POLSKI  

    ENGLISH
 * Strona początkowa
 
 * Lwowska gwara
 * Lwowskie melodie
 * Lwowska Fala
 * UPA - Polemika
 * Kresy w ciemności
 * Koś. Św. M. Magd.
 * W. Poliszczuk
 * Co z tą Polską ?
 * Szkoła im. MM - Lwów
 * Kresy dzisiaj - galeria
 * Obrona Lwowa 1918
 * Pamiętamy ...
 * Białoruś- Dni swobody
 * Krwawa Wigilia
 * Fala nienawiści
 * Zjazd Kresowian
 * Kwestia żydowska
 * Jak było ze zdjęciem
 * Umorzenie ???
 * Teki edukacyjne
 * Zabić po raz drugi
 * Kresowa Księga ...
 * Nauczyciele - Lwów
 * Księża z Wołynia ...
 * Stowarz. "Podkamień"
 * Na kolanach ...
 * Czcić bohaterów ...
 * Przedmowa do ...
 * Kresowa księga ...
 * Nowa historia ...
 * Obrazy J. Lewczaka
 * Propagandowa ofen...
 * Liczenie ofiar ...
 * Legenda o „Birkucie”
 * Ukraińcy 1944 - 56
 * Zagłada Kresów
 * Sprawa Szeptyckiego
 * Bandera
 * Terror. akcje OUN
 * Legenda o Baligrodzie
 * Rzecz o cierpieniach
 * Wigilie Polskie
 * Żniwo nienawiści
 
 
 * Czytelnicy piszą ...
 * Poszukuję rodziny
 
 
 * Aktualności
 * Informacje
 * Informacje cz. 2
 * Polemiki
 * Polecamy
 
 * Ważne Adresy
 * Kontakt
 * Linki
 
 * Rok 1939
 * Rok 1940
 * Rok 1941
 * Rok 1942
 * Rok 1943
 *  * 01.43 - 04.43
 *  * 05.43 - 07.43
 *  * 08.43 - 09.43
 *  * 10.43 - 12.43
 * Rok 1944
 *  * 01.44 - 02.44
 *  * 03.44
 *  * 04.44
 *  * 05.44 - 06.44
 *  * 07.44 - 09.44
 *  * 10.44 - 12.44
 * Rok 1945
 *  * 01.45 - 03.45
 *  * 04.45 - 06.45
 *  * 07.45 - 09.45
 *  * 10.45 - 12.45
 * Rok 1946
 * Rok 1947
 * Rok 1948
 * Bibliografia
 
 * Netreba
 * Wywiad S. Srokowski
 * Krwawe zapusty
 * Lwów, Ural, Komi
 * Sąsiedzi z Marcelówki
 * Pierwsze wspomnienia
 * W Mogilnie
 * Pamiętnik Bronisławy
 * Młyny w Horochowie
 * Stasia Stefaniak
 * Józefa Nowak
 * Śpię w ubraniu
 * Na Podolu
 * Huta Stara
 * Msza w Łodzi
 * Bołdury i Leszniów
 * Mord w Maniowie
 * Tej nocy przyszli
 * W Radomiance
 * W wigiliny wieczór
 * Wspomnienia Albiny
 * Milowce
 * Hurby, gmina Buderarz
 * Cepuchy, p. lwowski
 * Milowce, p. Czortków
 * R. Szymanek
 * Z. i R. Schab
 * K. Kowalczyk
 * A. Sienkiewicz
 * Maria Roch
 * M. Sikorski
 * E. Świstowski
 * K. i A. Sidorowicz
 * Byłam Podolanką ...
 * Palikrowy
 
 
 * woj. tarnopolskie A - J
 * woj. tarnopolskie K - P
 * woj. tarnopolskie R - Ż
 * woj. tarnopolskie dod.
 * woj. tarnop. dod. nr. 2
 * woj. tarnop. dod. nr. 3
 * pow. przemyślański
 
 * woj. lwowskie A - J
 * woj. lwowskie K - P
 * woj. lwowskie R - Ż
 
 * woj. stanisław. A - J
 * woj. stanisław. K - P
 * woj. stanisław. R - Ż
 * woj. stanisław. dod.
 
 * woj. wołyńskie
 
 * woj. lubelskie
 
 * Polegli w walce z UPA
 
 * Wykaz zm. zesłańców
 * Kołdyczewo (Litwa)
 * pow. nowogródzki
 * Baranowicze
 * Olejów
 
 * Zgłoszenia Czytel.
 
 * dzieci - naz. A - B
 * dzieci - naz. C - D
 * dzieci - naz. E - G
 * dzieci - naz. H - J
 * dzieci - naz. K
 * dzieci - naz. L - Ł
 * dzieci - naz. M - O
 * dzieci - naz. P - R
 * dzieci - naz. S - Ś
 * dzieci - naz. T - W
 * dzieci - naz. Z - Ż
 
 * woj. tarnopolskie
 
 * woj. wołyńskie A - J
 * woj. wołyńskie K - M
 * woj. wołyńskie N - R
 * woj. wołyńskie S - Ż
 
 * Galicja wschodnia
 
 * woj. lwowskie
 ** pow. Bóbrka
 ** pow. Brzozów
 ** pow. Dobromil
 ** pow. Drohobycz
 ** pow. Gródek Jag.
 ** pow. Jarosław
 ** pow. Jaworów
 ** pow. Lesko
 ** pow. Lubaczów
 ** pow. Lwów
 ** pow. Mościska
 ** pow. Przemyśl
 ** pow. Rawa Ruska
 ** pow. Rudki
 ** pow. Sambor
 ** pow. Sanok
 ** pow. Sokal
 ** pow. Żółkiew
 
 * woj. stanisławowskie
 ** pow. Dolina
 ** pow. Horodeńka
 ** pow. Kałusz
 ** pow. Kołomyja
 ** pow. Kosów Huculski
 ** pow. Nadworna
 ** pow. Rohatyń
 ** pow. Śniatyń
 ** pow. Stanisławów
 ** pow. Stryj
 ** pow. Tłumacz
 ** pow. Turka
 ** pow. Żydaczów
 
