojętym wyrazem strachu i serwilizmu politycznego, który upokarza polskich uczonych i wszystkich Polaków, którzy szanują naukę, jako źródło wiedzy o świecie. Szczególnie dotkliwie upokorzeni czują się wygnani z Kresów obywatele polscy, którym wymordowano najbliższych, a teraz nie mogą doczekać się potępienia ludobójstwa. 
Z szacunkiem i podziwem patrzymy jak niemal od 100 lat Ormianie dzielnie walczą o prawdę historyczną, obejmującą ponad półtora miliona wymordowanych przez Turków w latach 1915 -1920 swoich rodaków, wymagając od rządów całego świata uznania tych mordów za ludobójstwo. Niedawno niemal wszystkie partie polityczne Grecji potępiły mordy dokonane przez Turków na Grekach. Ofiarami tych mordów padło w tym samym czasie ponad 350 tys. Greków. A parlament grecki w 1994 r. ustanowił 19 maja dniem pamięci ofiar. 
Tylko rząd polski i polski parlament nie są w stanie stanąć w obronie polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa. I ku naszemu najwyższemu rozczarowaniu Uniwersytet Wrocławski także wpisuje się na czarną listę hańby. 
Jako wrocławianin i Kresowiak czuję się w obowiązku o tym głośno mówić. I proszę wszystkich, którzy rozumieją i czują podobnie o podpisy pod niniejszym Listem Otwartym. Nie pozwólmy, by nam zamykano usta. Nie pozwólmy czynić z Polski kraju, który stanie się pośmiewiskiem Europy i świata, bez honoru i dumy narodowej. Bo nie potrafi godnie stanąć po stronie wymordowanych rodaków, po stronie pamięci i prawdy.

Stanisław Srokowski
Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej
Wrocław 




* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

List do biskupa greckokatolickiego Włodzimierza Juszczaka 
2008-07-27 – i nadal aktualny.

dr hab. Bogusław Paź
Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego


J.E. Ks. Bp Włodzimierz R. Juszczak
Kuria Biskupia Greckokatolicka
Plac Bpa Nankiera 15a
50-140 Wrocław

Ekscelencjo, Wielebny Księże Biskupie!
Przechadzając się przez Plac Nankiera, moją uwagę zwróciła tablica umieszczona na ścianie odremontowanego przez polskie społeczeństwo kościoła i przekazanego parafii grekokatolickiej dekretem śp. Jana Pawła II. Ku swojemu zaskoczeniu przeczytałem na niej, że dedykowana jest ona OFIAROM operacji (pozwalam sobie zwrócić uwagę, że była to „operacja” a nie „akcja”) „Wisła”. Na oficjalnej stronie internetowej Dekanatu Diecezji Wrocławsko-Gdańskiej Kościoła Greckokatolickiego, na której zbierane są podpisy w związku z operacją Wisła, jest z kolei mowa o wysiedlonych w wyniku tej operacji. 
Pozwalam sobie więc zapytać, czy „ofiary”, o których informuje tablica, to tyle samo, co „wysiedleni”?
Pytam z dwóch powodów: po pierwsze, nie słyszałem nigdy – pomimo komunistycznego terroru po wojnie – o ofiarach w ludziach wśród wysiedlanych w ramach „akcji Wisła”. Zatem pozwalam sobie zapytać Ekscelencji, o jakich ofiarach mowa, gdy czytamy treść dwujęzycznej tablicy umieszczonej na świątyni przy Pl. Nankiera?
Po drugie, jestem potomkiem polskich kresowiaków ze strony matki (ojciec, urodzony na dzisiejszym pograniczu polsko-ukraińskim uniknął śmierci z strony UPA tylko dlatego, że wcześniej Sowieci zesłali go na tereny dzisiejszej Mołdawii), którzy z dziada pradziada zamieszkiwali takie miejscowości, jak: Kołomyja, Stanisławów i Obertyn. Około 2/3 z nich zostało okrutnie wymordowana przez OUN-UPA. Jedna z moich prababek, stara już wówczas kobieta, której nie udało się uciec do lasu, została przez UPA-wców najpierw nadziana na zaostrzone kije (wbito jej te kije w uszy i kazano „słuchać, jak do niej Polska idzie”), potem podpalona benzyną, a na końcu wrzucona do studni i zasypana stosem kamieni. To samo spotkało około 120. – 160. tysięcy innych Polaków, ale i Czechów i Żydów. (Fakty te zostały z całą dokładnością opisane m.in. w monumentalnym dwutomowym dziele Władysława i Ewy Siemaszków, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1944, Warszawa 2000 T. I- II - łącznie prawie półtora tysiąca stron faktograficznego materiału). Dokładnie taki sam spotkał rodzinę mojej teściowej, Stanisławy Wiśniewskiej, która pochodziła z Równego (tam była urodzona). Ukraińcy z OUN-UPA palili tam żywcem nie tylko tych, którzy nie chcieli opuścić swoich domów, ale i tych, którzy uciekając z dziećmi, kryli się w napotkanych stodołach czy łanach zbóż. Ucieczkę z takiego właśnie podpalonego łanu zboża jako małe dziecko przeżyła moja teściowa. Do teraz, kiedy wspomina te wydarzenia, z jej oczu płyną łzy a ręce drżą. 
W mojej rodzinie powtarzano jednak i to, że byli i zacni Ukraińcy, którzy często narażając swoje życie, ratowali polskich sąsiadów. Wielu z nich zginęło z rąk oprawców z UPA. Historycy oceniają tę liczbą na ok. 5 tysięcy, a niektórzy podają liczbę nawet trzyrokrotnie większą! Jeśli więc los przeszło setki tysięcy polskich i czeskich ofiar zgładzonych barbarzyńsko z rąk UPA Ekscelencję nic nie obchodzi (nb. na Ukrainie zbrodniarzom z UPA stawiane są pomniki, zaś ulice miasta, z których wypędzono miliony Polaków noszą imiona ich oprawców), to może warto by postawić drugą tablicę – tym prawdziwym ukraińskim ofiarom, ofiarom działalności UPA, którzy w czasie barbarzyństwa dali najwyższe Świadectwo-Ofiarę (po grecku: martyria) człowieczeństwa i Chrystusowej Ewangelii? Ściana chrześcijańskiej świątyni jest chyba stosownym miejscem, aby właśnie ich głęboko chrześcijańską martyrologię upamiętnić, łącząc przy tym ludzi ze sobą bez generowania szowinistycznego resentymentu. Braku tej tablicy dedykowanej właśnie tym ludziom nie sposób zrozumieć. Podobnie trudno zrozumieć intencję umieszczenia obecnej tablicy. 
Ekscelencjo, w najbliższą niedzielę przypada 65 rocznica rzezi wołyńskiej. Czy Ekscelencja zamierza w jakiś sposób uczcić tę rocznicę? - Może tablicą przy wejściu do świątyni przy pl. Nankiera? Mam nadzieję, że skoro należymy do jednego Kościoła i wierzymy w jednego Boga, to chyba nie tylko możemy, ale i powinniśmy uznać jedną prawdę o zbrodni i jej ofiarach. 
Laudetur Iesus Christus!

Z wyrazami głębokiego poważania
dr hab. Bogusław Paź

P.S. Pozwoliłem sobie podarować Ekscelencji album, dotyczący ofiar UPA autorstwa Aleksandra Kormana (Ludobójstwo UPA na ludności polskiej). Uprzejmie proszę o jego przyjęcie i zapoznanie się z jego zawartością

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

28 LUTY 2009 - Babice-Głubczyce
65 LAT PO AKCIE LUDOBÓJSTWA W HUCIE PIENIACKIEJ


W ostatnią sobotę w Babicach gościł ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, niestety nie dana było Mu możliwość wygłoszenia kazania. Ksiądz Gość, który przyjechał do Babic z drugiego krańca Polski, Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski to przecież niekwestionowany ekspert od stosunków polsko Ukraińskich, badacz skrzętnie skrywanych zbrodni nacjonalistów Ukraińskich, jeden z niewielu ludzi mających odwagę nazwać ludobójstwem, zbrodnię dokonaną nie tylko na Polakach ale i na Żydach, Ormianach a nawet Ukraińcach. I temu człowiekowi odmówiono możliwości powiedzenia kilku słów w czasie mszy św. poświęconej najkrwawszej zbrodni ludobójstwa w Hucie Pieniackiej.
W zamian za to usłyszeliśmy banalne kazanie, w czasie którego usłyszeliśmy również jacy to zdarzali się w tamtych czasach bohaterscy Niemcy ,którzy narażali się bandytom z UPA ratując polskie dzieci ( uśmiech, gorzki uśmiech ,zagościł wtedy na wielu twarzach).
Od roku 2002, zawsze w Babicach obchody rocznicy strasznej zbrodni w Hucie Pieniackiej organizował Komitet Społeczny, któremu od początku przewodził inicjator i współfundator Tablicy upamiętniającej tamtą zbrodnię Stanisław Wodyński, w tym roku ster organizacji babickich obchodów przejął niestety burmistrz Baborowa.
Komitet Społeczny już w roku 2002 planował uczynić z Babic ogólnopolskie centrum upamiętniające tamten ohydny mord. Z roku na rok obchody stawały się coraz bardziej okazałe, stałym gościem babickich uroczystości bywał wicemarszałek Sejmu V kadencji Janusz Dobrosz oraz opolski poseł V kadencji Marek Kawa. Regularnie gościł tutaj Jan Skalski Prezes Światowego Związku Zabużan. W tym roku na wieść o tym, że będzie tutaj Ksiądz Tadeusz zjechało się setki gości z całego kraju w tym pan Szczepan Siekierka jeden z najbardziej oddanych sprawie kresów Polaków. Niestety afront uczyniony księdzu Tadeuszowi odbił się wielkim szumem już w czasie mszy św. wiele osób zbojkotowało organizowane przez burmistrza spotkanie w świetlicy wiejskiej, wiele z tych osób już w sobotę zapowiedziało iż więcej nie będzie uczestniczyć w farsie ,w której nawet na tablicy za która wmurowano urnę z ziemia z Huty Pieniackiej, napisano zamiast 65 rocznica ludobójstwa ,lub przynajmniej mordu, 65 ROCZNICA TRAGEDII , tak jak gdyby chodziło tutaj o wypadek drogowy!
Na tle babickiego skandalu jakże wspaniale rysuje się obraz mieszkańców Głubczyc. Na zapowiedziane spotkanie z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim przyszło ponad 400 osób, głubczycka sala kinowa już przed 16 zaczęła się zapełniać, mimo ze spotkanie było planowane na godz. 16.30 


