KISIELEWSKI  Norbert   

 


Informacja do 
Listy więźniów opracowanej przez Janusza Stankiewicza na podstawie książki 
„Pawiak. Więzienie Gestapo.Kronika 1939-1944” autorstwa Reginy Domańskiej 
(wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1978), 
Szanowni Państwo ,
Natrafiłem w Państwa opracowaniu na nazwisko „Narbut Kisielewski” . Podobnie jest spisie wywiezionych na str. 187/188 i indeksie nazwisk na str. 645 w książce „Pawiak więzienie gestapo - kronika 1939-1944” Reginy Domańskiej. 
Jestem przekonany że chodzi tu na pewno o Wujka mojej Żony : Norberta Kisielewskiego , zwłaszcza , że nigdzie nie istnieje imię „Narbut” – występuje bowiem tylko takie nazwisko. 
Norbert , Henryk Kisielewski był synem Antoniny i Andrzeja Kisielewskich , którzy około 1909 roku wyemigrowali z Warszawy do USA . Mieszkali i pracowali w Nowym Jorku .Tam w 1911-06-11 urodził im się syn Norbert Henryk a w 1914 córka Wanda ( moja teściowa ) . 
Chociaż powodziło im się materialnie bardzo dobrze i mieli obywatelstwo amerykańskie to z tęsknoty za ojczyzną w 1922 roku wrócili wszyscy do Polski , gdy odzyskała niepodległość. Andrzej Kisielewski prowadził wytwórnię i słynny w Warszawie salon obuwia „A. Kisielewski” w Al. Jerozolimskich 22 . 
Po powrocie Norbert Kisielewski uczęszczał do Gimnazjum Męskiego p.w. Św. Kazimierza oraz do Wyższej Szkoły Muzycznej im. Fr. Chopina , gdzie uczył się gry na skrzypcach i pianinie . Potem kontynuował naukę w Szkole Nauk Politycznych . Jednocześnie pomagał rodzicom w prowadzeniu rodzinnej Firmy
Andrzej i Antonina Kisielewscy z córką Wandą po powrocie do Polski zrzekli się obywatelstwa amerykańskiego , które zachował tylko syn Norbert . Przez to w myśl prawa był Amerykaninem dla władz polskich a w czasie II wojny światowej również dla okupacyjnych władz niemieckich. 
W grudniu 1941 roku ( 2 dni po ataku Japonii na Pearl Harbor i w czasie gdy Niemcy byli pewni zdobycia Moskwy) po wypowiedzeniu przez Niemcy i Włochy wojny Stanom Zjednoczonym, zaczęli traktować obywateli amerykańskich jako wrogów . Po aresztowaniu Norberta , Gestapo przewiozło go do swojej warszawskiej siedziby w Al. Szucha i po przesłuchaniu osadziło na Pawiaku. 
Z Pawiaka w dniu 7 stycznia 1942 roku razem z grupą obywateli amerykańskich został wywieziony do obozu dla internowanych w Laufen k. Salzburga i tam osadzony w Oflagu VII C z jenieckim numerem 45. 
Podczas internowania w niemieckim Laufen zakochał się w tamtejszej Niemce pannie Lieselotte (zdrobniale Lilo) Göbel i pozostał tam również po zakończeniu wojny . 
Po wojnie pracował jako fotograf , zgodnie ze swoimi zainteresowaniami ( już od młodości fotografia oraz gra na skrzypcach były jego ulubionymi zajęciami ) . 
Mieszkał z narzeczoną w Laufen bardzo pięknej okolicy przy ul. Steinerne Gasse 157 nad odnogą rzeki Salzach będącą granicą między Niemcami a Austrią . Niestety w dniu 2 lipca 1954 rejon ten nawiedziła letnia powódź . W domu w którym mieszkali , stała woda do pierwszego piętra, więc aż pod drzwi mieszkania Lilo i Norberta. Sąsiedzi z parteru schronili się z dziećmi i meblami do ich mieszkania i ustawiali w pośpiechu ich i swoje meble jedne na drugich . Norbert pomagał nosić te meble z parteru . Po tym wysiłku pokazały się pierwsze oznaki ciężkiej choroby Norberta . Wzbraniał się niestety z pójściem do lekarza . Namowy Lilo dopiero po tygodniu dały skutek i Norbert dał się zbadać . Lekarz stwierdził ciężkie krwawienie nerki , anginę pectoris i dał natychmiastowe skierowanie do szpitala w Laufen . Gdy tylko po 2 transfuzjach lepiej się poczuł , został przyniesiony do Salzburskiego Szpitala Urologicznego . Tam nie stwierdzono zagrażającej życiu choroby nerek i został przyniesiony na własne życzenie znowu do szpitala ogólnego . Wyraźnie nabrał tam sił. Wieczorem przed śmiercią jeszcze czuł się rześko, zjadł kolację i nic mu nie dolegało. Następnego poranka 1954-07- 27 około godziny 6 pielęgniarka zapytała go jeszcze czy ma jakieś życzenia. Odpowiedział , że nie potrzebuje niczego. Opiekunka sprawdziła po pół godzinie ponownie i zobaczyła , że już nie żył . Prawdopodobnie chciał wstać do umycia, zakładał kapcie i w tym momencie zastała go śmierć. Zmarł przez embolię (embolię tworzy każde ciało obce w krwiobiegu np. skrzep lub powietrze , które może blokować swobodny przepływ krwi powodując zator - jeśli blokowana jest na przykład arteria wieńcowa, ograniczony przepływ krwi może spowodować atak serca- p. tłumacza ) 
Norbert , Henryk Kisielewski został pochowany w niemieckim Laufen . 
W Warszawie na Cmentarzu Bródzieńskim ma też symboliczny napis na pomniku grobu rodzinnego Kisielewskich w kwaterze 4 C rząd 2 grób nr 23


Poniżej pamiątki z okresu internowania Norberta Kisielewskiego w Laufen.

 

 

informacja Ryszard Kołaczek - wpis Admin w dn. 24.03.2011 r.

POWRÓT NA STRONĘ "Więźniowie Pawiaka"