 * woj. tarnopolskie
 ** pow. Borszów
 ** pow. Brody
 ** pow. Brzeżany
 ** pow. Buczacz
 ** pow. Czortków
 ** pow. Kamionka S.
 ** pow. Kopyczyńce
 ** pow. Podhajce
 ** pow. Przemyśl
 ** pow. Radziechów
 ** pow. Skałat
 ** pow. Tarnopol
 ** pow. Trembowla
 ** pow. Zaleszczyki
 ** pow. Zbaraż
 ** pow. Złoczów
 
 * woj. wołyńskie
 
 
 
 * Historia Kresów
 * Widoki Polski N. Orda
 * Drohobycz 1919-29
 * Kaźń Prof. lwowskich
 * Cm. Obrońców Lwowa
 * Cm.Obr.Lwowa-galeria
 * Cm. Łyczakowski
 * Cm. Łyczak.-galeria
 * Kamien. Pod. -galeria
 * XIII Zjazd Kresowian
 

GENEALOGIA

 

Genealogia

Poszukiwanie przodków

 
 * Więźniowie Pawiaka
 * Więźniowie Dachau
 * Ravensbruck
 * Virtuti Militari
 
 
 * Katalog stron
 * Top Lista
 * Top List

TOP RODZINA Katalog i ranking

Kresy Wschodnie

 

Aktualny PageRank strony ludobojstwo.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

 

Żniwo nienawiści




O tragicznych losach Polakow na Kresach wschodnich II Rzeczypospolitej powojenne pokolenia Polakow nie wiedza prawie nic, albo nie chca wiedziec. Zreszta to nic dziwnego, PRL-lowskie wladze jak ognia unikaly tych tematow, poniewaz tak sobie zyczyl Zwiazek Radziecki, od ktorego te wladze byly uzaleznione. Po odzyskaniu niepodleglosci zaczeto o tych sprawach mowic. Wkrotce jednak podniosla sie z popiolow po Zwiazku Radzieckim niepodlegla Ukraina i nasze nowe wladze doszly do wniosku, ze te bolesne sprawy sa przeszkoda w utrzymaniu dobrosasiedzkich stosunkow miedzy naszymi krajami. Tak, oto staramy sie nie wracac do przeszlosci, zas pewien senator - rodem ze Stanislawowskiego - powiedzial nawet publicznie, ze Polska czeka, az wyginie pokolenie Polakow, ktore te tragedie przezylo i pamieta, dopiero wtedy bedzie mozna przystapic do ukladania dobrosasiedzkich stosunkow miedzy Polska a Ukraina.

Wielonarodowa Rzeczpospolita liczyla pod koniec lat 30. okolo 5 mln obywateli pochodzenia Ukrainskiego. Stanowili oni najliczniejsza grupe mniejszosciowa w Polsce. Nieudolna polityka narodowosciowa kolejnych miedzywojennych rzadow sprawiala, ze stosunki Polsko Ukrainskie zeslizgiwaly sie w coraz glebsza przepasc niezrozumienia, wzajemnej wrogosci a z czasem palacej nienawisci. Z cala pewnoscia dlugim cieniem polozyly sie na wzajemnych relacjach nieodlegle walki z lat 1918-19. Nie bez znaczacego wplywu, zwlaszcza w tym ujeciu zbiegly lata niewoli austriackiej, kiedy to zaborcy umiejetnie podsycali wasnie polsko-ukrainskie, a takze niebezpieczny przyklad Ukrainy sowieckiej, dotknietej glodem i represjami wladzy bolszewickiej. Efektem byla zatem niechec, a raczej swoista nieufnosc rzadu polskiego do wszelkiego rodzaju ukrainskich inicjatyw w kwestii tworzenia legalnych organizacji, szkol oraz uczelni. Poprzez niedopuszczenie Ukraincow do wysokich stanowisk starano sie wiec ograniczyc ich aktywnosc polityczna i spoleczna.

W 1939 roku panstwo polskie mialo terytorium liczace 389,7 km2 mialo swoje granice, pieniadze, kulture, szkolnictwo, strukture koscielna. Nalezalo do Ligi Narodow oraz innych organizacji miedzynarodowych. Podzial terytorialny kraju obejmowal miasto stoleczne Warszawe i 16 wojewodztw. Wsrod nich wydzielono 4 grupy: wojewodztwa centralne, wschodnie, zachodnie i poludniowe. Nazwa Kresy Wschodnie przylgnela do 5 wojewodztw wschodnich: Bialostockie, Wilenskie, Nowogrodzkie, Poleskie i Wolynskie oraz do 3 poludniowych: Lwowskie, Stanislawowskie i Tarnopolskie. Powierzchnia tych 8 wojewodztw wynosila 214,2 km2 . Ludnosc Polski w 1939 roku liczyla 35 100 000. Na terenie 8 kresowych wojewodztw mieszkalo 13 021 300 osob. A wiec 1/3 ludnosci calego kraju mieszkala na Kresach Wschodnich, ktore niebawem gwaltem wyrwano z granic Rzeczpospolitej.

Mieszkancy tych 8 kresowych wojewodztw ulozyli sie na mapie II Rzeczpospolitej jako wielonarodowa mozaika zroznicowana zarowno pod wzgledem kulturowym jezykowym jak i religijnym. Jezykiem polskim poslugiwalo sie tam 5 597 600 osob. Polacy rozsiani po calej "Scianie wschodniej" w jednym miejscu stanowili wzgledna wieksza w innych zas pozostawali w zdecydowanej mniejszosci np; w wojewodztwie Bialostockim stanowili 66,9%, w Wilenskim 59%, w Lwowskim 57,7%, w Nowogrodzkim 52,4%, w Tarnopolskim 49,3%, w Stanislawowskim 22,4%, w Wolynskim 16,6%, Poleskim 14,5% mieszkancow. Na polnocy przewage mial jezyk bialoruski wsrod innych tam wystepujacych (rosyjski, niemiecki, litewski). W wojewodztwach: Wolynskim, Lwowskim, Stanislawowskim i Tarnopolskim podczas spisu w 1931 ludzie okreslali swoj jezyk jako ruski lub ukrainski. Znaczny procent mieszkancow kresowych wojewodztw stanowili Zydzi, przecietnie 10% ogolu ludnosci. Polacy mieszkali glownie w miastach i miasteczkach. Na wsiach bialoruskich i ukrainskich ostoja polskosci byly dwory, koscioly rzymskokatolickie i klasztory. Podzial wedlug jezyka pokrywal sie w zasadzie z podzialem wedlug wyznania. Wierni kosciola rzymskokatolickiego stanowili w wojewodztwie Wilenskim 62,5% i odpowiednio w Bialostockim 61,7%, Lwowskim 46,3%, Nowogrodzkim 40,2%, Tarnopolskim 36,7%, Stanislawowskim 16,6%, Wolynskim 15,7%, Poleskim 11,1%. Na Kresach dzialala Metropolia Wilenska, w sklad ktorej wchodzily: Archidiecezja Wilenska, diecezje Lomzynska i Pinska (614 parafii, 1051 kaplanow) oraz Metropolia Lwowska obejmujaca Archidiecezje Lwowska, Diecezje Przemyska oraz Lucka (935 parafii i 1666 kaplanow w 1937 roku). W Metropolii Wilenskiej dzialalo ponad to 30 domow zakonnych meskich (454 zakonnikow) oraz 77 domow zenskich (810 zakonnic); w metropolii lwowskiej 90 domow meskich (1078 zakonnikow) oraz 495 domow zenskich (3 992 zakonnic). W wojewodztwach Lwowskim, Stanislawowskim i Tarnopolskim przewazalo wyznanie greckokatolickie, w pozostalych prawoslawne.