Za gorące powitanie jakie zgotowali Księdzu Tadeuszowi Mieszkańcy Głubczyc ten odwdzięczył się im przeprowadzonym z wielką erudycją wykładem o stosunkach polsko – ukraińskich na przestrzeni wieków, oraz ze swadą opowiadał o sobie i o swojej najnowszej książce. Niezwykle milą chwilą był moment kiedy już po zakończeniu, Ksiądz dziękował za „perfekcyjnie zorganizowane spotkanie” wiceprzewodniczącemu Głubczyckiego Stowarzyszenia Wspólnota Kresowa Leszkowi Antoszczyszynowi.
W tym miejscu należy nadmienić że spotkanie z Księdzem Tadeuszem było zorganizowane przez Komitet Społeczny w skład którego wchodziło Głubczyckie Stowarzyszenie Wspólnota Kresowa, głubczyckie Porozumienie Prawicy , oraz kilka osób nie związanych z żadną z tych organizacji.
Leszek Taurowicz


* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Świadkowie poszukiwani


1.W sprawie dokonanego we wrześniu 1939 roku w pobliżu wsi Buchowicze koło Kobrynia, zamordowania oficerów i podoficerów Wojska Polskiego przez żołnierzy Armii Czerwonej
Po 17 września 1939 roku, w okolicach wsi Buchowicze, koło Kobrynia /aktualnie Białoruś/, na terenie pobliskiego majątku Rynkiewiczów, ukrywało się kilku lub kilkunastu żołnierzy polskich – byli wśród nich oficerowie i prawdopodobnie podoficerowie (niewykluczone, że z 83 pułku piechoty ). Po kilku dniach od ataku ZSRR na Polskę, prawdopodobnie w dniach 22 - 23 września 1939 roku, jednostki radzieckie (jak ustalono, operowały w tamtych okolicach 33 Dywizja Strzelców, 32 Brygada Pancerna i 120 oraz 350 pułk odwodu Naczelnego Dowództwa ) dotarły do wsi Buchowicze. Wówczas to, uzbrojona w siekiery i inne narzędzia oraz broń palną ( „gwintówki” ) miejscowa ludność wskazała żołnierzom radzieckim miejsce ukrywania się Polaków. Gdy ci ostatni, nie podejmując walki, wyszli z zarośli i chcieli się poddać, żołnierze radzieccy – zachęcani przez cywili - zaczęli strzelać do żołnierzy polskich. Miejscowi dobijali też rannych, ściągając z nich odzież i obuwie. Zamordowani zostali w ten sposób wszyscy żołnierze polscy.
Według innej wersji, rozstrzeliwanie rozpoczęło się, gdy wskutek niecelnego strzału oddanego do poddających się polskich żołnierzy, przez jednego z miejscowych, ranny został jeden z radzieckich żołnierzy.
W trakcie śledztwa ustalono, że jednym z zamordowanych mógł być kapitan Karpiński, który we wrześniu 1939r. prawdopodobnie służył w 83 pułku piechoty- okoliczności tej nie udało się potwierdzić w Centralnym Archiwum Wojskowym .Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu – ul. Rolna 45a, 61–478 Poznań; tel. 0-prefix-61-8356906, 8356-904; fax- 8356-907.

2.W sprawie zabójstwa profesorów polskich wyższych uczelni, członków ich rodzin oraz współmieszkańców, we Lwowie w lipcu 1941 roku.
Osoby posiadające wiadomości dotyczące tych wydarzeń proszone są o kontakt z Oddziałową Komisją Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie ul. Słowackiego 18, 35-060 Rzeszów/ tel. (0-17) 860 60 32 fax (0-17) 860 60 45.

3.Dopuszczenia się przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-45 na terenie dawnych województw: LWOWSKIEGO, TARNOPOLSKIEGO i STANISŁAWOWSKIEGO zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich w celu wyniszczenia w części polskiej grupy narodowej.

W związku z powyższym apelujemy o telefoniczny względnie listowny kontakt z wrocławską Komisją byłych mieszkańców wskazanych województw, pokrzywdzonych opisanymi na wstępie zbrodniami lub mających istotne informacje w tym zakresie, których do tej pory nie przesłuchano. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu mieści się przy ul. Sołtysowickiej 23, numery telefonów: 0(...) 71/326 76 31 lub 326 76 32

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 



"Czyszki k/Lwowa od wieków w polskich sercach"

"Przestajemy istnieć kiedy popadamy w zapomnienie"


Jako młody człowiek nigdy nie interesowałem się przeszłością swojej rodziny a cóż dopiero historią miejscowości swoich przodków. Ojciec też na ten temat nigdy nie mówił albowiem lata 1950-1980 był okresem szalejącej UB, SB i diabli wiedzą kogo jeszcze .Materiały zacząłem gromadzić w roku 1998, by w 2006 roku stwierdzić, że odbyłem nieprawdopodobną podróż w czasie i przestrzeni – docierając do miejsc odległych i ludzi, których nigdy bym nie poznał. Przejechałem tysiące kilometrów. Niejednokrotnie byłem we Lwowie i Czyszkach. Odwiedzałem archiwa i biblioteki w Polsce i na Ukrainie oraz prowadziłem szeroką korespondencję z tymi archiwami. Każda nowa informacja, najmniejszy nawet dokument, do którego udało mi się dotrzeć, zdobyć go, odkryć, napawał mnie dumą i satysfakcją.Teraz z podniesionym czołem mogę stwierdzić że o przeszłości mojej rodziny wiem dużo więcej, a nawet znam szczegóły, o których nikt nie wie i wiedzieć nie będzie. W swoich rękach zgromadziłem wiedzę rozrzuconą po archiwach w krajach europy, muzeach, u obcych mi osób w postaci zdjęć i dokumentów oraz wspomnień byłych mieszkańców Czyszek i ich potomków. Zdaję sobie sprawę że nie dotarłem wszędzie ograniczony czasem i finansami .

Zapraszam na stronę

http://www.czyszki1350.republika.pl/index.htm

Wszystkich, którzy mogą przekazać nowe informacje o Czyszkach , mieszkańcach Czyszek, poprawić lub uzupełnić dane, proszę o kontakt - marek.bartosiewicz@poczta.fm

tel. kom. 601 54 91 51
tel. 032 262-12-47 

Marek Bartosiewicz

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

List Marii.H. Szeptyckiej.

Ukraińcy neonacjonaliści wraz z kapłanami greckokatolickimi , przygotowali kolejny atak na ks. Tadeusza Isakowicza – Zaleskiego.


Tym razem stanęli w obronie arcybiskupa, metropolity kościoła greckokatolickiego Andrzeja Szeptyckiego.

Obrażona poczuła się krewna arcybiskupa,” polska” pani profesor Maria H. Szeptycka.

(Przeczytaj list Marii .H. Szeptyckiej do Kardynała Dziwisza. )

Budowanie wartości na przemilczaniu prawdy i tworzeniu fałszywej historii niestety nie prowadzi do zgody.
Nas Polaków boli postawa duchownych prawosławnych, ich popieranie banderowców, święcenie noży, wideł, pił itp. narzędzi służących do mordowania ludności polskiej. Znamy też przykłady aktywnego udziału duchownych greckokatolickich w napadach i mordach ludności polskiej. Jeden z takich napadów opisał ksiądz Tadeusz Isakowicz – Zaleski w książce "Przemilczane ludobójstwo na Kresach".

Bolesna dla nas Polaków jest kolejna próba beatyfikacji Andrzeja Szeptyckiego.
Trzecia już i podobno do finiszu procesu brakuje tylko cudu.
Dla mnie święty to człowiek bez cienia , bez skazy.
Wybrałam fragmenty z życiorysu metropolity Szeptyckiego.
Czy taki życiorys to życiorys kandydata na świętego ?

Szeptycki Andrzej, właściwie Roman Aleksander Maria Szeptycki, hrabia (1865-1944) arcybiskup, metropolita Kościoła greckokatolickiego w Galicji i Polsce, polityk ukraiński. Zwany przez Ukraińców Kyr Andrej.
W 1888 przeszedł z obrządku rzymskokatolickiego na greckokatolicki, uznając się za Ukraińca. 
1 listopada 1918 został poinformowany przez ukraińskich oficerów o przejęciu władzy we Lwowie. 
W całej metropolii halicko-lwowskiej odprawiono nabożeństwa w intencji narodu i państwa ukraińskiego, we Lwowie metropolita celebrował je 3 listopada. 
Wskutek jego wsparcia dla niepodległości Ukrainy, we wrześniu 1919 rząd polski podjął nieoficjalne kroki w celu odwołania Szeptyckiego ze Lwowa i przeniesienie go do Rzymu, jednak starania te spotkały się z sprzeciwem Watykanu.
W 1921 wyjechał do zachodniej Europy, gdzie przez dwa lata zabiegał u rządów Francji i Wielkiej Brytanii o oderwanie Chełmszczyzny i Galicji od Polski i utworzenie z nich niepodległej Ukrainy. 

W Polsce międzywojennej reprezentował ideę szerokiej autonomii Ukrainy.

Po agresji hitlerowskiej na ZSRR, zwolennik utworzenia ukraińskich narodowych sił zbrojnych i wspólnej z Niemcami walki przeciwko ZSRR.
Po wkroczeniu armii sowieckiej w 1939 do Lwowa, Szeptycki zaleca swemu klerowi całkowitą współpracę z nową władzą, choć wcześniej odnosił się do niej bardzo negatywnie.
W czasie okupacji hitlerowskiej metropolita Szeptycki wbrew podpisanemu przez siebie w 1925 porozumieniu z władzami Polski, oraz wbrew konkordatowi, prowadził samodzielną politykę lojalności wobec hitlerowców, kontaktując się także z episkopatem Niemiec, czego efektem była m.in. materialna pomoc niemiecka dla grekokatolików. 
22 lipca 1941 w imieniu swoim i narodu ukraińskiego kieruje do Hitlera własnoręcznie podpisaną deklarację chęci uczestnictwa w budowaniu "nowego porządku w Europie".
W 1943 w ramach SS utworzono ukraińską 14 Dywizję Grenadierów SS, błogosławioną przez najbliższych współpracowników Szeptyckiego.
Po zdobyciu przez hitlerowców Kijowa wysłał do Hitlera list z gratulacjami.
Po wkroczeniu wojsk radzieckich do Lwowa 27 lipca 1944 serdecznie witał zwycięską armię. W październiku 1944 wysłał do Stalina list z gratulacjami i podziękowaniem za przyłączenie ziem zachodnio-ukraińskich do Wielkiej Ukrainy. 
W 1958 i 1962 r., podejmowano starania o beatyfikację Szeptyckiego, jednak Watykan odrzucił te wnioski . Parę lat temu Archidiecezja Lwowska zakończyła przygotowanie nowego wniosku beatyfikacyjnego i przesłała go do Watykanu
Proces beatyfikacyjny
Metropolity Andrzeja Szeptyckiego ( cytat z LINK )

Najważniejszym procesem beatyfikacyjnym drugiej połowy XX i początku XXI wieku dla grekokatolików, jest proces Sługi Bożego Metropolity Andrzeja Szeptyckiego (25.VII. 1865 – 1.XI. 1944). Z względu na świętość jego życia i zasługi dla dobra Kościoła powszechnego, kilka lat po śmierci Metropolity A. Szeptyckiego w 1944 roku, rozpoczyna się ruch modlitewny za wyniesienie go na ołtarze. Proces beatyfikacyjny został rozpoczęty 5 grudnia 1958 roku i trwa po dzień dzisiejszy. Dla zakończenia procesu beatyfikacyjnego jest wymagany cud, który musi się dokonać za pośrednictwem Metropolity Andrzeja Szeptyckiego.
http://www.archidiecezja-gr.opoka.org.pl/szeptycki01.htm
Ten życiorys, jest kolejnym dowodem na to, jak łatwo można manipulować wiedzą historyczną. Jak kontrowersyjne poczynania zamienić w zalety godne świętego.

Proszę o kilka słów do Kardynała Stanisława Dziwisza.
Ukraińcy mieszkający w Polsce piszą skargi na księdza Tadeusza, chyba otrzymali takie zalecenie, my też piszmy, bo jakie prawo ma mniejszość narodowa, innego wyznania do decydowania o naszych sprawach? Mniejszość podająca kłamliwe argumenty. 
Smutne jest to, że mniejszość ma wsparcie finansowe naszego rządu, ma zapewniony spokój, bo nasz rząd do nich się nie wtrąca, mają wsparcie zagranicą – organizacje w Kanadzie i na Ukrainie.
My jesteśmy osamotnieni w przebijaniu się z prawdą o przemilczanym ludobójstwie na Kresach Wschodnich.
Nasza działalność nie jest na rękę ugodowej polityce wobec Ukrainy kolejnych rządów. Nie wspierają nas, nie pomagają, nie bronią przed atakami.
Liczymy na pomoc Rzecznika Praw Obywatelskich.
W pierwszym kwartale pod patronatem Rzecznika odbędzie się konferencja naukowa poświęcona ludobójstwu na Kresach, którą organizuje pani Ewa Siemaszko. Temat i termin podam po dopracowaniu szczegółów.



Podaję adres Kurii i jeszcze raz proszę o wstawiennictwo za księdzem Tadeuszem Isakowiczem – Zaleskim, za nasza wspólną sprawą.
Stańmy w obronie prawdy i tych, którzy maja odwagę ją głosić.
Adres kurii
kuria@diecezja.krakow.pl
Kardynał Metropolita 
Stanisław DZIWISZ 
ul. Franciszkańska 3, 31-004 Kraków 
Tel.: 0-12/ 429 43 40, 628 81 10, 628 81 12 
Fax.: 0-12/ 429 44 05

Pozdrawiam.
Iwona Kopańska - Konon


* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

 List Marii.H. Szeptyckiej do Kardynała

  

 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Proszę o przesyłanie kolejnych zdjęć mówiących traktowaniu katów ludności polskiej jako ukraińskich bohaterów narodowych.
Iwona Kopańska - Konon
avi9@onet.eu


Zdjęcie planszy z Izby Pamięci w miejscowości Leszniów pow. Brody. 
Izbę prowadzi miejscowy nauczyciel, który oprócz tej planszy umieszcza tablice pamiątkowe na domach byłych banderowców, jako bohaterów, walczących o samostijną Ukrainę.

 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Polecamy


Lwów, Złoczów, Podhorce, Huta Pieniacka! 
23 –25 października 2008 r.
Opis podróży i sporo zdjęć.

http://www.wodynski.info

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

/częściowe tłumaczenie artykułu z Naszego Słowa/

Bandy UPA w Przemyślu Autor: mat120 23.07.08, 19:13

Za Naszym Słowem nr 4 z dn. 27.01.2008.

 

 znalezione na forum GW Polska-Ukraina

Jubileuszowe spotkanie przemyskiego Ogniwa Związku Więźniów Politycznych Przemyskie ogniwo ogólnopolskiego Związku Ukraińców - Więźniów Politycznych i Represjonowanych zostało utworzone na decyzyjnych spotkaniach 30.XI.2006r r. jako prezes został wybrany Iwan Warchił, Warchoł jego zastępcą Andrij Czorny. Sekretarzem wybrano Mychajła

Kozaka, skarbnikiem Wołodymyra Łazorka, członkiem Stepana Panuka.

Następne spotkania przemyskiego Ogniwa odbyły się w pomieszczeniu

<Narodnego Domu", 19-go XII 2007r. i były powiązane z 65-leciem

utworzenia UPA i stuleciem od dnia urodzin generała-chorążego

głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza - "Czuprynki". Wracając do

rzeczy (do problemu) 24.III2007 na Nadzwyczajnym Zjeździe zarządu

Związku w Koszalinie zmieniono nazwę i zamiast "Związek Ukraińców -

Więźniów Politycznych Okresy Stalinowskiego" na "Związek Ukraińców -

Więźniów Politycznych i Represjonowanych."

Rejestracja zmiany nazwy w sądzie miała miejsce 14 czerwca. Przy

czym pod represjonowanymi rozumie się nie tylko osoby, które były

więzione w więzieniach Polski czy ZSRR, ale wszyscy Ukraińcy w

Polsce, wobec których działają przepisy prawa z okresu akcji "Wisła".

Zebranie otworzył Iwan Warchił, później odbyła się krótka modlitwa

po kierunkiem greko-katolickich ojców Ewhena Popofycza i Iwana

Tarapackoho. Następnie młodzież odczytała ponad 100 nazwisk

Ukraińców zabitych w polskich więzieniach, oraz po wyjściu na

wolnośc. Pamięc o nich uczczono chwilą milczenia. Prezes Związku

Josyf Myca wręczył siedmiu byłym wojakom UPA jubileuszowe dyplomy.

Wspomnienie o generale Szuchewyczu wygłosił M. Kozak, a nastepnie

uczeń II klasy liceum Mikołaj Cikuj odczytał swoją pracę pt. "UPA we

wspomnieniach dziadka".

Sprawozdanie z działalności przemyskiego Ogniwa przedstawił obecnym

Iwan Warchił. On w szczególności przedstawił problem pomników:

nowobudowanych, zaplanowanych, przewidzianych do odnowienia, np.

pomnik dla wojaków UPA w Gilskomu (Nowych Sadach).

Równocześnie postawił ważne zadania - odnowienia cmentarza UPA w

Woli Wołodźkij. Zwrócił uwagę na niewielki udział młodzieży, podczas

wyjazdów do miejsc pamięci. (...)

Po sprawozdaniu młodzież z "Szaszkiewiczówki" podarowała dziadkom

wojakom kilka dobrze zaspiewanych pieśni.

Uczestnicy zbrań i członkowie Towarzystwa "Ukraiński Narodowy Dom"

uchwalili, aby posłac nowomianowanej premier - minister rządu Juli

Tymoszenko i nowemu rządomi list powitalny. Zebranie zakończono

długimi wspomnieniami i naradami o przyszłości.

"Związek Ukraińców - Więźnió Politycznych i Represjonowanych" w

Polsce rozpoczął starania, aby uporządkowac zbiorową mogiłę, gdzie

spoczywają prochy skazanych na karę smkierci, rozstrzelanych, a

także zamęczonych w latach 1946-49 w kazamatach UB byłych wojaków

UPA.

Mamy ich wykaz nazwisk i znamy miejsce, gdzie ich pochowano.

Jednakże aby zacząc uporządkowanie tego miejsca, niezbędne jest

upoważnienie od rodziny zmarłych, albo ich bliskich.

Dlatego zwracamy się z wielką prośbą:nadsyłajcie nam informację o

osobach, których podajemy nazwiska. Chcemy jak najprędziej zebrac

wszystkie dane, aby już na wiosnę można było zacząc uporządkowanie.

Każda wiadomośc ma dla nas znaczenie."

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 




BPI-SPO1-/82/08 Bruksela, 6 listopada 2008r. 


LIST OTWARTY

Szanowny Pan
Donald Tusk
Premier Rzeczypospolitej Polskiej


Zwracam się do Pana w formie listu otwartego, w sprawie, która bulwersuje moich wyborców.
Przed dwoma miesiącami na skutek nieodpowiedzialnych działań podległych panu służb doszło w Przemyślu do demontażu rzeźby na legalnie wybudowanym pomniku znajdującym się na cmentarzu, a upamiętniającym ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności m.in. polskiej, żydowskiej i ukraińskiej w latach II wojny światowej oraz po jej zakończeniu. 
Do demontażu doszło na skutek doniesienia pana Andrzeja Czornego (zastępcę przewodniczącego koła "kombatantów" UPA w Przemyślu), który zażądał demontażu rzeźby znajdującej się na pomniku. Tak, więc na wniosek członka organizacji ludobójczej zdemontowano symbol upamiętniający dziesiątki tysięcy ofiar i dokonały tego organy podlegle rządowi RP! Stało się tak w imię walki z samowolą budowy nielegalnych pomników. Rozbiórkę rozpoczęto od symbolu przedstawiającego ofiary a nie katów.
Od wielu lat kombatanci i rodziny pomordowanych zgłaszały do władz administracyjnych apele o rozebranie nielegalnych upamiętnień ludobójczej organizacji OUN-UPA w Polsce. Władze w tej sprawie nic nie robiły i nie widziały problemu. Teraz po protestach rozpoczął się dopiero ich spis. Mało, kto z rodzin pomordowanych wierzy, że te pomniki zostaną rozebrane.
Jednakże przy okazji tego skandalicznego działania chciałbym, Panu Premierowi zwrócić uwagę na równie niepokojące działania osób związanych z faszyzującym środowiskiem OUN-UPA: 
1. Byli "kombatanci" UPA (nieuznawani nawet przez rząd Ukrainy za kombatantów) działający pod przykrywką Związku Ukraińców w Polsce 
i Związku Więźniów Politycznych i Represjonowanych organizują corocznie uroczystości uświetniające rocznice powstania UPA oraz jego przywódców, którzy wydawali rozkazy dokonywania ludobójstwa.