Wiec co laczylo a co wewnetrznie rozdzieralo ludnosc ukrainska - wszak znaczna czesc wielobarwnej, niezwyklej wielonarodowej mozaiki, scielacej sie kostka przy kostce wzdluz wschodnich rubiezy Rzeczpospolitej. Tak oto: jezyk byl przecie ten sam, choc rozmaicie przez autochtonow nazywany - (ukrainski, ruski). Wyznanie bylo w wojewodztwie wolynskim prawoslawne, w trzech pozostalych grekokatolickie. Laczyla wiec Ukraincow nienawisc do Polski, Polakow i wszystkiego co polskie. Jednakowa w dawnym zaborze rosyjskim, czyli na Wolyniu oraz w austriackim - w dawnej Galicji. Nienawisc tak sroga, tak zajadla, ze az smiertelna. Jej poczatki siegaja czasow I Rzeczpospolitej, jej apogeum, dziejowa chwila uwiezla w tragizmie zbrodni przypadaja na lata 1939-47 i grzmia echem hymnu banderowcow "Smert lachom i zydo-komunie" Ale po kolei.

W dniach 27 I - 3 II 1929 r. w Wiedniu zebrali sie czolowi ukrainscy dzialacze nacjonalistyczni i w wyniku kilkudniowych obrad powolali do zycia Organizacje Ukrainskich Nacjonalistow (OUN), oznaczalo to podjecie zdecydowanych dzialan przeciwko panstwu polskiemu.. Od poczatku OUN stawiala na wspolprace z Niemcami. W Niemczech szkolila kadry, zaopatrywala sie w bron i amunicje oraz materialy propagandowe. Wspolpraca owa zaciesnila sie szczegolnie po dojsciu Hitlera do wladzy (po 1936 r.). W latach 30. bojowki OUN dokonaly szeregu zamachow, sabotazy i akcji terrorystycznych. Najglosniejszym z nich byl, dokonany 15 VI 1934 r. w Warszawie zamach na owczesnego ministra spraw wewnetrznych, Bronislawa Piernackiego. Po tej akcji na kare dozywotniego wiezienia zostal skazany jeden z czolowych dzialaczy OUN - Stepan Bandera. Wydarzenia lat 1938-39 sprawily, iz nadzieje Ukraincow na stworzenie wlasnego panstwa wzrosly. Jego namiastka - choc byl to krotki i bez znaczenia politycznego epizod - mialo byc panstewko rzadzone przez ks. Andrzeja Woloszyna, utworzone na Rusi Zakarpackiej po rozbiorze Czechoslowacji. Po zmarginalizowaniu nurtu ugodowego i przejeciu wladzy przez Andreja Melnyka OUN jawnie opowiedziala sie po stronie niemieckiej.

23 VIII 1939 roku hitlerowskie Niemcy i stalinowskie panstwo sowieckie zawarly pakt Ribbentrop - Molotow. Byl to spisek uknuty przeciwko niepodleglemu panstwu polskiemu, l wrzesnia wkroczyli do Polski Niemcy, a 17 do wojewodztw kresowych - Sowieci.. Na mocy paktu i pozniejszych ustalen moskiewskich (z 28 IX 1939 r.) Niemcy zabraly 186 000 km2 z ludnoscia liczaca 21 800 000 osob a ZSRR 202 000 km2 z ludnoscia liczaca 13 400 000 osob. Zatem Hitlerowi w podziale lupow przypadlo 47,9% obszaru Polski zamieszkalego przez 61,9% ludnosci, Stalin wzial 52, l % obszaru Polski zamieszkalego przez 38,1% ludnosci.

W ten sposob dokonal sie IV rozbior Polski, a wraz z nim likwidacja panstwa Polskiego. Przebieg aneksji byl szczegolnie dramatyczny na Kresach poludniowo-wschodnich. Gdy 17 wrzesnia Sowieci przekroczyli granice Polski w sile okolo miliona zolnierzy, 4 tysiace czolgow i 2 tysiace samolotow, dodatkowo wspierani przez miejscowa ludnosc Ukrainska, ktora bez zbednych zachet wspoldzialala z Armia czerwona, rozbrajajac i mordujac polskich zolnierzy walczacych z wrogiem, atakujac stanice KOP, likwidujac zdziesiatkowane resztki wojsk polskich wycofujace sie w gory, drogami na Wegry i do Rumunii. Ukraincy wspoldzialali rowniez z bolszewikami, gdy nastapila likwidacja walczacych oddzialow policji z glebi Polski, ktore znalazly sie poza linia demarkacyjna, wytyczona sowiecko-niemieckim ukladem. Z rak Ukraincow gineli pozostali na miejscu lub z powodu donosow byli transportowani w glab Rosji zolnierze Korpusu Ochrony Pogranicza. W tym kontekscie Groby Katynia, Ostaszkowa i Miednoje jawia sie nam dzis jako smutny, nie rozliczony do konca rachunek z notatnika banderowca. Laczna liczba polskich jencow wojennych wzietych do niewoli przez Armie Czerwona dzialajaca na Kresach jest oceniana na 242 000 ludzi. Sklada sie na nia liczba bezposrednio wzietych podczas dzialan (ok. 181 000), jak i aresztowanych juz po zakonczeniu walk oraz internowanych na Litwie i Lotwie, ktorych dolaczono w czerwcu 1940 roku. Wsrod jencow byli mieszkancy calej Polski, ale znaczna liczbe stanowila stala ludnosc kresowa. Aresztowano tez i rozstrzeliwano natychmiast cywilow, uznanych za "wrogow klasowych, kulakow, burzujow etc.". Na ziemiach zamieszkanych przez Ukraincow i przy ich czynnym udziale najtragiczniejsze wydarzenia mialy miejsce w Sarnach, Zloczowie, Tarnopolu i w wielu innych miejscowosciach. Wladze stalinowskie nawolywaly w ulotkach ludnosc ukrainska i bialoruska by wystapila przeciw uciskowi narodowemu i klasowemu Polakow, by chlopi chwycili za kosy, widly i sierpy, aby dali "polskim panom nauczke".