2. Uroczystości te niejednokrotnie odbywają się w obiektach finansowanych przez rząd RP. W styczniu w Przemyślu w budynku "Narodnego Domu" doszło do uroczystości z okazji 65. rocznicy powstania UPA i stulecia urodzin dowódcy UPA. Nadmieniam, iż budynek ten władze samorządowe zamierzają przekazać na własność Związkowi Ukraińców w Polsce a rząd w ramach rekompensaty dla miasta ma przekazać budynek Klubu Garnizonowego Wojska Polskiego. Tak, więc likwiduje się instytucję WP, aby przekazać obiekt na własność m.in. byłym członkom UPA. Tylko pogratulować! 



W załączeniu zdjęcia z wspomnianej uroczystości i tekst opisujący ją 
z tygodnika "Naszego Słowa" (wydawanego za pieniądze polskiego podatnika) oraz jego częściowe polskie tłumaczenie.


3. We wspomnianych uroczystościach jako gość honorowy wziął udział funkcjonariusz Straży Granicznej ks. kpt. Jan Tarapacki. Panie Premierze, Straż Graniczna jest spadkobiercą Korpusu Ochrony Pogranicza i Wojsk Ochrony Pogranicza, której to żołnierze byli setkami w okrutny sposób mordowani za służbę Polsce przez formacje UPA. Nie wiem czy jest państwo, które toleruje udział swoich oficerów w uroczystościach na cześć terrorystycznej formacji mordującej starszych kolegów (dowód zdjęcia 
z uroczystości).
4. Także w uroczystościach upamiętniających powstanie UPA brały udział dzieci i młodzież z publicznej szkoły nr 17 w Przemyślu. Należy się tu zapytać, gdzie jest nadzór pedagogiczny i czy wychowawcy tej szkoły w treściach wychowawczych popierają wychowywanie młodzieży w duchu faszyzmu 
i nacjonalizmu (dowód tekst z gazety "Nasze Słowo" i zdjęcia).
5. Od wielu lat służby mające stać na straży porządku prawnego w Polsce nie mogą znaleźć sprawców, którzy masowo stawiają nielegalne pomniki UPA 
w Polsce. Tymczasem sami członkowie Związku Ukraińców w Polsce 
i Związku Więźniów Politycznych i Represjonowanych (UPA) na łamach "Naszego Słowa" przyznają się, iż to oni budują nielegalne pomniki oraz 
iż będą budować następne m.in. w Nowych Sadach. Panie Premierze, jeżeli ktoś dokonał samowoli budowlanej, to popełnił wykroczenie, jeżeli zaś jakaś organizacja z premedytacją na przestrzeni lat łamie prawo i oświadcza, iż je będzie nadal łamać to jest to organizacja o charakterze przestępczym! Co na to polski system sprawiedliwości? Dowód artykuł w "Naszym Słowie".
6. Niektórzy działacze Związku Ukraińców w Polsce oficjalnie promują szowinizm narodowościowy oraz gloryfikują ideologię, która doprowadziła do ludobójstwa. Korzystają przy tym ze wsparcia, jakie rząd RP udziela mniejszości ukraińskiej w Polsce. Jako dowód proszę obejrzeć oficjalną stronę internetową Związku Ukraińców w Polsce oddział w Przemyślu- ikona UPA -TAK. 

Poruszone przeze mnie problemy są jedynie małą częścią szerszego zagadnienia. Jestem zwolennikiem wspierania przez państwo życia kulturalnego i oświatowego mniejszości narodowych, bo to także ubogaca naszą Ojczyznę. Jednakże działania grup mniejszości narodowych przeciw Polsce należy piętnować i zwalczać. Szczególnie jest niebezpieczne wychowywanie młodzieży w duchu szowinizmu narodowego bazującego na fundamencie faszyzującej organizacji, która w okresie II wojny światowej dokonała ludobójstwa na setkach tysięcy cywilów. To budzi obawy na przyszłość! 
Mam nadzieję, iż pan premier podejmie zdecydowane kroki w tej sprawie.

z poważaniem


dr Andrzej Zapałowski
Do wiadomości:
- Jego Eminencja ks. kardynał Stanisław Dziwisz,
- Jego Ekscelencja ks. arcybiskup Józef Michalik,
- Jego Ekscelencja ks. arcybiskup Sławoj Leszek Głódź,
- Jego Ekscelencja gen. dyw. ks. biskup Tadeusz Płoski,
- media (prasa, radio, tv)
37-700 Przemyśl, ul. Św. Jana Nepomucena 13/1, tel/fax 016/679 09 32,
e-mail: azapalowski@europarl.eu.int www.zapalowski.e

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Zobaczcie strony internetowe Związku Ukraińców w Polsce.

Organizacja ta jest sponsorowana przez nasz rząd, z naszych podatków.

UPA się odradza, nagradza, szkoli następców.

 

Zdjęcia:

 

http://www.oupper.harazd.net/index.php?co=gallery&id=alb&id_album=69&first=0

 

link do stronki UPA-TAk

 

http://www.upa-tak.org/

 

link do listu otwartego

 

http://www.zapalowski.eu/images/news/2008/listopad/do_tuska.pdf

 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

                                            APEL

 

Prawda o ludobójstwie na Kresach Wschodnich w dalszym ciągu jest ukrywana, przemilczana, spychana w otchłań zapomnienia. Niewygodni są też ludzie uporczywie domagający się uznania zbrodni nacjonalistów z OUN UPA za zbrodnie ludobójstwa.

Dziś za swoją książkę "Przemilczane ludobójstwo na Kresach" atakowany jest Ksiądz Tadeusz Isakowicz - Zaleski.

                                               Apeluję

Do wszystkich, którym milczenie o tragedii Kresów sprawia ból

Stańmy w obronie księdza Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego !

Ataki na księdza nasilają się.

Ksiądz pisze "Żenujące jest to, że za pomocą listów-donosów kierowanych do ks. kard. Stanisława Dziwisza władykowie bratniego obrządku katolickiego chcą zablokować wydawanie książek o ludobójstwie na Kresach. Nawet, gdy mnie zakneblowano, to jak zakneblować publikacje naukowe prof. Pawła Wieczorkiewicza i Ewy Siemaszko z Warszawy, prof. Czesława Partacza z Koszalina, Szczepana Siekierki z Wrocławia czy dr Lucyny Kulińskiej oraz księży profesorów Józefa Wołczańskiego i Józefa Mareckiego z Krakowa? Przecież oni wszyscy piszą dokładnie to samo, co ja, używając za każdym razem słowa ludobójstwo, a nie - jak arcybiskup Martyniak - eufemizmu "problem Wołynia". Jako praprawnuk ukraińskiego księdza greckokatolickiego wstydzę się za tych władyków. Wobec ewidentnego przekłamywania i relatywizowania naszej historii środowiska kresowe powinny reagować. Brak reakcji będzie, bowiem zgodą na dalsze kłamstwa.

Szczęść Boże

Ks. Tadeusz Isakowicz- Zaleski "

 

Proszę o kilka słów do Kardynała Stanisława Dziwisza.

Grożenie księdzu Tadeuszowi usunięciem ze stanu duchownego jest podłym szantażem i  nam, kochającym Kresy i prawdę, ust nie zamknie.

To, co dzieje się obecnie jest najlepszą reklamą dla nowej

książki księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego "Przemilczane ludobójstwo na Kresach".

 

Prawda i tak pokona kłamstwo. Zajmie to tylko więcej czasu.

 * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

 

List Stowarzyszenie Obrońców Pamięci Orląt Przemyskich do Pana Andrzeja Przewoźnika Sekretarza Generalnego Rady Ochrony Pamięci Walki i Meczeństwa

 

                 

Strona 1                                Strona 2

(kliknij, aby powiększyć)

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

                                                                                  Bruksela, 8 października 2008 r.

 

List otwarty

Pan Mirosław Karapyta

Wojewoda Podkarpacki

Pan Robert Choma

Prezydent Przemyśla

 

 

            Mając na uwadze zaangażowanie podległych panom służb wojewódzkich i miejskich w zakresie respektowania prawa w odniesieniu do niszczenia samowoli budowlanych, zwłaszcza w stosunku do nielegalnie postawionych pomników (ostatnio częściowy demontaż pomnika ofiar mordów formacji OUN-UPA na Polakach w Przemyślu), zwracam się z wnioskiem o podjęcie energicznych działań mających na celu rozbiórkę innych tego typu obiektów na terenie Podkarpacia.

Najbardziej rażącym przykładem jest pomnik formacji UPA w Hruszowicach.

Jednocześnie wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniom społecznym proszę
o informację czy planujecie państwo zaangażować się w proces budowy godnego upamiętnienia ponad 100 tysięcy Polaków zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-1948. Taki pomnik powinien stanąć w centrum Przemyśla lub Rzeszowa, gdyż na terenie naszego województwa, także tysiącami ginęła Polska ludność cywilna.

Jestem pewien, iż ewentualne zaangażowanie panów w budowę pomnika dla ofiar ludobójstwa nie wpłynie negatywnie na stosunki z władzami rządowymi i samorządowymi Ukrainy, gdyż na zachodniej Ukrainie masowo powstają upamiętnienia ku czci formacji z rąk, których ginęli masowo Polacy. Także rok szkolny na zachodniej Ukrainie rozpoczął się od apeli na cześć Bandery.

Mając na uwadze, iż w kontaktach na szczeblu wojewódzkim i miejskim ze stroną ukraińską nie przeszkadza panom taki stan rzeczy, także strona ukraińska na pewno będzie równie wyrozumiała i nie poczyni sobie tego za nietakt.

dr Andrzej Zapałowski

 

         poseł do Parlamentu Europejskiego

 

Do wiadomości:

- JE a-bp J. Michalik, metropolita przemyski

- Z. Cholewiński, marszałek woj. podkarpackiego

- S. Bajda, członek zarządu woj. podkarpackiego

- J. Paczek, starosta przemyski

- radni miasta Przemyśla i powiatu Przemyskiego

- media, prasa, radio, tv

- organizacje kresowe i kombatanckie;

37-700 Przemyśl, ul. Św. Jana Nepomucena 13/1, tel/fax 016/679 09 32,

e-mail: azapalowski@europarl.eu.int     www.zapalowski.eu

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

List otwarty

Panie Marszałku! 
Przed pięcioma laty, w 60. rocznicę zbrodni wołyńskiej, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pod przewodnictwem ówczesnego Marszałka Marka Borowskiego dokonał bezprzykładnego pohańbienia majestatu polskiego Sejmu, przegłosowując uchwałę fałszującą historię stosunków polsko-ukraińskich okresu II wojny światowej. Postawiono wówczas znak równości między ofiarami a ludobójcami. 
Pan, Panie Marszałku, podczas dyskusji przed przyjęciem wspomnianej uchwały, wraz z nieżyjącym już Aleksandrem Małachowskim, był najbardziej zagorzałym orędownikiem zakłamywania oczywistych faktów historycznych. Twierdził Pan, "...że jest to kompromis polityczny...".
W ocenie Polaków, a w szczególności Kresowian, było to haniebne kupczenie setkami tysięcy polskich ofiar. Chcemy wiedzieć, co Pan wówczas utargował i jaki to stanowi pożytek dla Polski?

Ta skandaliczna uchwała, jak i wcześniejsza uchwała Senatu pod przewodnictwem Marszałka Andrzeja Stelmachowskiego, skutecznie uwiarygodniały antypolską działalność postbanderowców tak w Polsce, jak i na Ukrainie. Systematycznie nasilające się oskarżenia Polaków i Polski o niepopełnione czyny, depcząc honor i godność Narodu Polskiego, szkalują nas w naszym kraju i na arenie międzynarodowej oraz mnożą bezpodstawne roszczenia materialne i terytorialne. To wszystko tworzy dramatyczny obraz dziejów, zaś politycy i władze polskie nie chcą tego widzieć ani słyszeć, udają ślepych i głuchych - to hańba!
15 grudnia 2007 r. w gmachu Sejmu RP odbyło się inauguracyjne zebranie Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 65. rocznicy ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na ludności polskiej Kresów Wschodnich pod przewodnictwem Wicemarszałka Sejmu RP Pana Jarosława Kalinowskiego. Komitet uchwalił wówczas ramowy program obchodów i podjął stosowne uchwały. 
W lutym br. otrzymał Pan pismo Komitetu z prośbą jego kierownictwa o audiencję w celu przedłożenia planu zamierzeń i podjętych uchwał. Naszą prośbę Pan Marszałek zignorował i do dziś na pismo nie odpowiedział. Tym samym zlekceważył Pan (zadeklarowaną w uchwale) wolę ogólnopolskich organizacji kresowych i kombatanckich. Środowiska te reprezentują interes wyborców, a tym samym interes polskiego Narodu, jako suwerena państwa polskiego.

Panie Marszałku, odrzucił Pan projekt uchwały Sejmu RP (zaproponowany przez Klub Poselski Polskiego Stronnictwa Ludowego) w sprawie uczczenia 65. rocznicy ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na ludności polskiej Kresów Wschodnich. Tym samym stanął Pan po stronie ludobójców Narodu Polskiego. Zignorował Pan także organizowane przez środowiska kresowe obchody rocznicowe. Natomiast w tym czasie, kiedy odbywały się uroczystości żałobne Kresowian, pogrążonych w zadumie i modlitwie, patronował Pan obchodom pamięci ofiar wielkiego głodu na terenie radzieckiej Ukrainy.
W ten oto sposób dokonał Pan po raz drugi mordu na prawdzie historycznej, po raz wtóry uśmiercił pamięć o setkach tysięcy niewinnych ofiar banderowskiego ludobójstwa. Podeptał Pan honor i godność Narodu Polskiego. Wobec powyższego nasuwa się retoryczne pytanie: W czyim imieniu sprawuje Pan urząd Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej? 
Jestem u schyłku mojego życia, którego ostatnie 12 lat bez reszty poświęciłem beznadziejnej walce o prawdę historyczną i o upamiętnienie ofiar trzeciego ludobójstwa na Kresach Wschodnich RP. Setki pism, apeli, uchwał i postulatów Kresowego Ruchu Patriotycznego do najwyższych władz polskich pozostało bez żadnej odpowiedzi. 
Pan, Panie Marszałku, nie chce widzieć ani słyszeć jak "partnerzy strategiczni", prezydent Wiktor Juszczenko i Julia Tymoszenko, aktywnie wspierają dynamicznie rozwijający się na Ukrainie faszystowski nacjonalizm ukraiński i gloryfikują jego twórców i realizatorów, a zbrodnicza faszystowsko-nazistowska ideologia Dmytra Doncowa stała się już ideologią państwową.
Niebawem może się okazać, że przedstawiciele polskich władz, goszcząc na Ukrainie, będą musieli składać wieńce u stóp licznych pomników ku czci najkrwawszych zbrodniarzy II wojny światowej - Stepana Bandery, Romana Szuchewycza czy Dmytra Kliaczkiwskiego. Wszak Pańska polityka do tego prowadzi.

Pana skandaliczna wypowiedź, jakoby za całą tragedię na Kresach należało obarczyć wyłącznie Sowietów, jest całkowicie fałszywa i niezgodna z faktami historycznymi. Polacy, którzy wówczas mieli świeżo w pamięci tragedię pierwszej bolszewickiej okupacji, jednak wobec nieuchronnej zagłady z rąk ukraińskich nacjonalistów zbiorowo modlili się o jak najrychlejsze nadejście armii radzieckiej. Wielu Polaków zawdzięcza również ocalenie sowieckim partyzantom.
Broniąc interesu Narodu Polskiego, zgodnie z polską racją stanu żądamy od Pana, jako Marszałka Sejmu: 
- Natychmiastowego wskazania i potępienia sprawców najokrutniejszego ludobójstwa dokonanego na Polakach na Kresach Wschodnich. 
- Przeprowadzenia przez Sejm RP uchwały potępiającej to ludobójstwo i oddającej hołd okrutnie pomordowanym. 
- Wyrażenia publicznie swojego poparcia dla idei uczczenia ponad 200 tysięcy pomordowanych Polaków i inicjatywy budowy w Warszawie pomnika ku czci ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA latach 1939-1947. 

Z ubolewaniem

Płk. Jan Niewiński
Przewodniczący Kresowego
Ruchu Patriotycznego
(Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Kresowych i Kombatanckich)

PS

Panie Marszałku!
Ten list modyfikowałem kilkakrotnie, w miarę napływu nowych wiadomości. Pana ostatnia, kuriozalna wypowiedź w "Rzeczpospolitej" z 24 lipca zerwała we mnie wszelkie hamulce. Więc oskarżam Pana o wielokrotne morderstwo polityczne.
1. Wykorzystując mandat poselski, uśmiercał Pan prawdę historyczną o banderowsko-melnykowskim ludobójstwie na "czużyńcach", tj. Polakach, Żydach, Rosjanach, Ormianach, Czechach, Romach i innych, pisaną przez uczciwych historyków różnych narodowości.
2. Przemilczał Pan fakt, że banderowska "Służba Bezpeki" w równie bestialski sposób wymordowała około 80 tysięcy uczciwych, szlachetnych Ukraińców, którzy ryzykując życie własne i rodzin, odmawiając udziału w mordach, udzielali schronienia i pomagali przetrwać zagrożonym śmiercią Polakom. Ci Ukraińcy pozostaną na zawsze w naszej wdzięcznej pamięci.
3. Narody polski i ukraiński przez wieki żyły w zgodnej symbiozie, czego dowodem były i są liczne małżeństwa mieszane, które w czasie banderowskich rzezi stały się ofiarami szczególnego okrucieństwa.
4. Zabijając prawdę i pamięć o pomordowanych duchownych katolickich przy ołtarzach i dzieciach podczas pierwszej Komunii Świętej, uśmiercał Pan po raz kolejny setki tysięcy niewinnych ofiar banderowskiego ludobójstwa.
5. Panie Marszałku, Pańska obłudna działalność jako Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej zabija ducha Narodu Polskiego, kaleczy sumienia oraz niszczy patriotyzm młodzieży.
6. Z naciskiem podkreślam, że Kresowianie nigdy nie obciążali i nie obciążają Narodu Ukraińskiego zbrodniami dokonanymi przez faszystowskie formacje OUN-UPA. Na dowód tego przytaczam hasło obchodów 65. rocznicy banderowskiego ludobójstwa: 
POLSKA - UKRAINA: PRZYJAŹŃ I PARTNERSTWO
OUN-UPA: HAŃBA I POTĘPIENIE
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1033

 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

List otwarty do posłów Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości

 

"Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary"

Szanowne Panie Posłanki!

Szanowni Panowie Posłowie!

Premier Donald Tuski w dniu 10 maja 2008 r. w obozie hitlerowskim KL Stutthof powiedział dobitnie mądre słowa: "

"Prawda jest jedynym fundamentem, na którym może powstać autentyczna przyjaźń i zrozumienie w tej części świata”.

Z kolei pięć lat temu, w dniu 9 lipca 2006 r., Jarosław Kaczyński, ówczesny poseł PiS, powiedział w polskim Sejmie:

"To, co się stało przed 60 laty na Wołyniu, a później w innych częściach Galicji Wschodniej, to było ludobójstwo. To było ludobójstwo w najczystszym tego słowa znaczeniu. To było ludobójstwo na wielką skalę. I każdy, kto nie chce tego powiedzieć, każdy, kto tego po prostu nie mówi, kapituluje przed zbrodnią, zapewnia triumf zbrodniarzom, wykazuje słabość, która zawsze w takich sytuacjach, dziś, jutro albo pojutrze, jest wykorzystywana. (...)