W pierwszych paru dniach w okresie przejsciowym od zalamania sie struktur Polskiej administracji do czasu uformowania sie nowej wladzy sowieckiej krew potokami poplynela w poludniowo-wschodniej Polsce. Glownymi ofiarami byli: wlasciciele ziemscy, policjanci, urzednicy i ich rodziny, sluzba lesna, szlachta zagrodowa, osadnicy polscy. Szczegolnie przesladowano tzw. "wrogow klasowych": ziemianstwo i bogatych chlopow. Gwaltow dokonywala miejscowa ludnosc sformowana w oddzialy tzw. Milicji, w ktorych oprocz Sowietow i Ukraincow bylo wielu Zydow. Wstrzasajacy byl koniec Polski na Kresach i sposob, w jaki ten koniec nastapil podczas pierwszych dni okupacji. Za zacheta wladz sowieckich, ktore podsycajac wzajemna nienawisc zdolaly szybko uchwycic kontrole na calym zajetym obszarze. Ale juz po kilku tygodniach nacjonalisci ukrainscy i Zydzi poczeli zapelniac wiezienia obok Polakow. Wlaczenie terytorium dawnej Polski do Bialoruskiej i Ukrainskiej Republiki Rad nastapilo po wyborach (22 X 1939) i wylonieniu Zgromadzenia Narodowego Ukrainskiego we Lwowie i Bialoruskiego w Bialymstoku. Obywatelstwo radzieckie nadawano wszystkim osobom, ktore l i 2 X 1939 r. przebywaly na tych terenach. Jak fala po fali, cyklicznie, kolejno nastepowaly roznego typu zniewolenia: aresztowania, lapanki, wywozki. Natychmiast przeprowadzono pobor do Czerwonej Armii. Polacy pod znieksztalconymi nazwiskami, np. (Jan) Iwan Mariampolskij, skierowani zostali do sluzby daleko od domu, czesto az na chinska granice (objelo to ponad 150 000 osob). Jezyk polski formalnie zostal zastapiony ukrainskim i bialoruskim, w rzeczywistosci rosyjskim (1939).

W ciagu kilku miesiecy zlikwidowano okolo 4 000 kosciolow wszystkich wyznan oraz instytucje koscielne. Ze szczegolnym okrucienstwem przesladowano duchowienstwo. Caly majatek panstwa polskiego i prywatny skonfiskowano. Zbiory oraz muzea panstwowe i osob prywatnych przepadly. A nalezy pamietac, ze w 8 kresowych wojewodztwach w 1939 roku dzialaly 62 muzea publiczne (w Bialostockim 5, w Wilenskim 6 - w tym 4 w Wilnie, w Nowogrodzkim 3, Poleskim l, Wolynskim 5, Lwowskim 33 - w tym 17 we Lwowie, w Stanislawowskim 3, w Tarnopolskim 6). Znaczne byly zbiory dworow ziemianskich. Na Kresach dzialaly tez Towarzystwa Naukowe z bogatymi zasobami - w Wilnie bylo ich 17, we Lwowie 38. Przepadly, zostaly zdewastowane lub wywiezione kresowe biblioteki.

Wedlug nowych wladz ksiazka polska byla reliktem "panskiej Polski", o rozmiarach tych strat ciagle jeszcze nie mamy dokladnych danych. Wykorzystujac informacje zawarte w Malym Roczniku Statystycznym z 1939 roku, mozna wydzielic kilka typow bibliotek dzialajacych na Kresach oraz w przyblizeniu okreslic ich zasoby, ktore przepadly bezpowrotnie. W 8 wojewodztwach dzialalo w 1939 roku 14 121 szkol roznego typu. Zalozyc mozna, iz jest to liczba bibliotek szkolnych, poniewaz wg Rocznika Statystycznego dzialaly one w 98% placowek nauczania. Ponadto funkcjonowalo 7 szkol wyzszych ze szczegolnie bogatymi zbiorami - zwlaszcza Uniwersytet Lwowski i Wilenski. Zasoby tych bibliotek mozna okreslic w sposob posredni: w szkolach kresowych na jednego ucznia podstawowek wypadala l ksiazka, w szkolach ogolnoksztalcacych - 13 tomow, w zakladach ksztalcacych nauczycieli - 36, w szkolach wyzszych - 62 tomy. Wiecej danych posiadamy o bibliotekach oswiatowych: samorzadowych stalych i ruchomych oraz spolecznych - dzialalo ich na Kresach 10647. Posiadaly lacznie 2 389 800 tomow. Funkcjonowaly liczne biblioteki w swietlicach, chorach, teatrach, kosciolach i zakonach, a nawet w wiezieniach. Dzialaly prywatne wypozyczalnie. Pelne ksiazek byly ksiegarnie, wydawnictwa i hurtownie przygotowane na rozpoczecie nowego roku szkolnego 1939/1940. Caly ten dorobek przepadl.