    Każdy, kto się cofa, kto wykazuje nieśmiałość choćby poprzez używanie nieadekwatnego języka, nie tylko kapituluje przed zbrodnią, nie tylko dokonuje wielkiego moralnego nadużycia, nie tylko zachowuje się tak, jak przyzwoity człowiek i przyzwoity Polak zachowywać się w żadnym wypadku nie powinien. Godzi także w polskie interesy polityczne."

Natomiast w czasie kampanii wyborczych w 2005 i 2007 r. oba Wasze ugrupowania, wyrastające z tradycji Polskiego Sierpnia 1980 r., szły pod sztandarami przywrócenia pamięci narodowej, tak okrutnie okaleczonej w czasach PRL. .

Pomimo tych publicznych deklaracji przywódców oby Waszych partii doszło w ubiegłym tygodniu do żenującego postępowania marszałka Bronisława Komorowskiego i władz klubów parlamentarnych obu Wasz partii, w wyniku, czego pod obrady Sejmu nie trafiła uchwała potępiająca ludobójstwo ponad 100 tysięcy naszych rodaków, pomordowanych w tak barbarzyński sposób na Wołyniu, Galicji Wschodniej oraz Ziemi Lubelskiej, Rzeszowskiej i Przemyskiej przez członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej. Uchwała ta miała również ustanowić dzień 11 lipca dniem pamięci narodowej o tych wydarzeniach.

W ten sposób oba Wasze ugrupowania, współdziałając ściśle z postkomunistami, po raz kolejny przyczyniły się do zafałszowania historii oraz wyrządziły ogromną krzywdę tak pamięci narodowej, jak i rodzinom ofiar ludobójstwa. Krzywdą jest też postępowania Pana Prezydenta RP i Pana Premiera oraz Marszałków Izb Parlamentarnych, którzy nie raczyli przybyć osobiście na żadną z uroczystości ku czci pomordowanych Polaków, choć dla innych uroczystości mają zawsze czas.

Zawstydzający był także list Pana Prezydenta RP z dnia 11 lipca 2008 r., zawierający zafałszowany obraz ludobójstwa dokonanego na polskich obywatelach.  Do listu tego odnosi się m.in. powyżej zacytowane słowa, wypowiedziane pięć lat temu przez posła Jarosława Kaczyńskiego.

Jako krewny ofiar ludobójstwa - Polaków pomordowanych w dniu 28 lutego 1944 r. w Korościatynie k. Monasterzysk na Tarnopolszczyźnie i Ormian pomordowanych w dniach 21-23 kwietnia 1944 r. w Kutach nad Czeremoszem na Pokuciu - wzywam Was, wierząc nadal w Waszą uczciwość i miłość do Ojczyzny, do ponownego rozpatrzenia wspomnianej uchwały lub innego dokumentu, który przywróciłby prawdę historyczną o tym ludobójstwie oraz byłby satysfakcją dla Kresowian i ich rodzin, którzy za wierność Polsce zapłacili krwią.

Szanowni Państwo! Polski Sejm przyjął w ostatnim wiele ważnych uchwał, potępiając m.in. ludobójstwo Ormian w Turcji w 1915 r., "Wielki Głód", dokonany przez komunistów w latach trzydziestych na Ukrainie Wschodniej oraz akcję "Wisła" także dokonaną przez komunistów. Słusznie też domaga się uznania Zbrodni Katyńskiej za ludobójstwo. Dlatego też tym bardziej mam nadzieję, że oba Wasze ugrupowania również i w tej sprawie wzniosą się ponad doraźny interesy polityczne i dotrzymają złożonych obietnic.

Oddanie w formie oficjalnego dokumentu czci polskim męczennikom, a także tym Ukraińcom, którzy pomagali naszym rodakom, oraz nazwanie ludobójstwa po imieniu będzie nie tylko sprawiedliwością dziejową, ale i krokiem milowym w pojednaniu polsko-ukraińskim. Nigdy bowiem żadnego pojednania nie da się zbudować na kłamstwie i przemilczeniu.

Z należnym szacunkiem

Szczęść Boże!

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Radwanowice, 14 lipca 2008 r.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

 Konferencja naukowa 10 lipca 2008 r. - Galeria Porczyńskich Warszawa, pl. Bankowy 1

 

w 65 rocznicę eksterminacji ludności polskiej

na Kresach Wschodnich

dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich

 

 

Foto - Mieczysław i Iwona Łaptaszyńscy

 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

Bruksela - Warszawa, 2 lipca 2008 r.
Do
Pana Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej
Lecha Kaczyńskiego

LIST OTWARTY
Ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość o rezygnacji Pana Prezydenta z patronatu nad uroczystościami 65. rocznicy rzezi dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej na Wołyniu.
Tylko prawda, pamięć o prawdzie oraz odwaga w głoszeniu prawdy, nawet tak bolesnej jak historia stosunków polsko-ukraińskich, mogą zabliźnić rany i pojednać nasze narody.

Próba budowania pojednania na fałszu bądź przemilczeniach nie powiedzie się, a co gorsza boleśnie odciśnie swe piętno na sumieniach Polaków i Ukraińców. Żadne kalkulacje polityczne ani polityczna poprawność nie są w stanie uzasadnić bądź usprawiedliwić decyzji Pana Prezydenta. Jest ona z gruntu błędna i sprzeczna z polską racją stanu.
Rezygnacja Pana Prezydenta z patronatu nad uroczystościami rocznicowymi ludobójstwa na Wołyniu to także tragedia dla żyjących setek tysięcy rodzin i bliskich pomordowanych Polaków i Ukraińców. 65 lat po tragedii na Wołyniu rodziny i bliscy nie domagają się ani odszkodowań, ani materialnego zadośćuczynienia, ani zwrotu majątków, chcą tylko jednego - prawa do dobrego imienia dla pomordowanych i prawdy o sprawcach zbrodni. Decyzja Pana Prezydenta możliwości takiego zadośćuczynienia ich pozbawia.
Świadomi decyzji Pana Prezydenta uznaliśmy za nasz obowiązek poinformować, że od początku członkostwa Polski w Unii Europejskiej na terenie Parlamentu Europejskiego, a także w instytucjach i mediach państw członkowskich prowadzimy działalność mającą na celu ukazać prawdę i fakty o zbrodni wołyńskiej politykom i opinii publicznej Europy. Informujemy Pana Prezydenta o naszej decyzji kontynuowania powyższej działalności, tak by cała prawda o ludobójstwie na Wołyniu zastąpiła fałsz i przemilczenia.
Sylwester Chruszcz - poseł do Parlamentu Europejskiego
Janusz Dobrosz - b. wicemarszałek Sejmu RP
Dariusz Grabowski - poseł do Parlamentu Europejskiego
Urszula Krupa - poseł do Parlamentu Europejskiego
Bogdan Pęk - poseł do Parlamentu Europejskiego
Bogusław Rogalski - poseł do Parlamentu Europejskiego
Witold Tomczak - poseł do Parlamentu Europejskiego
Andrzej Zapałowski - poseł do Parlamentu Europejskiego

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

APEL

Do Kresowian i milosników Kresów Wschodnich

 

   KAŻDEGO  11 LIPCA O GODZINIE  21

    ZAPALMY W OKNACH SWIECZKI

 

UCZCIJMY W TEN SPOSOB

            PAMIEC POMORDOWANYCH

            NA KRESACH WSCHODNICH

PRZEZ OUN - UPA

NASZYCH RODAKOW

                                                   Iwona Kopańska - Konon  

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

 


Apel Jarosław Kalinowskiego i Jana Niewińskiego do posłów w sprawie ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA


Szanowni Parlamentarzyści RP, 11 lipca będziemy obchodzić 65 rocznicę apogeum zbrodni ludobójstwa dokonanej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów OUN i tak zwaną Ukraińską Powstańczą Armię UPA na ludności polskiej Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej. Ofiarami tej potwornej zbrodni padli nie tylko Polacy, ale także Żydzi, Ukraińcy, Rosjanie, Czesi, Ormianie i Romowie. Według wiarygodnych obliczeń historyków, ofiarą OUN-UPA padło w latach 1939-47 przeszło 200 tys. obywateli polskich, w tym setki duchownych różnych wyznań. 


Od wielu lat środowiska kresowe dopominają się o godne uczczenie pamięci tych ofiar oraz jednoznaczne wskazanie i potępienie sprawców. Pomimo naszych wysiłków, wciąż natrafiamy na mur niechęci i niezrozumienia. Podczas gdy ofiary zbrodni niemieckich i sowieckich są często słusznie przypominane i upamiętnianie – w sprawie straszliwej masakry ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej panuje milczenie. Jako żyjący jeszcze świadkowie okrutnego ludobójstwa nie możemy tego ani zrozumieć, ani tym bardziej
z tym się pogodzić.
W swoim działaniu kierujemy się troską o prawdę historyczną i moralnym nakazem, jakim jest obowiązek upamiętnienia niewinnych ofiar, bestialsko mordowanych bez względu na wiek i płeć. Było to trzecie ludobójstwo na Polakach w czasie II Wojny Światowej. Swoim bestialstwem przewyższało nawet ludobójstwa niemieckie i sowieckie.
Tysiące Polaków ocalało tylko dzięki pomocy Ukraińców, którzy nie godzili się na to, by ich narodowe racje były realizowane poprzez mordowanie wszystkich przedstawicieli innych narodowości.
Chcemy oddać hołd także tym, którzy ginęli razem z nami z rąk zbrodniczych formacji OUN-UPA.
Utożsamiamy się ze słowami wypowiedzianymi przez Premiera rządu RP Donalda Tuska w obozie Sutthof „Tylko prawda może być fundamentem prawdziwej przyjaźni we współczesnej Europie". Uroczystości upamiętniające patriotyczne i religijne organizujemy pod hasłem:

POLSKA – UKRAINA: PRZYJAŹŃ I PARTNERSTWO OUN-UPA: HAŃBA I POTĘPIENIE

Szanowni Posłowie, do laski marszałkowskiej wpłynął projekt uchwały Sejmu w tej sprawie złożony przez Klub Poselski Polskiego Stronnictwa Ludowego. Apelujemy do Pań i Panów Posłów o jego poparcie – czekają na to miliony kresowian i ich rodziny, czekają Polacy w kraju i za granicą.