Podczas lat wladzy sowieckiej (1939-1941) drastycznie zostal zmieniony sklad etniczny na dawnych Kresach Polski. Jedna z metod bylo wywozenie miejscowej ludnosci do wschodniej i polnocnej czesci Zwiazku Radzieckiego. Z terenow zabranych wywieziono ponad l 200 000 osob (wg innych zrodel 2 000 000), z tego 250 000 stanowily dzieci do lat 14. Poniewaz podroz trwala nieraz kilka tygodni, w nieopalonych wagonach, w lutym 1940 roku ludzie zamarzali (stad nazwa "biale krematoria"), a gineli z goraca w czerwcu. Polacy stanowili absolutna wiekszosc deportowanych - 52%, Zydow bylo 30%, Ukraincow i Bialorusinow 18% (wg obliczen polskiego MSZ w Londynie). Rejestry prowadzil tez Kosciol. Wg biskupa Jalbrzykowskiego z Archidiecezji Wilenskiej w latach 1939-1941 wywieziono 485 000 wiernych narodowosci polskiej, Gdy po wybuchu wojny z Niemcami rzad londynski wystaral sie o zwolnienie obywateli polskich przebywajacych na zeslaniu w ZSRR, z armia Andersa mialo wyjsc z Kraju Rad 100 000 Polakow. Obszar, na ktorym organizowalo sie wojsko polskie, mial bardzo niezdrowy klimat. Panowala duza smiertelnosc, wiec ok. 2 000 zmarlo zanim w dwu rzutach w kwietniu i lipcu 1942 roku udalo sie tej grupie dotrzec do Iranu. Sposobem wyniszczenia mieszkancow Kresow byly aresztowania. Wiezienia byly przepelnione, a wiezniowie gineli od kul i z nedzy.

Po wkroczeniu na teren Polski, Niemcy zdecydowanie odcieli sie od obietnic utworzenia panstwa ukrainskiego. Obsadzali natomiast Ukraincami odpowiedzialne stanowiska w administracji. Przejecie wladzy w OUN przez radykalnego niepodleglosciowca Stepana Bandere (10 II 1940 r.) doprowadzilo do powstania w 1941r. Legionu Ukrainskiego, skladajacego sie z batalionow "Nachtigall" i Roland". Po ataku na ZSRR batalion "Nachtigall" wkroczyl 30 VI 1941 roku do Lwowa, gdzie wzial udzial w pogromie ludnosci zydowskiej. Jednoczesnie dostarczona przez Ukraincow lista polskich profesorow, przyczynila sie do wymordowania przez Niemcow kilkudziesieciu wykladowcow lwowskich uczelni, m.in. Kazimierza Bartla i Tadeusza Boya-Zelenskiego. Wkroczenie wojsk ukrainskich dalo sygnal do powolania we Lwowie samodzielnego panstwa ukrainskiego. Szefem rzadu zostal Jarolaw Stecko, poparl je greckokatolicki metropolita Andrej Szeptycki. Panstwo ukrainskie przetrwalo zaledwie 12 dni. Stecke aresztowano, a niepodleglosciowe skrzydlo OUN (tzw. banderowcy) zmuszeni byli przejsc do konspiracji.

W II polowie 1943 roku powstala UPA Poludnie, obejmujaca obwody Kamienca Podolskiego i Winnicy. Na przelomie 1943/44 utworzono UPA Zachod, ktora swym dzialaniem objela wojewodztwo Tarnopolskie, Stanislawowskie, Lwowskie, a pozniej Chelmszczyzne. Wedlug prawdopodobnej wersji, UP-owcy byli przekonani, iz powtorzy sie scenariusz z 1918 r., tzn. wojna zakonczy sie kleska tak ZSRR, jak i Niemiec, i ze Ukraincy stocza kolejna wojne z Polakami o Lwow.

W tej sytuacji na przelomie 1942/1943 r. podjeli decyzje o usunieciu sila wszystkich Polakow zamieszkujacych sporne ziemie po to, aby uzyskac przed ewentualnymi rozmowami pokojowymi teren czysty etnicznie. Historycy roznia sie w ocenie celow operacji UPA. Zdaniem jednych banderowcy chcieli wymordowac wszystkich Polakow. Zdaniem innych - i ten poglad wydaje sie blizszy prawdy - chodzilo im o bezwzgledne, przy uzyciu wszelkich dostepnych metod, wypedzenie ludnosci, przy czym na Wolyniu przybralo ono charakter wyniszczania wszystkich, bez wzgledu na wiek i plec.

Fakt podjecia takiej decyzji, a nastepnie przeprowadzenia krwawej operacji przez OUN-UPA, nie moze budzic dzisiaj watpliwosci. Swiadcza o tym dokumenty polskie, sowieckie, niemieckie i ukrainskie, relacje setek osob ocalalych z pogromow, potwierdzaja je tez przeprowadzone ekshumacje ofiar w niektorych wsiach. Teza, iz akcje UPA sprowokowali Niemcy i Sowieci, nie znajduje wiarygodnych potwierdzen. Z kolei mordy na Ukraincach na Zamojszczyznie, ktore zdaniem autorow ukrainskich sprowokowaly OUN-UPA do akcji na Wolyniu, mialy faktycznie miejsce, lecz dopiero w 1943 r., po rozpoczeciu, wolynskich czystek. Przynajmniej w czesci byly one zreszta odpowiedzia na poczynania banderowcow.

Na przelomie 1943/44 miala UPA 40 tys. zolnierzy pod bronia oraz trzy do pieciu razy liczniejsze oddzialy rezerwowe po wsiach. Dowodca calosci byl gen. Taras Czuprynka. Tej sile nie mogla sie przeciwstawic watla samoobrona ludnosci polskiej, ani tez nastawiona na walke z Niemcami Armia Krajowa. Z tej przyczyny bezkarne oddzialy UPA, przy czynnej pomocy ukrainskich nacjonalistow ze wsi Pacykow w poblizu Stanislawowa, na Wielkanoc 1944 roku wymordowaly Polakow - w okrutnych mekach zginelo 60 osob. Ludnosc terenow opanowanych przez UPA szukala schronienia w wiekszych miastach, w kosciolach i klasztorach. Takim miejscem np. bylo sanktuarium maryjne w Podkamieniu. Ukraincy 13 III 1944 roku dokonali tam zbiorowego mordu bez ogladania sie na sakralny charakter swiatyni. Opis tragicznych wydarzen, w ktorych zginelo okolo 2 tysiecy osob, znajduje sie na pamiatkowej tablicy wmurowanej we wroclawskim kosciele Sw. Wojciecha, gdzie po wojnie umieszczono cudowny obraz Matki Bozej z Podkamienia. Zwraca uwage szczegolne okrucienstwo, z jakim traktowano duchownych katolickich.

W Diecezji Luckiej przed wojna bylo 169 parafii, okolo 370 000 wiernych. Pracowalo tam 244 ksiezy rzymskokatolickich i 21 ksiezy obrzadku wschodniego. W 1944 roku wladze sowieckie kazaly biskupowi Szelazkowi opuscic Luck i wyjechac za Bug. Poniewaz tego nie uczynil, 4 VIII zostal aresztowany. Byl jednym z najstarszych wiezniow swiata, ukonczyl 80 rok zycia. Na skutek staran Stolicy Apostolskiej, zwolniony z kijowskiego wiezienia, 15 V 1946 roku zostal przymusowo wydalony do centralnej Polski. Z 244 ksiezy represjonowanych bylo 188, zginelo tragicznie 51: w tym 13 z rak Sowietow, 17 z rak Niemcow, 21 zgladzila UPA. Wyjechac do Polski jako "ekspatrianci" musialo 79. Los innych nie jest znany. Najwiekszy cios zyciu katolickiemu zadali Ukraincy. Wedlug szacunkow Kurii Biskupiej w Lucku, z rak UPA zginelo na Wolyniu 100 000 katolikow. W sposob niezwykle okrutny mordowano zwlaszcza ksiezy, gineli wraz z wiernymi. Przyklady wymienil w swej pracy o Diecezji Luckiej Leon Popek (1992). O. Ludwik Wrodarczyk we wsi Okopy, mimo tego ze jako dobry lekarz leczyl tez Ukraincow, zostal przez nich w 1943 roku w najdotkliwszy sposob torturowany i w koncu ukrzyzowany. Ksiedzu Stanislawowi Dobrzanskiemu obcieto siekiera glowe, wraz z nim zginelo 967 osob sposrod parafian z Ostrowek. Ksiedza Karola Barana przepilowano drewniana pila. Ks. Boleslaw Szawlowski zginal wsrod 500 osob zamordowanych w kosciele w Po-rycku, dwu kaplanow wrzucono zywcem do studni w Wolkowyjach. Ksiedza Jana Kotwickiego zabito przy oltarzu, a wraz z nim zginelo 200 Polakow. Ze 169 parafii istniejacych w 1939 roku nieprzerwanie czynna do 1989 roku byla tylko jedna parafia w Krzemiencu. Tak przestala istniec Diecezja Lucka. Dopiero teraz z wolna sie odbudowuje.

Przejdzmy jednak do opisu podstawowych faktow. Antypolska akcja OUN-UPA na Wolyniu rozpoczela sie w marcu/kwietniu 1943 r. Dwie nastepne fale atakow na polskie miejscowosci ruszyly w lipcu/sierpniu i grudniu 1943 r. Najwieksza akcje przeprowadzono 11 lipca 1943 r., kiedy to jednoczesnie zaatakowano 167 miejscowosci. Dzialania ukrainskiej partyzantki byly bardzo okrutne - niejednokrotnie wybijano cala ludnosc, nie szczedzac kobiet i dzieci. W lutym 1944 r. operacja OUN-UPA rozpoczela sie w Galicji Wschodniej i do czerwca objela wszystkie powiaty w tym regionie.

Ludnosc polska ogarnela panika. Ludzie uciekali do miast, grupowali sie wiekszych miejscowosciach, tworzac tam bazy samoobrony, ukrywali sie w lasach i na bagnach. Czesc uciekinierow wylapali Niemcy i wywiezli na roboty do III Rzeszy. Juz po pierwszych mordach dowodztwo AK przystapilo do organizowania samoobrony. Postanowiono utworzyc silne bazy obronne z zastosowaniem umocnien, rowow strzeleckich i zasiekow. Ich obrone mialy podjac miejscowe oddzialy podziemia. Jednoczesnie zdecydowano sie na utworzenie silnych, ruchliwych grup partyzanckich wspoldzialajacych z obroncami baz.

Polacy nie ograniczali sie do samoobrony. Nierzadko przeprowadzali krwawe akcje odwetowe (np. w marcu 1944 r. w Sahryniu czy w marcu 1945 r. w Pawlokomie), w ktorych ginely ukrainskie kobiety i dzieci. I choc nie mozna stawiac znaku rownosci pomiedzy akcjami polskimi i ukrainskimi, to faktow tych nie powinno sie przemilczac. Niszczenia ukrainskich wsi z pewnoscia nie da sie wytlumaczyc "goraczka walki".

Dzialania ukrainskiej partyzantki nie byly chaotyczne. Ich celem bylo zdobycie jak najlepszych pozycji wyjsciowych do ewentualnej wojny z Polska. Ukraincy dazyli do stworzenia silnych baz w Karpatach, na Wolyniu i w Tarnopolskiem, a nastepnie zablokowania korytarzy miedzy Lwowem a Przemyslem i Lublinem. Z tego ostatniego powodu w marcu-czerwcu 1944 r. doszlo do zacietych walk polsko-ukrainskich w powiatach Lubaczow, Tomaszow Lubelski i Hrubieszow. Powstal tam prawie regularny front o dlugosci ponad 100 km.

Kres tej swoistej polsko-ukrainskiej "wojny w wojnie" polozylo przejscie frontu i wlaczenie spornych terenow do ZSRR. Stalo sie oczywiste, ze to nie Polacy sa glownym wrogiem niepodleglosci Ukrainy. Z tego powodu dowodca UPA w Galicji Wschodniej Wasyl Sidor "Szelest" 1 wrzesnia 1944 r. wydal rozkaz wstrzymujacy "masowe antypolskie akcje". Od tej pory wolno bylo jedynie atakowac Polakow sluzacych w Istriebitielnych Batalionach (sowieckiej milicji pomocniczej). Przekazywanie rozkazu do oddzialow trwalo pare miesiecy, nie zawsze go przestrzegano (tym zapewne nalezy tlumaczyc ataki UPA w wojewodztwie Tarnopolskim w 1945 r.), niemniej z czasem doszlo do zmiany taktyki UPA wobec Polakow. Jej wyrazem byly miedzy innymi porozumienia pomiedzy poakowskim podziemiem a UPA zawarte na przelomie kwietnia/maja 1945 w wojewodztwach Lubelskim i Rzeszowskim w Polsce. Od 1945 r. mamy juz zatem do czynienie nie tyle z walka Ukraincow przeciw Polakom, co z komunistycznymi wysiedleniami Polakow z USRR oraz Ukraincow z Polski i reakcja na te wysiedlenia polskiego i ukrainskiego podziemia.