Warszawa, 10 czerwca 2008 roku

Z wyrazami należnego szacunku,

Jarosław Kalinowski, wicemarszałek Sejmu RP, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 65. Rocznicy Ludobójstwa

Jan Niewiński, Prezes Komitetu Budowy Pomnika ofiar OUN-UPA 


* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

NOWA KSIĄŻKA KRESOWA

STANISŁAWA SROKOWSKIEGO 

   pt.   "UKRAIŃSKI KOCHANEK".

   Powieść o wielkich namiętnościach i nieludzkich zbrodniach. 

Splatają się w niej losy wielu bohaterów, Polaków, Ukraińców, Żydów, Niemców, Rosjan, Ormian i Karaimów.

Miłośnicy Lwowa odnajdą niepowtarzalny klimat przedwojennego miasta, jego życia duchowego, towarzyskich spotkań, kawiarenek i parków.

Spotkamy też obrazy życia z regionu stanisławowskiego, tarnopolskiego i wołyńskiego. Pisarz pokazuje wielką i tragiczną miłość polskiej dziewczyny i ukraińskiego chłopca, którzy żyją w cieniu terroru UPA. Autor krok po kroku śledzi jak rodzi się zło i obnaża cały mechanizm ludobójstwa, stawiając pytania o wartość ludzkiego życia i sens historii. Porywająca akcja, klarowny i piękny język nadają koloryt i smak autentycznym wydarzeniom.

Powieść dla starszych i młodych.

 Książkę można zamówić:

  • w najbliższej księgarni i klubach Empiku, zachęcajmy księgarzy do sprowadzania jej do naszej miejscowości.
  • w księgarniach internetowych, klikając w Googlach: Stanisław Srokowski  „Ukraiński kochanek"( cena 27,00 zł. - 29,00 zł)  
  • bezpośrednio u wydawcy: Wydawnictwo ARCANA, tel 0-12 429-56 29; tel./fax (012)422-84-48)
  •  poprzez e-mail; piotr@arcana.pl
  •  

                  Gorąco polecam                                          Iwona Kopańska - Konon

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Groźba likwidacji Muzeum Polskiego w Rapperswil 

Apel do Władz Szwajcarii, Kantonu Sankt Gallen, Gminy Rapperswil, Miasta Rapperswil-Jona i Wszystkich Ludzi Dobrej Woli! 

Nieprzyjazna akcja trzech obywateli z Rapperswilu zagraża istnieniu Muzeum Polskiego chlubiącego się 138-letnią działalnością, będącego świadectwem szwajcarskiej tolerancji i pokojowego współistnienia kultur. "Magna Res Libertas" ...te słowa wykute w roku 1868 na Kolumnie Barskiej witają gości przed zamkiem w Rapperswilu, gdzie mieści się muzeum. Założone w 1870 roku przez hrabiego Władysława Platera, przy aktywnym udziale i wsparciu Dr Teodora Curti - wieloletniego członka Parlamentu Szwajcarskiego i Prezydenta miasta Rapperswil, Muzeum Polskie jest świadectwem wielowiekowej przyjaźni polsko-szwajcarskiej i żywym przykładem współpracy w szerzeniu dorobku kulturalnego obu narodów. Dzięki tej inicjatywie zostało utworzone Centrum promieniujące kulturą, które przyniosło sławę miastu Rapperswil. 

Hrabia W. Plater z wdzięcznością przyjął słynną szwajcarską gościnność, ale dodał do niej polski kulturalny akcent ozdabiając miasto Rapperswil i jego mieszkańców promieniem chwały. Muzeum mieści się w zamku, który został odrestaurowany i uchroniony od zniszczenia dzięki Polakom, którzy pokryli koszty całościowej renowacji, rozbudowali zamek i przez następne 82 lata w całości ponosili koszty utrzymania i zarządzania. Muzeum, pozbawione subwencji rządowych, przez kolejne lata pokrywało, dzięki hojności Polaków z całego świata, koszty czynszu i utrzymania obiektu, partycypowało w finansowaniu remontów. 

Muzeum jest wizytówką Polski w Szwajcarii. Jest symbolem żywotnej, twórczej siły Polaków skazanych na Emigrację, którzy znaleźli schronienie i swój dom na ziemi Helwetów. Jest ono miejscem promocji kultury polskiej, wielu międzynarodowych konferencji, seminariów, koncertów muzycznych i wystaw. Instytucja ta pięknie wpisała się w historię i najlepsze tradycje obu narodów – jest dowodem na pokojowe współistnienie i dialog kultur. Tutaj, na zamku w Rapperswilu po tułaczce żołnierskiej spoczęło serce Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Stało się ono celem pielgrzymek wielu pokoleń Polaków. Po odebraniu zamku Polakom, gmina Rapperswil zgodziła się na zamurowanie wejścia do wieży, gdzie w latach 1895 -1927 spoczywało serce bohatera Polski i USA. Tutaj znaleźli miejsce spoczynku Władysław hr. Plater i jego żona oraz współtwórca muzeum, antykwariusz sztokholmski, powstaniec z roku 1863 - Henryk Bukowski. Obecnie w muzeum zgromadzone są cenne zbiory malarstwa, rzeźby, grafiki, kartografii, starodruków i książek, które są przedmiotem wielu badań naukowych. 

Zamknięcie tak zasłużonej dla kultury i historii obu narodów instytucji, przekreśli dorobek wielu pokoleń oddanych sprawie Polaków i Szwajcarów, będzie wyrazem braku szacunku dla trudu i wyrzeczeń setek wolontariuszy i pracowników muzeum, wyrazem ignorancji i pogardy dla wyższych wartości wobec kultu pieniądza i komercjalizmu. Niniejszym zwracamy się o pomoc w utrzymaniu Muzeum Polskiego w Rapperswilu, Muzeum pielęgnującego pamięć walk o wolność, o którą domaga się ciągle wiele narodów! Podpisz petycję do władz Szwajcarii, Kantonu Sankt Gallen i miasta Rapperswil- Jona. 

Liczymy na Twoją pomoc! 

Informacje o Muzeum Polskim można uzyskać na stronie internetowej: www.muzeum-polskie.org lub telefonicznie 00 41 55 210 10 62 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

   

Fala nienawiści


Drodzy czytelnicy.
Proszę o przeczytanie artykułu Michała Smolorza, ”Fala nienawiści”, zamieszczonego w Katowickim wydaniu Gazety Wyborczej dnia 2008-01-18.

Pan Smolorz chyba nie ma pojęcia o historii Kresów Wschodnich.
Broni pomników , nagród, medali , dla przywódców band OUN-UPA , dla tych, którzy byli mordercami naszych rodzin !
Poniża godność rodaków, niewinnych ofiar ukraińskiego nacjonalizmu.
Staje po stronie ludobójców atakując ofiary.
Nie chcemy zemsty, domagamy sie szacunku, dla bestialsko zamordowanych.
Pamięci o nich i szacunku dla nich. 
Tylko prawda , jest droga do przebaczenia.
Jak możemy domagać się sie szacunku od Ukraińców, jeśli sami siebie nie 
szanujemy !?
Nie szanujemy naszej historii i naszych poległych.

Iwona Kopańska - Konon

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

NOWA   POWIEŚĆ

STANISŁAWA  SROKOWSKIEGO

„SAMOTNOŚĆ”

Stanisław Srokowski -„Samotność”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2008 r.

 

Niedawno Stanisław Srokowski został jednym z laureatów najbardziej prestiżowej polskiej nagrody literackiej, im. Mackiewicza za wstrząsający zbiór opowiadań kresowych pt. „Nienawiść”, mianowanych także do nagrody Angelusa.

To na wskroś nowoczesne dzieło, a także hołd złożony tradycji i homeryckim mitom o miłości, cierpieniu i pięknie. Metafora ludzkiego losu, w której strach i zagubienie poszukują harmonii i ładu. A życie bohaterów ujawnia się w języku barwnym, pełnym liryzmu i subtelnej ironii.

Jest to też powieść ważna dla Kresowian, historia triumfu miłości nad samotnością i pamięci, która poszukuje sensu.

 

Książka jest już w księgarniach, również internetowych.

 

                                                                  Iwona Kopańska - Konon

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

                     KARTA   POLAKA

Od 28 marca 2008 roku będzie można otrzymać KARTĘ POLAKA.

Kto może ubiegać się o wydanie Karty Polaka?

Jedynie Polacy mieszkający na terenach  byłego  ZSRR.

 

Co daje jej posiadanie?

1. Ułatwia wjazd do Polski.

2. Zwalnia  od opłaty wizowej.

3. Zwalnia od obowiązującego cudzoziemców pozwolenia na pracę.

4. Umożliwia prowadzenie działalności gospodarczej.

5. Daje prawo do nauki  na takich samych warunkach, jak Polakom mieszkającym w kraju.   

6. Daje prawo do bezpłatnej opieki medycznej w nagłych przypadkach

7. Uprawnia do 37 % zniżki na przejazdy komunikacją publiczną.

 

Przepisy prawne i co zrobić ,aby otrzymac Kartę znajdziesz w:

Dzienniku Ustaw z 2007 r. Nr 180 poz. 1280

Znajduje się na stronie

http://lex.pl/serwis/du/2007/1280.htm

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Pogotowie Archiwalne

 

zbiera wszelkie sygnały z dowolnego miejsca w Polsce

dotyczące zagrożonych zbiorów archiwalnych:

prywatnych, środowiskowych o nieznanym pochodzeniu - związanych z okresem do 1989 r.


Kontakt:

 

Ośrodek KARTA
Ul. Narbutta 29; 02-536 Warszawa
Tel (022) 848 07 12
Fax: (022) 646 65 11
E-mail: pogotowie@karta.org.pl
Waldemar Michałowski,

 tel. 0-502 505 877

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Utworzenie fundacji Sprawiedliwych wśród Narodów Świata
dla Ukraińców ratujących Polaków od śmierci z rąk OUN/UPA.