W podsumowaniu sporow ukrainsko-polskich na Kresach nalezy podkreslic, ze sporna jest jeszcze liczba ofiar zbrodniczych dzialan Ukraincow. Zwazyc jednak nalezy, ze byl to proces dlugotrwaly - Polacy kresowi gineli z rak ukrainskich od 1939 do 47 roku. Podczas okupacji sowieckiej przeciw Polakom wystapili obok Sowietow Zydzi i Ukraincy. Za niemieckiej okupacji Niemcy i Ukraincy zniszczyli Zydow, a nastepnie Polakow. Podczas II okupacji Sowieci i Ukraincy dobijali resztki Polakow. Lacznie wiec mozna przyjac, ze za przyczyna Ukraincow oraz z ich reki w okrutnych mekach zginelo na Kresach okolo 500 000 obywateli Polskich, tylko dlatego ze byli Polakami. Bylo to wiec ludobojstwo, w dodatku popelnione i przeprowadzone z wyrachowania, podyktowane czystkami etnicznymi. Dzis nazywa sie to walka o samodzielna Ukraine, wladze Ukrainy chca w pelni rehabilitowac Ukrainska Powstancza Armie i organizacje ukrainskich nacjonalistow OUN. Wedlug radia Echo Moskwy rzad proponuje, by ich dzialalnosc uznano za walke o wolnosc i niepodleglosc Ukrainy. Zastepca dyrektora Instytutu Historii Ukrainy Stanislaw Kulczycki uwaza, ze pozbawienie socjalnych przywilejow czlonkow UPA jest niesprawiedliwe. Weterani wojenni, ktorzy walczyli z okupantem do 1944 roku, czyli opuszczenia Ukrainy przez wojska niemieckie maja szereg ulg i uprawnien. Zdaniem Kulczyckiego naleza sie one rowniez weteranom Ukrainskiej Powstanczej Armii.

Projekt ustawy " o przywroceniu historycznej sprawiedliwosci wobec walczacych o wolnosc i niepodleglosc" powstal na Ukrainie ponad dwa lata temu.

Chcialbym tez odniesc sie do malo znanej "kontrowersyjnej" - jak na dzisiejsze warunki - sprawy udzialu setek Polakow w tzw. istriebitielnych batalionach NKWD, zwalczajacych w latach 1944-45 partyzantke ukrainska (UPA), ktora, opisano w najnowszym numerze "Biuletynu Instytutu Pamieci Narodowej". Otoz wedlug IPN "W 1944 r. na Kresach Poludniowo-Wschodnich zajmowanych przez Armie Czerwona utworzone zostaly polskie formacje paramilitarne - "istriebitielne bataliony" - przeznaczone glownie do zwalczania niepodleglosciowego podziemia ukrainskiego. W ich szeregi wcielono sila lub zaciagnelo sie wielu Polakow" - pisze Tomasz Balbus z IPN we Wroclawiu w najnowszym, 6. numerze "Biuletynu IPN". "Kim byli Polacy walczacy z Ukraincami pod komenda sowieckich czekistow; jakiej sprawie sluzyli?" - pyta historyk. Otoz odpowiedz na pytanie Pana Balbusa wydaje sie dosc oczywista - wystarczy zapytac! Pan Balbus skoro jest historykiem "z prawdziwego zdarzenia" powinien wiedziec, ze zanim rozpoczela sie II okupacja sowiecka na kresach Poludniowo-Wschodnich Polska spolecznosc byla pozostawiona wlasciwie sama sobie a w jej obronie - podkreslam nie wszedzie - mogly dzialac zgrupowania AK, albo stacjonujace tam odzialy Wegierskie. Tam gdzie nie operowalo Polskie podziemie, pozostawali Wegrzy, jednak nie zawsze byli w stanie pomoc, zatem bez pomocy AK tworzyly sie spoleczne grupy "SAMOOBRONY", ktore pozniej po ponownym zajeciu tych ziem sowieci "z przyzwyczajenia" nazywali "Istriebitielnymi Batalionami", choc w ich szeregach nie bylo ani jednego czekisty, nie wspominajac juz o dowodzeniu tymi grupami. Bywalo tez, ze po wojnie czlonkowie grup "Samoobrony" byli odznaczani przez wladze sowieckie za walki z UPA w szeregach "Istriebitielnych Batalionow", choc wczesniej nie byli nawet swiadomi, ze Rosjanie zaliczali ich do tych paramilitarnych grup, nikomu z tych ludzi "nawet w najsmielszych snach" nie przyszloby do glowy dobrowolnie zaciaganiac sie do NKWD.

Dla lepszego zilustrowania calej sytuacji posluze sie tu przykladem Delatyna gdzie juz od 1943 roku operowaly grupy "Samoobrony" a front przeszedl przez ta miejscowosc w marcu 1944 - zreszta sytuacja nie ustabilizowala sie z dnia na dzien, miejscowe walki z UPA i Wegrami trwaly jeszcze ponad 3 miesiace. Na ten okres przypada najwieksza aktywnosc tutejszych grup "Samoobrony", m in. wypedzenie ukrainskich chlopow z Zarzecza pozna jesienia 1944 roku, gdzie stacjonowalo dowodztwo lokalnych band UPA ktore napadaly na Delatyn, gdzie prowadzono rekrutacje i gdzie zaopatrywaly sie bojowki banderowcow. Spalono 5 domow a chlopow bez ubran przegnano na sowiecka strone - za rzeke Prut, gdzie natychmiast sila wcielano ich do Armii Czerwonej i wywozono do Worochty, na front. W takiej sytuacji nazywnie chocby domniemanymi "kolaborantami" ludzi, ktorzy bronili sie przed napascia i wyjatkowo lagodnie obchodzili sie z wrogiem jest conajmniej nie na miejscu. Wedlug historyka, obecnie - bez szczegolowych i rzetelnych badan zrodlowych - nie mozna dac jednoznacznej odpowiedzi na "trudne pytanie", kim byli Polacy z "istriebitielnych batalionow". "Polskimi zolnierzami broniacymi wlasnych rodzin i domow przed oddzialami podziemia ukrainskiego; ludzmi wprzegnietymi sila w sowiecka machine wojenna; czy tez uczestnikami formacji kolaboracyjnych utworzonych przez nowego okupanta z miejscowej ludnosci?" - zastanawia sie Pan Balbus, ktory nie przesadza odpowiedzi.