Pomysł Wiesława Tokarczuka z Krakowa nareszcie znalazł patrona.

Światowy Kongres Kresowian zajmie się nim.
 
Za pomoc w doprowadzeniu tego pomysłu do szczęśliwego finiszu
bardzo serdecznie dziękuję :
Danucie Skalskiej
Zdzisławowi Malinowskiemu
Szczepanowi Siekierce
Stanisławowi Srokowskiemu
 
Iwona Kopańska - Konon
 

Proszę o zgłaszanie się osób chętnch do pomocy

i zgłaszanie tych, którzy uratowali życie Polakom.

Centrum Kresowe
41-902 Bytom
ul. Moniuszki 13
Tel/fax: 032-281-51-51
lub: 032-281-28-07

 

Dotyczy:
Idea utworzenia fundacji Sprawiedliwych wśród Narodów Świata
dla Ukraińców ratujących Polaków od śmierci z rąk OUN/UPA.

     Zapewne niewiele znajdzie się osób, które zaprzeczą, że izraelska fundacja Yad Vashem
jest czymś bardzo dobrym. Idea ta dobrze służy pojednaniu między narodami, kreuje
pozytywne wzorce zachowań szlachetnych.
    Mało zrozumiałe dla obywateli Polski uwarunkowania polityczne sprawiły, że 86 % spośród
nich nie wie, że polscy chłopi na tak zwanej zachodniej Ukrainie podlegali ludobójstwu
dokonanemu przez OUN?UPA.

     Jeżeli założymy, że instytucja Sprawiedliwych wśród Narodów Świata bardzo dobrze służy
pamięci o przeszłości, bardzo dobrze służy pojednaniu i przyjaźni między narodami "teraz",
oraz w związku z tym stwarza nadzieję na pokojowe i przyjazne współżycie między nimi
w przyszłości - to dlaczego dotychczas Państwo Polskie jej nie powołało ?

   Założenie powyższe przyjmuję za prawdziwe i to byłby
pierwszy ważny powód powołania
polskiego odpowiednika Yad Vashem.


   Powód drugi,
 równie ważny dla nas, szarych obywateli kresowego pochodzenia -
z potrzeby serca i duszy.
Ja żyję - ponieważ w 1943 roku Tolko Giergiel, sąsiad Ukrainiec
zaryzykował swoim życiem i swojej rodziny zapewne.
Prywatnie staram się wyrazić swoją wdzięczność, przyjaźń i szacunek Jego rodzinie.
   Sądzę jednak, że to za mało. Znam więcej osób, w tym o znanych nazwiskach, które
podzielają mój pogląd.

    Uważam, jako pochodzący z rzeszy rodzin zabużańskich, że
trzecim powodem
"przemawiającym" za ideą jest konieczność zakończenia dramatu niepamięci.
Niech i dla nas Polska będzie nareszcie dostatecznie wolna, niech zbrodnia będzie
nazwana po imieniu a szlachetność i odwaga uhonorowane i podane za wzór do naśladowania.
 
      Powód czwarty
- dobitne zerwanie z stereotypem Ukraińca - rezuna pokutującego w części
społeczeństwa polskiego i sytuującego Ukraińców wśród najmniej lubianych narodów. 

    
  Wiesław Tokarczuk, 
 e-mail: wiekto@gmail.com

 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

CENTRUM KRESOWE

ul. MONIUSZKI 13

41-902 BYTOM

 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 
 Poszukujemy świadków zbrodni na Wołyniu w latach 1939-1941

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu

Ośrodek Zamiejscowy w Opolu, prowadzi śledztwo S.37/04/Zk dotyczące zabójstw oraz masowych aresztowań i deportacji osób narodowości polskiej z terenu ówczesnego woj. wołyńskiego do więzień i obozów położonych na terenie byłego ZSRR, dokonanych z powodów politycznych przez formację NKWD w latach 1939-1941, stanowiących zbrodnie przeciwko ludzkości, tj. o przestępstwo z art. 248 § 2 k.k. z 1932 r. i inne. Zwracamy się z apelem o telefoniczny lub listowny kontakt z opolską Komisją byłych mieszkańców województwa wołyńskiego, którzy byli świadkami opisanych we wstępie zbrodni lub mających istotne informacje w tym zakresie oraz tych, których do tej pory nie przesłuchano. 

 

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu 

Ośrodek Zamiejscowy w Opolu ul. Ozimskiej 60a 

45-368 Opole 

tel. 077 4S3 89 67

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Prosimy o zgłaszanie relacji o mordach na ludności polskiej

druk  TUTAJ

 

NA RUBIEŻY

Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów

ul. Oławska 2,  II piętro

50-123 WROCŁAW

tel. 071-34 34 923

e-mail: narubiezy@op.pl

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Apel do portali genealogicznych oraz do ludzi 

w Polsce, Białorusii, Litwy i  całego świata ...

 
 1. Szanowni Państwo !Jestem genealogiem i zajmuję się realizacją projektu - „Rodziny ludzi Polsko-Litewskiego Królestwa w latach 1909-1912” (obecnie jest to terytorium Białorusi, Litwy i wschodniej Polski). Parafialnych spisów katolickich rodzin z lat 1909, 1912, 1926 będzie nie mniej, niż 170. Dzisiaj wiem spisy katolików w 34 białoruskich, 25 litewskich i 15 polskich parafiach. Do realizacji tego projektu konieczne jest zaangażowanie środków masowego przekazu krajów:

a). Białorusi:- wykaz katolickich rodzin parafii Szemietowo (okręg Miadzioł) w języku rosyjskim jest już opublikowany na regionalnym portalu www.narach.by ,- poszukuję białoruskiej centralnej gazety, w której również mogłyby się ukazywać powyższe spisy. Regionalna gazeta okręgu Miadzioł wyraziła zgodę. 

b). Polska: Ponieważ bardzo wiele osób z tych terenów wyjechało w latach 1920-1950 do Polski – dlatego też wymienione wyżej wykazy katolików są również opublikowane na polskim portalu genealogicznym www.genealogiapolska.pl; Będę szukać regionalnej (bialostockiej) i centralnej polskiej gazety. Tym sposobem uda mi się rozpowszechnić informacje w językach rosyjskim i polskim. 

c). Litwa: Na podobne pytania trzeba będzie również odpowiadać pracując nad listą litewskich katolickich parafii z roku 1909.

d). USA ; Ze spisu katolików parafii Szemietowo wynika, iż około 40% młodych rodzin, mężczyzn i kobiet w wieku 16-30 lat, w latach 1905 -1914 -1940 wyjechało do USA. Dziś potomkowie tych ludzi w USA, w Polsce i w Rosji, szukają w Internecie korzeni, które jeszcze 100 lat temu znajdowały się na Kresach. Zastanawiam się również nad rozpowszechnieniem spisów w języku angielskim w portalach genealogicznych USA. 

2. Aktualnie w Genealogii Polskiej kończymy pracę nad wykazem katolików parafii Świr miadzielskiego okręgu w Białorusi. Tylko w tych dwóch spisach parafii Szemietowo i Świr występuje około 2 000 rodzin i około 10 000 osób (170 takich wykazów może dać 170 000 rodzin i do 1 000 000 osób !)Dlatego zwracam się do Was z propozycją uczestniczenia w tym przedsięwzięciu. Należy zachęcić młode pokolenia do poszukiwań oraz pomóc im w pracy nad odtwarzaniem swoich korzeni i w budowaniu własnych drzew genealogicznych . Potrzebne do tego jest niewiele - tylko chęć i czas, oraz umiejętność tłumaczenia nazwisk ludzi z języka rosyjskiego na polski (bez polskich znaków) albo angielski. Ponieważ jest to proces długotrwały, więc jedynie wspólnym wysiłkiem wszystkich genealogów (portali genealogicznych) możemy sobie z tym poradzić w możliwie krótkim czasie. Praca jedynie z Genealogią Polską (1 spis w ciągu 1 miesiąca) – może nam zająć nawet ponad 10 lat. Przyłączenie się do naszej pracy skróci ten okres co najmniej dwukrotnie. Czas ucieka ! Jutro może być za późno – już dzisiaj jedynie ludzie urodzeni w latach 1930-1960 pamiętają swoich przodków z lat 1900-1914 ! 

3. Dobrzy ludzie z Polski, Bialorusji, Litwy i z calego swiata ! Bez Waszej pomocy Genealogii Polskiej trudno będzie poradzić sobie z wykazem katolików 170 parafij. Potomkowie powinni otrzymywać informacje już dziś, a nie dopiero za 10 lat. Potrzebne jest tylko jedno – umiejętność odczytania z fotografii tekstu nazwisk ludzi w języku rosyjskim, oraz przetłumaczenie go na język polski  (bez polskich znaków) albo angelski. Jeżeli szukacie swoich dziadków (pradziadków),  żyjących w latach 1909, 1912, 1926 na terytoriach dzisiejszej Litwy, Białorusi i wschodniej Polski, prosimy o zarejestrowanie się na portalu GP ( www.genealogiapolska.pl ) i nadesłanie zgłoszenia , w którym należy podać szukane nazwisko,  oraz gdzie Wasz przodek żył i do jakiej parafii należał. Chcielibyśmy określić ilość osób zainteresowanych oraz od jakich spisów parafialnych powinniśmy rozpoczynać tę pracę. Ci z Państwa, którzy pomogą w tej pracy ( tłumaczenie)  otrzymają informacje bezpłatnie (elektroniczna kopia oryginału) . 

4. Mój drugi projekt – „Nazwisko Wirszyłło (Wirszyło) w historii Wielkiego Księstwa Litewskiego (WKL)”. Potomki wszystkich rodów Wirszyło (Wierszyło), prosze Was odezwać się !Ja wiem prawie wszystkie miejsca zamieszkania waszych przodków w 19 wieku. Prosze razem budować nasze ogólne genealogiczne drzewo 1322 – 2007.Nie chcecie, tak chociaż okresowo patrzcie informacja o Wirszylach na www.genealogiapolska.pl (w języku polskim) i www.virsilogen.narod.ru (w języku rosyjskim).

Dziękuję.
Z poważaniem
Henryk Wirszyłło. Wilno
 

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

 

 

 

 

 
Copyright ©2007 Janusz Stankiewicz