Nalezy rowniez - jesli nie przede wszystkim - pamietac ze, oprocz podloza etnicznego mordy, ktorych dopuszczali sie Ukraincy, Niemcy i Sowieci mialy takze podloze rabunkowe. 
Cale mienie panstwa polskiego i Polakow mieszkajacych na Kresach Wschodnich zostalo zagrabione.
Jak wyszczegolniono na wstepie artykulu, jezykiem polskim w 8 kresowych wojewodztwach II Rzeczpospolitej poslugiwalo sie (wg spisu z 1931 r.) 5 597 600 osob. Biorac pod uwage przyrost naturalny z lat 1931-1939 mozna te liczbe zaokraglic do 6 milionow Polakow. Po zakonczeniu wojny na ziemie Polski w granicach wyznaczonych przez Jalte i Poczdam przyjechaly 1 760 263 osoby. W czasie trwania wojny, z Andersem ewakuowalo sie z ZSRR do Iranu 115 742 osoby, w tym 78 470 zolnierzy. Z I Armia Wojska Polskiego pod dowodztwem gen. Berlinga do kraju przybylo ok. 100 000 osob. Nie rejestrowane ucieczki Polakow z Kresow, objely w czasie wojny co najmniej 40 000 osob. Na Kresach pozostalo po wojnie ok. 2 000 000 ; stad wynika wniosek, ze reszta - ponad 2 000 000 - zginela za sprawa trzech wrogow. Krew Polakow splamila rece Sowietow i Niemcow, ale Ukraincy byli wszedzie tam, gdzie mozna bylo Polakom szkodzic.

Ta ogromna nienawisc Ukraincow towarzyszyla Polakom nawet wowczas, gdy swoje miasta i wsie musieli opuscic. Aby zatrzec slady polskosci i rzymskiego Kosciola, pozostawione tam swiatynie dewastowano, palono, rownano z ziemia bez wzgledu na ich wartosc artystyczna. Ziemie kresowa Polacy opuszczali w poplochu, jedynie uchodzac z zyciem, wezelkiem i swietym obrazem. Na wschodzie pozostawili zagospodarowane wsie i miasta, gdzie w ciagu 600 lat polskiej obecnosci byly tworzone i gromadzone nieprzebrane skarby materialne i kulturalne. Nalezy zalowac, ze bardzo niewiele dobr kultury mozna bylo ocalic z pogromu. Na mocy umowy z 1946 roku przewieziono do Wroclawia czesc zasobow Ossolineum - 150 000 tomow wybranych z ogolnego zbioru. Pozniej, dodatkowo, w 1947 przybylo 67 000 tomow. Umozliwilo to reaktywowanie biblioteki we Wroclawiu, gdzie wlaczono do Ossolineum znalezione na Slasku cimelia bibliotek lwowskich zagrabione podczas wojny przez Niemcow. Zbiory czasopism trzeba bylo od poczatku gromadzic, bo ze Lwowa nie mozna bylo ich zabrac. Reszta Ossolinskich zbiorow wcielona zostala do Biblioteki Akademii Nauk USRR. Muzeum Lubomirskich wlaczono do Galerii Miejskiej Lwowa. Ocalal ksiegozbior Teatru Lwowskiego. Po ekspatriacji Teatr Polski ze Lwowa znalazl sie w Katowicach. Tu w Teatrze im. Stanislawa Wyspianskiego zlozono cenne druki i rekopisy. W 1978 roku zostaly one przekazane Bibliotece Slaskiej w Katowicach w liczbie 5 350 egzemplarzy, ponad 1000 tomow - glownie rekopisow - wcielono do zbiorow Ossolineum we Wroclawiu. Ocalaly niektore przedmioty kultu, wywiezione z narazeniem zycia przez ekspatriowana ludnosc. Dzis, po dlugich staraniach, znaleziono ich ponad 200. Sa rozsiane po calej Polsce, przypominaja o kresowych swiatyniach, ktore w wielu wypadkach juz nie istnieja. Rozne formy zycia polskiego na Kresach obecnie powoli odzywaja, nalezy je wspierac, ale sa to niezwykle skromne relikty dawnej swietnosci. W Kazachstanie mieszkaja Polacy, ktorzy przypominaja, iz niegdys wywiezieni zostali z terenow kresowych Rzeczpospolitej Obojga Narodow, siegajacych daleko na Wschod. Tez wymagaja naszej troski. Wojna wyrwala tych ludzi " z korzeniami" z ich ziemi. Smierc, glod, trwoga i niezmierzony zal byly im przez dlugie lata jedynymi towarzyszami. Dzis Ukraina jest wolna, swobodna, ale bez swych dzieci nie jest i nigdy juz nie bedzie ta sama Ukraina. Taka do ktorej tesknia nie tylko Polacy ale i sami Ukraincy. Miejscem gdzie wychodzily sobie na spotkanie trzy kultury, gdzie wsrod ukrainskich dzieci bawily sie polskie i zydowskie. Ten malenki skrawek swiata przykryty owa wielobarwna, ujmujaca ludzka mozaika odplywa dzis gdzies daleko, gubi sie gdzies na wodach zamierzonej Ukrainsko-Polskiej niepamieci. Czy wzajemna nienawisc jest wciaz az tak silna aby musialy okazac sie prawda, tragicznym proroctwem slowa wypisane na wstepie tego artykulu? "Polska czeka az wyginie pokolenie Polakow, ktore te tragedie przezylo i pamieta, dopiero wtedy bedzie mozna przystapic do ukladania dobrosasiedzkich stosunkow miedzy Ukraina a Polska". Czy naprawde tylko o to nam chodzi? Jakie beda te nowe "dobrosasiedzkie" stosunki?

 

 Andrzej Orłowski


                                                                                                     

 

 

 

 
Copyright ©2007 Janusz Stankiewicz